Strażacy

Strażacy zostali docenieni! 

Polacy uznali strażaków za jeden z najbardziej szanowanych zawodów

       Od kiedy człowiek nauczył się posługiwać ogniem, potrafi wykorzystywać jego pozytywną siłę do polepszania warunków własnego życia. Jednak, nie posiadając odpowiedniej wiedzy, nie zawsze potrafi opanować i ograniczyć jego niszczącej siły.  Strażacy potrafią. Być może dlatego mają tak niezwykle silne poczucie dumy zawodowej. Nie jeden raz ratowała  ona w trudnych chwilach i to jest niewątpliwie jej pozytywna strona.

Na ogół uważa się, że strażak, to taki facet w czerwonym hełmie, z sikawką w ręce, gaszący pożary. Oczywiście odważny, wysportowany, niosący pomoc w potrzebie. To prawda! Mało kto jednak wie, jak ogromną, jak trudną i jak skomplikowaną dziedziną wiedzy jest dzisiaj ochrona przeciwpożarowa i jakiej klasy specjalistów wymaga, aby właściwie funkcjonować.

Strażacy wezwani głosem syreny alarmowej pędzą na sygnale  nieść pomoc drugiemu człowiekowi, nie tylko nacierając na niszczące  płomienie. Także z gruzu, żelastwa i z wody  ratują ludzi oraz ich dobytek. Tną blachy, rozbijają mury. Organizują profilaktykę  i rozpoznają zagrożenia w zakładach pracy, firmach, urzędach, szkołach, szpitalach , przedszkolach, na drogach, w lesie, w rezerwatach przyrody. Odbierają porody w najmniej stosownych miejscach, neutralizują i ograniczają skażenia chemiczne. Ratują też pieska ze studni i zdejmują kota z drzewa… Udzielają  pomocy przedmedycznej, bo przeważnie są pierwsi na miejscu wypadku. Przypomnę także nietypowe akcje, jak  zdejmowanie na sali operacyjnej w szpitalu pierścienia ze spuchniętej męskości w asyście lekarzy chirurgów, czy  garnka z głowy dziecka przywiezionego do strażnicy karetką pogotowia ratunkowego.

Nie sposób wymienić wszystkich zadań. Ileż to umiejętności potrzeba?

Choć za mało dotowana i doceniania przez kolejne ekipy rządzących, ochrona przeciwpożarowa sama w sobie w naszym kraju funkcjonuje  dobrze. Strażacy – to jedna z najlepiej zorganizowanych grup zawodowych.

Cieszę się, że Polacy uznali strażaków za jeden z najbardziej szanowanych zawodów.

58 uwag do wpisu “Strażacy

  1. Po raz kolejny społeczeństwo docenia strażaków…..choć szkoda że społeczeństwo a nie odpowiedzialni za to decydenci, ale ta właśnie ocena jest chyba najbardziej satysfakcjonująca….ostatecznie wielkie słowa o służbie dla tego społeczeństwa uległy pozytywnej weryfikacji. Pewno że jestem strażakiem, od ponad 20 lat i takie czasem małe i niewielkie słowa uznania są niezwykle przyjemne. Dziękuję społeczeństwu.

    • ~Strażaku,o tak, masz rację. Bardzo cenne są takie chwile, w których człowiek dowiaduje się, że jest doceniony, zauważony. Dobrze by było też, gdyby decydenci to zauważyli i strażak nie musiał pędzić po służbie 24 godzinnej na drugi etat albo na budowę, by dorobić.Pozdrawiam serdecznie, przekaż, proszę pozdrowienia wszystkim swoim Kolegom.

  2. Witaj, to bardzo cięzki zawód, wymagający dużego zaangażowania emocjonalnego, dużej wiedzy, refleksu,wysokiej sprawności fizycznej., odwagi i …rozsądku. I dobrze,że ten zawód cieszy sie dużym prestiżem wsród ludzi. Myślę, że nie tylko u nas jest doceniany przez społeczeństwo. A ja, kretynka, z 10 lat temu miałam „bliskie spotkanie” ze strażakami. Gotowałam coś na 4 palnikach, 3 wyłączyłam, jednego nie. Gdy podjeżdżałam do swojej uliczki, zauważyłam,że wjeżdza w nia samochód strażacki. Gdy podeszłam pod blok wlaśnie się zastanawiali, czy rąbac moje drzwi, bo okna mam zakratowane.Otworzyłam , pan strażak wkroczył do kuchni, wprawnym ruchem chwycil garnek ze spalona na węgiel fasolką szparagową, zalał woda, wyłączył gaz. Zapytałam tylko, czy cos płacę, bo właściwie nic sie oprócz tej fasolki nie spaliło, ale pan powiedział,że nie, bo najważniejsze,że nic nie zapaliło się. Watpliwej urody zapach jeszcze długo tkwił w mieszkaniu.Straz wezwała sąsiadka z 4 piętra, bo szybem wentylacyjnym ciągnął do niej dym z mojej kuchni.Od tej pory odzwyczaiłam się od szybkiego wychodzenia z domu.pozdrawiam, cieplutko, anabell

  3. to niebezpieczny zawód, ale bardzo potrzebny. Natychmiast przypomniały mi się reportaże z akcji ratunkowej w WTC i praca strażaków i policji. Są to ludzie na których zawsze można liczyć, skladam ukłon w ich stronę.

    • Podczas akcji na World Trade Center oddało życie 343 strażaków. Byli wśród nich też Polacy. Ponad 60 strażaków, którzy zginęli w WTC – miało tego dnia wolne. Rzucili się na pomoc, bo nie mogli sobie znaleźć miejsca gdzie indziej.

  4. A kiedyś jak prawie każdy chłopak chciałem być strażakiem:) Tak słyszałem o tym w TV. A co do konkursu, to będzie jak będzie. Przecież nie stanę na ulicy ni nie będę mówił: Albo puszczaj sms , albo strzelam! Wybór należy do Ciebie!Zobacz ile jest komentarzy w tym blogu prowadzącym w mojej kategorii. To znaczy, że kto głosuje jak tam jest tylko kilka komentarzy? U nas dzisiaj brzydka pogoda.Pozdrawiam z Mazovsza Vojtekwww.warsawman.bloog.pl

  5. Mój brat cioteczny jest strażakiem zawodowym, nawet szkołe wyższą pożarniczą w krakowie kończył, a oprócz dobrej kondycji fizycznej strażak musi mieć odpowiednie predyspozycje psychiczne, bo na nieszczęście ludzkie to nie raz i nie dwa musi się napatrzyc.Kuzyn mówił że nie raz wycinał z samochodów co to tylko po jednym piwie jechali. Kiedyś mówił że przyjechali do wypadku i wycinali z samochodu faceta , a na tym facecie leżała martwa żona..zgroza.

    • Tomek,to masz dzielnego kuzyna. Żeby nie wiem, jak dzielny był, to takie obrazy kodują się w pamięci już na zawsze i wcześniej, czy później dają o sobie znać.

  6. Możliwe, że kampania. Na blogach politycznych to prawidłowe. Ale chyba za bardzo sie przejąłem konkursem. 30 idę na targi wędkarskie i trochę rzeczy sobie kupię.Pozdrwiam Vojtekwww.warsawman.bloog.pl

  7. Wszyscy ich doceniają, że aż każda firma musi mieć na stanie strażaka, ot – życie. Lepiej jak każda firma zatrudni psychologa – wtedy i pożarów będzie mniej i głupoty w tym bezmyślności. To mi się skojarzyło w związku z Twoją notką, ale ogólnie nic do strażaków nie mam. Niech gaszą nie ponosząc strat i niech pomagają. Pozdrawiam ;-))

    • Iwi, z tym strażakiem w każdej firmie /nawet jednoosobowej/ to jakaś nadgorliwość i nadinterpretacja przepisów unijnych przez naszych polityków.

          • Uznano zresztą ten przepis za absurdalny. „Polityka” podawała, że przeszkolenia wymagałoby ok. 1.2 mln. osób, a szkoły i ośrodki mające szkolić są w stanie maksymalnie przeszkolić 2,5 tys. chętnych rocznie. Oznacza to, że potrzebnych inspektorów p.poż. szkolono by około 400 lat.

          • I jeszcze jeden absudrd, czyli to, że ten firmowy „strażak” czyli inspektor p.poż. musi mieć co najmniej średnie wykształcenie. To co zrobi jednoosobowa firma zajmująca się sprzedażą pietruszki na bazarze? Do średniej szkoły się najpierw zapisze?

          • Iwi, wiesz, ochrona przeciwpożarowa jest ważna. Ale takie zinterpretowanie przepisów unijnych to nawet nie umiem nazwać odpowiednio. Nazwałam absurdem. Pewnie, że jest to jednocześnie utrudnianie życia ludziom, mającym małe firemki. I tak dużo jest schodów do pokonania, żeby założyć własną działalność gospodarczą. A ci, którym się udało i tak ledwo przędą, żeby udźwignąć ZUS i FISKUSA.Dla pracodawców to prawdziwy problem, gdyby musieli dodatkowo zatrudnić osobę, która posiada kwalifikacje, lub przeszkolić swojego podwładnego.Może źle przeczytałam dyrektywę unijną, ale nigdzie tam nie widzę, by było napisaneże KAŻDA firma MUSI mieć przeszkolonego inspektora czy strażaka. Nie rozumiem, dlaczego rządzący (niby prawica, która tak kiedyś krytykowała np. obowiązek zatrudniania w zakładzie pracy pracownika d.s. wojskowych) chce teraz obciążyć nawet malutkie firmy strażakiem. Czy zastanowili się np., że nawet jak przeszkoli, a przeszkolony pracownik zachoruje lub się zwolni to zabawę w 90 godzinny kurs trzeba będzie zaczynać od początku? I czas szkoleń przedłuży się z 400 lat w nieskończoność? A poza tym, czy do przeprowadzania ewakuacji lub udzielania pierwszej pomocy u szewca, czy dorabiacza kluczy jest potrzebne średnie wykształcenie? Ba, czy ten szewc, jeśli ulegnie wypadkowi, albo zasłabnie podczas pożaru – sam siebie będzie ewakuował, albo sam sobie w stanie nieprzytomnym będzie udzielał pierwszej pomocy? Bo jeśli jest przytomny, to potrafi się ewakuować bez średniego wykształcenia i kursu – biorąc nogi za pas. Co innego wielkie firmy, gdzie potrzebna znajomość psychologii tłumu, by ewakuację przeprowadzić sprawnie i zapobiec panice, czy zakłady chemiczne i inne wielkie zakłady , gdzie potrzebne wykształcenie wyższe (chemia fizyczna, fizyka, matematyka, fizykochemia spalania, mechanika techniczna, hydromechanika, podstawy budownictwa i konstrukcji budowlanych, energetyka, procesy technologiczne, teoria pożarów, która opiera się na matematyce wyższej, wytrzymałość materiałów…), plus studia podyplomowe z zakresu profilaktyki przedsiębiorstw.No to nagadałam się :)))

      • Tonie nadgorliwość ;-)Już wcześniej sugerowałem, że to wymysł Pawlaka by swoim dać dodatkowy zarobek (Szef OSP)Dziś jestem tego pewien. Z pewnych źródeł otrzymałem info, że to Pawlaka pomysł. Co źle? Facet umie zadbać o swoich! „Szarych” ludzi wykonujących trudny fach.Wieniec laurowy mu dać!

        • I jeszcze jedno!Im więcej ludzi z przeszkoleniem pożarowym tym więcej w OSP. Rozwój tych służb się kłania.Tak się dba o swoich i o swój rewir!Co by Pawlakowi nie zarzucać, to zalety dbania o swoich szaraków nikt mu nie odbierze.

          • Nikolas, do ochotniczych straży pożarnych potrzebni są ludzie z nieco innym przeszkoleniem, więc tej intencji Pawlaka, jeśli taka mu przyświecała, nie rozumiem. Inspektor p.poż. w firmie to zupełnie coś innego. A poza tym, gdyby ocenił możliwości szkoleniowe w naszym kraju, gdzie inna ustawa mówi, kto jedynie może szkolić, to zauważyłby, że na to szkolenia potrzeba 400 lat. Zwyczajny bubel prawny i tyle, moim zdaniem.

        • Dziwny pomysł, jeśli na to liczył, bo nie sądzę, że firmy zaczną zatrudniać strażaków ochotników. Większość z nich to zresztą rolnicy niekoniecznie ze średnim wykształceniem.

          • Nikolas, jeszcze tak sobie pomyślałam, że nawet, gdyby malutką firemkę było stać np. na zatrudnienie strażaka zawodowego, to będzie to fikcyjne, bo strażak nie zwolni się z Państwowej Straży Pożarnej, aby siedzieć u szewca, a jedynie w papierkach będzie figurował. Na nic się więc zdadzą jego umiejętności co do ewakuacji, udzielania pierwszej pomocy i gaszenia pożaru w pierwszej jego fazie – czyli do czasu przyjazdu jednostki ratowniczo – gaśniczej PSP.

          • Wszystko się zgadza:-) Chodzi o to, żeby strażak miał dodatkową pracę, a czy w niej będzie cały czas czy raz od przypadku. Na przykład wypłaty. To już zmartwienie konika polnego. Babki co prowadzi stragan na rynku na zatrudnienie strażaka nie stać. Bo to dodatkowe obciążenie rzędu 3 000 zł/miesiąc. Wyszło by na to, że strażak będzie syto a straganiarka z głodu nóżki wyciągnie. Jednym słowem śmiech na sali 🙂

    • ~Beataotylio – strażaczko, życzę, byś nigdy swoich umiejętności nie musiała stosować w praktyce, tzn. w organizowaniu pierwszego etapu akcji ratowniczo – gaśniczej i ewakuacji, udzielaniu pierwszej pomocy…, a jedynie na ćwiczeniach.

  8. . Nigdy nie myślałem, żeby być strażakiem. Jednak to, co oni robią, bardzo mi się podoba i jest pożyteczne. W Niemczech strażacy też robią wszystko. Przy wypadku samochodowym, ludzie najpierw dzwonią po straz, która natychmiast powiadamia pogotowie ratunkową i policję. Ale, jak ja pamiętam, polscy strażacy mieli hełmy stalowego, czy srebrnego koloru. Jak to właściwie jest Ella. Przecież ty sama chyba byłaś VIP-em strażackim ? Niech żyją strażacy i strażaczki. Jezeli kobieta jest strażakiem, to można ją nazywać strażaczką ? Pozdrawia Heny

    • ~Annika, cieszę się, że się zgadzasz i doceniam, że o tak późnej porze przyszłaś, by to napisać. Wysypiaj się, skoro od rana pracujesz.

  9. Ja też Elu uważam, że strażacy to najbardziej szanowany zawód, przynajmniej u nas w Polsce. Pracują bez rozgłosu, dowiadujemy się o nich dopiero po akcji ratunkowej, po jakiejś tragedii, w której uczestniczyli ratując ludzi i ich dobytek. Nigdy nie słyszałam o strażakach łapówkarzach, albo strażakach strajkujących. Dokładnie nie wiem, ale oni też chyba dużo nie zarabiają, bo przecież to sfera budżetowa, prawda ? Pozdrawiam. :)))

    • Rozyna, tak, to budżetówka. A strajk był jedynie w Wyższej Oficerskiej Szkole Pożarniczej w 1981 roku. Ale nie płacowy. Powodem protest przeciwko zmilitaryzowaniu uczelni.

  10. Tak. Za tydzień będą Targi i na pewno tam będę:) Mam parę rzeczy do kupienia. Jak kołowrotek, żyłki na przepony i inne rzeczy. No i na pewno pofotagrafuję sporo. I potem dam wpis:)Pozdrawiam Vojtek nie strażak.Ps. Ale niedaleko mnie jest jedyna w Polsce Oficerska Szkoła Pożarnicza……….A jeśli chcesz zobaczyć trochę Żoliborz to zapraszam: http://www.zoliborz.bloog.pl Pozdrawiam CiebieVojtek

    • Trudno mieć pretensje do organizatorów, że „maszynka do głosowania” decyduje w ostatniej fazie o pierwszej dziesiątce. Regulamin zresztą nie zabrania znanej osobie takiej kampanii prowadzić i sterować posłusznymi politycznie ludźmi. Można przedstawić swoje propozycje, ale co to da? Podobno w ubiegłym roku było tak samo, że „maszynka” wywaliła świetny blog mający rzesze czytelników.

  11. Oczywiście masz rację. Tylko niech zmienią nazwę nie na Blog Roku, tylko na MISTRZA WYSYŁANIA SMS. Sam blog jest do tego niepotrzebny. SMS można też kupić. Jedno piwo za wysłanie SMS wartości 1,22. Obliczyłem, że można było zainwestować około 1000 zł. Na przykład żeby zgarnąć nagrody warte dużo więcej. Tylko dlaczego znani dziennikarze firmują taką imprezę. Jem sobie obiad. Czekam na żonę. Syn u babci.Pozdrawiam vojtek w domu:)

    • Vojtek, zastanawiam się, jak może cieszyć ludzi takie kupowanie? Jakaż radość z SMSów od ludzi, którzy w ogóle nie interesują się blogiem? Dziwne to dla mnie i niepojęte. Oczywiście nikt nie może tego nikomu zabronić, ech… szkoda gadać…

  12. Dodałem twój blog do moich ulubionych. Przepraszam, ze dopiero teraz to zrobilem:( Poza tym wszystko ok. Dałem niespodziewany wpis „pokonkursowy”Vojtekwww.warsawman.bloog.pl

  13. Tak jedziemy dalej, piszemy. A ja jestem teraz w trakcie sprzątania mieszkania:) I zaraz potem sniadanko. W Warszawie jest dośc ponuro…..Ale w duszy wcale nie.Pozdrawiam Vojtekwww.warsawman.bloog.pl

  14. PITów nie rozliczyli, ale pewnie już wiedzą gdzie przekażą pieniążki…pozdrówka… Czy zmienią swoje postanowienia?…zobaczymy…buzial

  15. Zgadza się, zawód wymagający natychmiastowej reakcji, wielkiego zaangażowania. Nie każdy może być na zawołanie, a tu tego wymagają:)Pozdrawiam serdecznie

  16. Pingback: 4 maja jest Dzień Strażaka, o! | alE blogowanie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s