Stali Bywalcy tego zakątka internetu i Wy, którzy przychodzicie tu po raz pierwszy! *

Jak co roku w listopadzie rozpoczyna się nowa edycja szalonego,  spontanicznego dobroczynienia!

To, co? Słuchajcie. Jest Robótka… 

I oby i tym razem dało radę, bo oni tam czekają. 

Jak nikt na świecie. 

❆❆❆ A KTO CZEKA? ❆❆❆ 

       Koedukacyjna brygada niepełnosprawnych intelektualnie mieszkańców Domu Pomocy Społecznej w Niegowie.  Niegowiaki to garstka maleńtasów, sporo młodzieży, bardzo wielu emerytów i seniorów. Różnymi drogami, zwykle przed wielu laty, trafili do tego domu i tu już zostaną do śmierci. Dzieciaki-Starszaki. Żaden Niegowiak z tej gromady – czy to ze względu na wiek, czy problemy zdrowotne, czy też stopień niepełnosprawności – nie będzie już miał innego, prawdziwego domu. I chociaż Opiekunowie starają się Dzieciakom-Starszakom odkrajać nieba po kawałku, to nigdy nie zastąpią im też prawdziwej rodziny.  Więcej można dowiedzieć się TUTAJ.

Celem Robótki jest coroczne odpalanie fajerwerków radości za pomocą kartek pocztowych.  Czas trwania: **15.11.2018 – 30.01.2019**

 JEST ROBÓTKA, więc zostań Robótkowiczem, o!

❆❆❆ Co zrobić, by nim zostać?❆❆❆

❆ Zajrzeć na blog https://jestrobotka.blogspot.com/, poczytać zakładki:

– JEDYNA TAKA JEDYNKA

– DOSKONAŁA DWÓJKA

– TEMPERAMENTNA TRÓJKA

– CZADOWA CZWÓRKA

– PERFEKCYJNA PIĄTKA

– SZAŁOWA SZÓSTKA

– SENSACYJNA SIÓDEMKA

i wyłuskać sobie spośród Starszaków konkretnego ulubieńca i wysłać mu słów kilka napisanych z serca. Niech się Wasz ulubieniec przez chwilę poczuje wyróżniony i wybrany. Jedyny, wyjątkowy i specjalny.

Tęsknoty i smutki najbardziej dają się we znaki w okołoświątecznym, Bożonarodzeniowym czasie, gdy serca Niegowiaków rwą się ku rodzinom, których już nie ma albo których nigdy nawet nie było. l dlatego listem lub kartką z życzeniami możemy, choćby i na odległość, przytulić wybranego Starszaka i sprawić by jego Boże Narodzenie było mniej smutne i samotne.

Listy adresujcie następująco:

Dom Pomocy Społecznej dla Dzieci w Niegowie Rodzinka…
dla…
Wierzbowa 4
07-230 ZABRODZIE

Co roku pytacie,  

❆❆❆ CZY MOŻNA OBDAROWAĆ ULUBIEŃCÓW ŚWIĄTECZNYM PREZENTEM? ❆❆❆

 /…/ jasne! Stąd dość szczegółowe opisy mieszkańców, które powstają we współpracy z Dyrekcją i Opiekunami. Tylko prosimy, w ferworze zawijania podarków, nie zapomnijcie o dobrych słowach dołączonych do paczek. To one są esencją Robótki.

 ❆ Blogerzy mogą oplakatować swój blog:

Robotka2018_Sztandar_500x500px
Sztandar „Robótki 2018”

oraz zalinkować stronę: https://jestrobotka.blogspot.com/

________________________________
*/ Skopiowane fragmenty strony https://jestrobotka.blogspot.com/2018/11/robotka-2018.html

Komentarze na blogu głównym

Straszna jabłonka, lokalne absurdy i uśmiechy losu

Powakacyjny serwis informacyjny czyli co się u mnie działo…

       W maju, e-mailami, powiadomiłam kogo trzeba i nie trzeba o usychającej pod moim oknem jabłonce, która zagraża bezpieczeństwu.

Załączyłam te oto dwa zdjęcia:

Jabłonka 1

Wtedy jeszcze kwitła, dziś już – stosownie do pory roku – zrzuciła jabłuszka.

Jabłonka we wrześniu

W odpowiedzi – 25 maja 2018 r. – poinformowano mnie, że została wszczęta  procedura mająca na celu uzyskanie decyzji  zezwalającej na usunięcie drzewa gat. jabłoń owocowa. Musi to być bardzo poważna procedura, wymagająca zapewne owocnego rozstrzygnięcia przez wysoką komisję szczebla europejskiego. 😉 Mamy już wrzesień, a jabłonka… Jak zagrażała, tak zagraża! Jak straszyła, tak straszy!

Jabłonka 2

       Po drugiej stronie tej samej ulicy ułożono na nowo chodnik. Wprawdzie z płytek z odzysku, ale przecież staruszki wcale nie muszą być gorsze od nowoczesnej kostki. Najważniejsze, żeby było równo i sucho, a w słoty i śniegi nie przewracać się w drodze na przystanek autobusowy.

Oto ten chodnik po niechlujnej renowacji:

Krzywy nowy chodnik1

Pytam majstra.

– Dlaczego tak krzywo ułożyliście płytki chodnikowe? Nogi można połamać!

– Przedtem też było krzywo. Odpowiada  pan majster.

– To po co było na nowo układać? Dociekam, jakbym miała zamiar pisać scenariusz dalszych odcinków serialu „Alternatywy 4”, po czym słyszę i własnym uszom nie wierzę:

– Bo w ogóle miało nie być układane.

Pochwalić wypada jabłonkową stronę ulicy. Jest nowy chodnik z szarej kostki. Ułożony na medal, o!

       Przed niedzielą, w jeden z letnich dni, rozrzucono czarną ziemię na trawnikach, zagrabiono i wysiano trawę. Po niedzieli pojawiła się koparka i wybrała wysianą trawę razem z podłożem aż do szaro – białego marglu. Następnie przyjechała ciężarówka z czarną ziemią, którą na nowo rozrzucono, zagrabiono, po czym znowu wysiano trawę.

– Po co w piątek siać trawę, skoro w poniedziałek obniża się trawniki?

     Nasz węzeł cieplny, który prezentowałam w notce Szczęście to dziurka z zaworkiem” połączył się węzłem małżeńskim z miejską ciepłownią. Godnym uznania jest  harmonogram prac, jaki przyjęto, czyli zimą zamontowano urządzenia w piwnicy pod dachem, a latem wykonano ziemne wykopy na zewnątrz pod niebem, by rurami piwnicę z MPC’em złączyć na wieki. Te prace stanowczo nie nadają się na scenariusz jakiejkolwiek komedii. Są jednak warte odnotowania. Co dobre wymaga pochwały, o!

W piwnicy, w miejscu sprzedanego kotła centralnego ogrzewania urządzono warsztat, a w przestrzeni, dotychczas okupowanej przez 4 tony węgla,  pojawiły się słoiczki i archiwum ”papierów różnych”.

Panowie, którzy odkupili kocioł, przywieźli i ułożyli w piwnicznej szafie drewno do kominka. Także zamurowali dziurę w ścianie po rurze dymowej. To nadzwyczaj pracowici i dobrzy ludzie. Z takich, co serce mają na dłoni i serca używają. Ja także nie omieszkałam dołożyć prezenty. Obdarowane obie strony transakcję uznały za obopólnie korzystną i w wielkim  zadowoleniu rozstały się.

Piwnica.Kolaż

       Zostały poczynione przygotowania do przyszłorocznych wakacji. Rezerwacja – w cenie, która już dziś jest o 2 tysiące złotych wyższa – dokonana w sierpniu. Cichobiegi medyczne czyli sandały i mokasyny z miękkiej skóry, jakich od lat nie mogłam nabyć oraz mała i lekka pompka – zakupione.

DSC00868

       Miły pan Kurier przywiózł dwa uchwyty do parasolek. Jeden dla mnie, drugi dla mojej siostry. Niestety, do uchwytów tego typu pasują tylko parasolki dziecinne, a te zbyt mało cienia rzucają. Postanowiłam więc przerobić swoją parasolkę. Udało się, hej ha! Będzie można latem odpoczywać w cieniu w miejscach nasłonecznionych, np. na samym brzegu morza.

Parasolka i uchwyt. Kolaż

       Tymi optymistycznymi akcentami kończę powakacyjny serwis informacyjny oraz wakacje’2018 i przystępuję do oczekiwania wakacji’ 2019.

1 grudnia 2018.
Odnotowuję, że 31 listopada 2018 r. straszna jabłonka została wycięta. Nareszcie!

Komentarze na blogu głównym.