Gwiazdkowe prezenty

doczekaliśmy się czasu

kiedy wiele jest hałasu

euro – klasa

ród stateczny

w ruch wprawiony przedświąteczny

na marketach choineczki

w koszach misie i laleczki

mako – serów pełne puszki

przytulanki do poduszki

mydło, szydło i powidło

a do tego smarowidło

i na pięty i na liczka

brokatowa puderniczka

nawet klapki  z cekinami

hit za hitem nad hitami

wszędzie gwiazda betlejemska

a z ciapami

wprost nieziemska

trele trili trele bęc

od tandety można pęc

gwiazdkowe prezenty

na markowe brak sałaty

więc powracam ja do chaty

siadam w kącie przy kominie

myśl za myślą w głowie płynie

co tu robić wciąż się biedzę

długo w miejscu nie usiedzę

biorę igły i kordonki

na kółeczka tnę zasłonki

trele trili dobra chęć

serweteczki na sto pięć

trele trili tra ra ra

mam prezenty

hop hura!

… i bęc !

14 uwag do wpisu “Gwiazdkowe prezenty

  1. A ja pasjami lubiłam robić szydełkowe serwety. Im większe, tym większa frajda. Niestety teraz już czasu brak i oczy nie te… Muszę coś kupić moim najbliższym, takiego wymarzonego, upragnionego. Ale najwazniejsza jest lalka dla mojej wnusi. Pozdrawiam serdecznie

  2. Bardzo ładne serweteczki zrobiłaś. Ja kiedyś robiłam szaliki na drutach jako gwiazdkowe prezenty, a ponieważ było do zrobienia kilka, zaczęłam już we wrześniu i zdążyłam. Najważniejsze, że się bardo podobały. W sklepach jest teraz zatrzęsienie różnych drobiazgów, często nie wiadomo do czego przydatnych, ale ludzie kupują, bo coś trzeba pod choinkę włożyć.Pozdrawiam. :)))

    • Rozyna, o tak – drobiazgów bardzo dużo. Czasami trudno zdecydować, co wybrać. Ja się zdecydowałam na „robótkowe” prezenty, tym bardziej że przed świętami nie mam co robić, bo troszkę zamiera życie towarzyskie i kulturalne, wieczory długie, a szydełkowanie, wyszywanie i dzierganie na drutach to bardzo przyjemne zajęcia. A ileż radości potem widać w oczach obdarowanych.

  3. Witaj alEllo,może na jakiś strasznie poważny konkurs poezji z tym wierszem nie dałoby się wystartować.ale jaki on uroczy, buzia uśmiechnęła mi się od ucha do ucha. Bardzo lubię taką grę słów i radosny nastrój.Pozdrawiam

  4. Mario Dora, to miała być zwykła notka po powrocie ze sklepu, dlatego nawet nie pretenduje do nazwania wierszem. Jedynie forma „w pionie”, po wyrzuceniu zbędnych słów, w które ubrane były pełne zdania wygląda na wierszyk. Miło mi więc, że wierszem nazwałaś, a jeszcze miłej, że wywołał on uśmiech, bo o to mi chodziło 🙂

  5. W domu szydełkujemy ja i madre. Madre to raz nawet firankę wydziergała. Ja pozostałam przy serwetkach. Dzięki szydełkowaniu mam więcej cierpliwość i nie obgryzam już paznokci(ale też mniej się stresuję ostatnio to nie mam powodu). Niestety od jakiegoś czasu poońćzyły się stare kordonki i jakoś nie po drodze mi po nowe. Ale mnie pomału bierze chęć 🙂

    • Lavinko, szydełkowanie to fajna robótka szczególnie w pociągu i autobusie. Wyszywanie wymaga większej precyzji i skupienia. W podróży zawsze szydełkuję (czytać nie lubię w takich miejscach, bo nie mogę się skupić). Kiedyś, w drodze do Warszawy zrobiłam malutką torebeczkę – taką do noszenia przez ramię, dla swojej koleżanki. Ładna pytam? No ładna i przyda się, tylko dlaczego ma taki długi pasek, że torebka aż do kolan sięga? – pyta koleżanka. Bo podróż za długo trwała – odpowiadam :)))

  6. To prawda,ze od tandety mozna peknac, a jeszcze sobie zycza za nie jak za zloto hehe. A Twoje prezenty beda najpiekniejsze..zrobia kariere..masz talent kochaniutka. Caluski Ella

    • Dziękuję Ellutka, zaraz tam talent. Lubiłam robótki od dziecka. Kiedyś zresztą takie umiejętności były konieczne – nawet np. pończochy się robiło na drutach.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s