Kwiat paproci nie zakwita w Walentynki

       Kwiat paproci zakwita w Noc Świętojańską z 23 na 24 czerwca i wróży pomyślny los. Zaraz po północy chłopcy z dziewczętami udają się do lasu w jego poszukiwaniu. Tak naprawdę nikt nie liczy, że odnajdzie kwiat prawdziwy. Raczej symboliczny, bo w czerwcową ciepłą noc świętojańską jest okazja do pospacerowania po lesie w świetle księżyca, do pocałunków pod gwiazdami i wyznań miłosnych, a nawet oświadczyn. Ciepło, pięknie, przyroda w całej swej soczystości. Drzewa, pohukujące sowy, kwiaty, wszystko zdaje się tańczyć i zapraszać do miłosnego tańca.

       Niedługo Walentynki. Podobno ten dzień jest świętem zakochanych, a nie Noc Świętojańska.

Naprawdę?

Ja tego blefu nie kupuję!

Ja cudzych zwyczajów nie kalkuję!

Ja poczekam do czerwca – na Noc Świętojańską – prawdziwe święto miłości i pragnących się zakochać. Na zabawy przy ogniskach, na wykrzesane kawałkami drewna ognie świętojańskie, na rozśpiewane kręgi panien i akrobatyczne skoki kawalerów przez ogień. A potem poobserwuję płynące na rzece rozświetlone płomieniem świec wianki. Wspomnę, jak Noc Świętojańska stała się dawno… dawno temu naszym świętem zakochanych, w które:

Zakwita w puszczach dziwny kwiat paproci,
Na jedną chwilę w tajemniczym cieniu
Cały świat blaskiem czarodziejskim złoci,
Lecz można tylko dotknąć go w marzeniu.

Młodość, co wierząc sama cuda tworzy,
Umie go dojrzeć w cudowności lesie,
Żadne widziadło w biegu jej nie strwoży
Pewnej, że skarb ten na sercu uniesie.

A choć nie uszczknie kwiecia ideału,
Co pod jej ręką jako sen przepada,
Jednak ma chwilę ekstazy i szału,
W której jest pewna, że niebo posiada,

Gdy się dwa serca spotkają tęskniące,
Pełne nadziemskiej piękności i żalu,
Gdy objawienie miłości jak słońce
Na ust spłonionych zabłyśnie koralu;

Gdy po raz pierwszy drżące a wstydliwe
Te usta w jeden pocałunek spłyną,
Gdy przez nie dusze połączyć się chciwe
Jako dwie fale w oceanie giną –

Natenczas w uczuć wezbranych powodzi,
W tej błyskawicy duchów idealnej,
Kwiat ów cudowny tajemniczo wschodzi
I w pocałunku kwitnie niewidzialny!

Tyle też jego trwania. Gdy z zachwytu
Zbudzona dusza chce go ująć w dłonie –
Zniknął bez śladu… Tylko wśród błękitu
Zostały po nim jakieś dziwne wonie.

                                                                            /Adam Asnyk.”Kwiat paproci”/

       Ze zmarzniętym nosem, w scenerii dawno przekwitłej, a jeszcze nie rozkwitłej przyrody, zwolennikom amerykańskich Walentynek, pasujących do nas jak pingwin do Sahary, życzę  słodkich czekoladowych serduszek w czerwonych pazłotkach. Od szefa i szefowej, od sąsiadki i sąsiada, od kolegi i koleżanki, od wszystkich dla wszystkich.

Trzeba uważać tylko na datę ważności, bo czasami są to przerobione na serduszka gwiazdki choinkowe, które niedługo, /jeśli nie sprzedadzą się/ zamienione zostaną w jajeczka od zajączka.

67 uwag do wpisu “Kwiat paproci nie zakwita w Walentynki

  1. Masz rację. Tak jak każdy kraj leży w innej strefie klimatycznej, tak samo ma prawo do świętowania swoich świąt we własnym czasie. Też bardziej pasują mi skoki przez ognisko w ciepłą czerwcową noc, niż kupowanie w lutym wielkich czerwonych lizaków. Pozdrawiam

  2. Tak się narobiło że życzenia składają wszyscy , wszystkim , dzieci rodzicom,znajomi znajomym.Ba dostałem Walentynkowe serduszko od dostawczyni ( chciałem uniknąć słowa dostawcy) towarów handlowych . Fakt że fajna ,ale kudy do serduszka. Nie umiemy niestety sprzedać naszej Nocy Kupały, słaby marketing. Gorszy jest jednak Hallowen

  3. Miłość nie potrzebuje specjalnych dni i życzeń od wszystkich. Im więcej osób jest w cos zaangażowanych, tym mniejsze powodzenie dla większości, a wieksze dla pomysłodwcy. Tak to działa. chodzi tylko o pieniądze, wiec nawet twarde jabłka, które nie nadają się do jedzenia mają w moim mieście duże wzięcie. Ktoś – zanim zaczęły nabierać koloru jeszcze na drzewie przytomnie nakleił kartkę z wyciętymi słowami :”kocham Cię po angielsku i tym sposobem sztuka kosztuje 2,50, a że nie da się tego zjeść. No. cóż – nie wszystko złoto co się świeci, ale i love you jest i to się liczy. pozdrawiam

    • Iwi, dla mnie jakieś dziwne są te życzenia i serduszka od wszystkich dla wszystkich. A „kocham cię” na jabłkach – obłędne !!! I dlaczego po angielsku? Przecież Polacy nie gęsi i swój język mają.

  4. Racja,racja….przyłączam się do krytyki kolejnego święta z importu…i ignoruję całkowicie!Dzięki za piękny wiersz….jak dobrze,że ktoś przypomina nam to co piękne!Apel do wszystkich: nie kupujmy serduszek!

  5. Trochę już się Elu przyzwyczaiłam do tego dziwnego święta, bo już kilka lat mamy z nim do czynienia. Na początku myślałam, że to tylko jest dla zakochanych , ale jak w pracy szefowi prezent walentynkowy trzeba było kupić, to już mi się to dziwne wydało. A teraz w sklepach zatrzęsienie tych serduszkowych słodkości, że aż kusi, żeby komuś bliskiemu kupić. Zdecydowanie jednak jestem za naszym, odchodzącym już w zapomnienie świętem.Pozdrawiam. :)))

  6. Nigdy nie bralam udzialu w tak fajnej zabawie…nie wiem jakos sie nie przytrafilo..a szkoda. Mysle,ze nie wazne czy to luty czy grudzien czy sierpien…wazne by w Naszych sercach codziennie byl dzien zakochanych niosac wszystkim tym ktorzy potrzebuja pomoc…taka prosta z serca. Caluski cieplusie Ella

  7. a niech mi się walentynkują Ci co chcą..co mi tam … moja siostrzenica nawet ślub brała w walentynki … i to koniecznie chciała w walentynki, więc i tak miała….pozdrawiam

      • taki tekst z głównej strony Ont.pl :”Wyrazić miłość kupując komputer albo przynajmniej jakiś gadżet elektroniczny? Obecnie taki pomysł wydaje się całkiem na miejscu. Zwłaszcza gdy ma to być prezent dla mężczyzny. Kobiety wolą jednak inne upominki.”wyjaśnia wszystko…..właściwie można by zamiast „kocham cię” powiedzieć: „miłych zakupów”

  8. Całkowicie się, z tym co napisałaś, zgadzam. Lepiej pasowałyby wiosna, lato, jak zima. Zakochują się chyba najczęściej, kiedy jest ciepło, bo i wianek łatwiej wtedy niewieście „zgubić”, albo po prostu do wody wrzucić, a wybranemu w ramiona się rzucić. Szkoda, że ten patron zakochanych został ścięty na rozkaz Claudiusa II w okresie zimy i to bardza, bardzo dawno temu. A teraz raptem sobie ktoś o tym przypomniał i jest następna okazja do świętowania. Ale wydaje mi się, że to święto jest bardziej sensowne, jak wiele innych bzdurnych, dla których brakuje już dni w polskim kalendarzu. A póki co, do dzieła ! I : „Do zakochania jeden krok…. „. henrykus70@poczta.onet.eu vel Heny

    • Mijają dni, miesiące, mija rok.Prawdziwe życie mija nas o krok.I z tym nam dobrze jest i nie jest,I niby nic nie dzieje się.Świat nam nie wadzi, lecz przez cały czasCoś się gromadzi, coś dojrzewa w nas.Co było ledwie nutką rzewną,Zmienia się w pewność tego, że:Do zakochania jeden krok, jeden jedyny krok nic więcej.Do zakochania jeden krok, trzeba go zrobić jak najprędzej.Dopóki się zapala wzrok, dopóki się splatają ręce.Dopóki kusi nocy mrok, do zakochania jeden krok, do zakochania jeden krok.A potem znowu codzienności kurzI zakochanie też za tobą już.I tylko jedno masz ze świata- niezmienną pewność własnych wad.A potem braku wrażeń też masz dośćI znów się zamiast marzeń zjawia ktoś.Ma imię, adres, kolor włosówI już nie sposób oprzeć się.Do zakochania jeden krok, jeden jedyny krok nic więcej.Do zakochania jeden krok, trzeba go zrobić jak najprędzej.Dopóki się zapala wzrok, dopóki się splatają ręce.Dopóki kusi nocy mrok, do zakochania jeden krok, do zakochania jeden krok.

      • Dobrze, że przypomniałaś te słowa, bo ja już ich nie pamiętałem, kto je napisał i śpiewał. Ale melodia i słowa mi się podobały. Dziękuję za pełne przypomnienie. Widać, że ty masz wszystko gdzieś zaszufladkowane.

  9. Co sądzę o Walentynkach? Cytuje:Mój Mąż do mnie: niedługo walentynkiJa do Mojego Męża – jak mi coś kupisz to Cie tym pieprznę!

  10. Elutku, z założenia to nie jest świeto zakochanych, ono jest dniem wyrażania miłości do wszystkich ,których kochamy, lub bardzo lubimy, a więc przy okazji dla zakochanych. Uważam,że dzień, który „namawia” do wyrażania innym pozytywnych uczuć, wart jest obchodzenia. Tylko napisy w języku angielskim mnie śmieszą, w czym gorsze jest polskie ” kocham cię” od ” I love you”?. A noc świetojańska to nie święto zakochanych, to pogańska noc płodności w której miłość nie miała wiele do powiedzenia- liczył sie seks. Wtedy można było bezkarnie posiąść lub ulec. Ale to juz stare dzieje, no właśnie, Stara Baśń.Miłego Eluniu,

    • Pani anabel, gdyby tak daleko sięgać, to i choinka wywowdzi się z pogańskiej tradycji ludowej. Stała się jednak nieodłączną ozdobą w czasie świąt Bożego Narodzenia nawet w kościołach.Noc świętojańska była obchodzona przez ludy także słowiańskie, a w Polsce przyjęła się jako święto zakochanych właśnie.

      • Wiele różnych świat ma korzenie pogańskie – Boże Narodznie zostało osadzone data na starym pogańskim zwyczaju świętowania zimowego zrównania dnia i nocy, pierwsze chrześcijańskie kościoły powstawały w tych miejscach, gdzie przedtem zbierały się społeczności pogańskie na swoje uroczystości. Choinki przybyła do nas z Niemiec.Co do nocy świętojańskiej- żyje już dość długo, ale jeszcze nigdy nie słyszałam, by ktoś nazywał ja świętem zakochanych. W czasach starożytnych też istniał odpowiednik nocy świętojańskiej, ale oba te świeta były poświęcone płodności.Komercja wciska się wszędzie i tylko przykre,że ludzie tak bezmyślnie sie temu poddają. Każde świeto jest dobra,żeby wycisnąc z ludzi forsę.Mnie się sama idea „walentynek” podoba, ale nie musze z tego powodu kupować obrzydliwych czerwonych serduszek, mogę do osby, którą lubie zadzwonić i powiedzieć po prostu- wiesz, lubie Cie, mogę tez wysłać kartkę, lub kupic drobiazg, o którym wiem,że sprawi przyjemność. Zauważyłam,że większośc rodaków nie umie okazywać swej życzliwości i obdarowywać bliskich i lubianych drobiazgami, które sprawiłyby im frajdę. Za to uwielbiaja robic takie rzeczy „na gwizdek”.pozdrawiam, 🙂

        • Moje drogie Dziewuszki. Zakochanych… nie zakochanych… płodności, ognia, wody, czy miłości… Jak zwał, tak zwał ;):). Ja i tak w czerwcu pójdę na puszczanie wianków. Chodziłam z harcerzami, z panią wychowawczynią ze szkoły i chodzę do dziś. Wieczorem będzie ognisko, panny na biało ubrane będą tańczyły i śpiewały.Potem pójdą do lasu szukać kwiatu paproci. Ja nie! Swój kwiat dawno temu odnalazłam ;)A sympatii w Walentynki – „na gwizdek” nie lubię wyrażać i nic na to nie poradzę, o!I dlaczego akurat w dzień św.Walentego – patrona w chorobach takich jak: padaczka i podagra???

    • Anabell, jak jestem bombardowana hasłami tupu: okaż miłość kupując laptopa, to doprawdy nie ma to nic wspólnego z okazywaniem miłości. Szczególnie dzieciaczki ulegają wpływowi takich haseł. Potem słyszę, jak małe dziewczynki się licytują, której mama bardziej kocha – argumentując wartością prezentów.

      • Elutku, to sa skutki,że mało kto wychowuje dzieci, czyli tłumaczy im świat i życie. Przeciez gdyby rodzice tłumaczyli dzieciom, że miara młości nie jest drogi prezent, to i dzieci nie licytowałyby się. Mam wymagania, no nie?Zachciewa mi się by rodzice wywchowywali dzieci.U mnie w domu nigdy nie było drogich prezentów, ale bardzo często były drobne upominki, dawane zupełnie bez okazji, właśnie by pokazac,że sie o kims myśli, pamięta. Pozdrawiam, anabell

      • Elutku, to sa skutki,że mało kto wychowuje dzieci, czyli tłumaczy im świat i życie. Przeciez gdyby rodzice tłumaczyli dzieciom, że miara młości nie jest drogi prezent, to i dzieci nie licytowałyby się. Mam wymagania, no nie?Zachciewa mi się by rodzice wywchowywali dzieci.U mnie w domu nigdy nie było drogich prezentów, ale bardzo często były drobne upominki, dawane zupełnie bez okazji, właśnie by pokazac,że sie o kims myśli, pamięta. Pozdrawiam, anabell

  11. Dzień dobry, nie szaleję w Walentynki, ale też mi specjalnie nie przeszkadzają .Jeśli ktoś ma ochotę czerwonym serduszkiem wywijać jego sprawa, a że inny na tym zarobi też jego sprawa.Na przysłowiowe szczęście dla mnie raczej już za późno.Tym nie mniej jednak kwiatu paproci chciałabym dotknąć , czy chociaż zobaczyć. Mój ojciec śpiewał „przybądź do mnie dam Ci kwiat paproci, zerwany w borze o nocnej porze, on po prostu życie twe ozłoci, wyciągnij rękę , po szczęścia los” No to wyciągam i nie tracę nadziei… Pozdrawiam serdecznie…

    • Właśnie nie wiem, o co chodzi z tą literką „r”. Słyszałam też, że w maju nie należy brać ślubu, ale też nie wiem, dlaczego? To taki piękny miesiąc.

  12. Witaj Grycello! Asnyka uwielbiam, ale tego wiersza nie znałam. Walentynek nie lubię, bo to jest, moim zdaniem, czysto marketingowy zabieg. Jeśli się kogoś kocha, to nie trzeba czekać do takiej okazji, by mu miłość okazać. I nawet nie należy. Bez względu na aurę i moje osobiste słabizny mam nawyk codziennego wychodzenia z domu, stąd także te moje codzienne „wyprawy” na działkę, do której mam rzut beretem.Dzięki, kochana, za ciepłe słowa i troskę. Całuski!. Zdjęcie z dziką różą przepiękne!

  13. O ile dobrze pamiętam, to noc świętojańska była w czasach pogańskich świętem Kupały, o czym pisał Kraszewski w „starej baśni”. Nocy świętojańskiej poświęcił swoje pieśni Jan Kochanowski. Na dodatek św. Walenty byl patronem paralityków:))). Jednak my, Polacy, chętnie przyswajamy sobie zachodnie wzorce.Pozdrawiam.

  14. witaj alEllo,) cieplo jak zawsze u Ciebie i przyjemnie.Coz sa ludzie ktorzy we wszystko wierza ale i tacy, ktorzy robia bo tak nalezy by zycie szare zrobic przyjemnym i znosnym.Do tej drugiej grupy ja sie zaliczam, bez wzgledu na sytuacje z zawodu patrzec realnie, jako kobieta i matka pelna ciepla i milosci dzien zorganizowac.To z racji zawodu na polskich stronach jest czesto strasznym problemem, tutaj nalezy sie moze czasem i przemilczec ale nie zawsze jest to uczciwe.pozdrawiam .

  15. Witaj alEllo. Ja również nie kupiłam Walentynek, bez sensu jest takie przeszczepianie obcych tradycji, jakaś fałszywa unifikacja, nie bardzo wiadomo po co

    • Może jest mało atrakcyjne? Mało medialne? Może nie wiedzą, że w wielu regionach – i to nie tylko w wioskach, ale także w miastach organizowana jest noc świętojańska i puszczanie wianków?

  16. myślę, że gdyby każde zwierzę mialo swoje święto to dni zabraklo by w roku;-) chyba ze kilka zwierząt obchodziloby razem ;-)))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s