Zaproszenie

… czyli wakacje wciąż trwają !

26 lipca – Hańsk.
Festyn poświęcony pamięci unickiego księdza Jana Dominowskiego – pszczelarza i wynalazcy pierwszego ula ramowego. Oprócz konferencji naukowej i poważnych uroczystości pod remizą, to będzie także impreza  słodka, jak miód czyli „palce lizać”. Także koncerty, konkursy, wystawy, degustacje, kiermasze rękodzieła ludowego, fajerwerki.

26 lipca – Hola, gmina Stary Brus.
Dzień  w skansenie sztuki ludowej, szczególnie dedykowany pasjonatom prawosławia. Będzie jarmark, potrawy regionalne, miody i wyroby z wosku, a turystom przygrywać będą zespoły ludowe z Podlasia, Chełmszczyzny i Ukrainy.

2 sierpnia – Pawłów.
Jarmark, jak sprzed lat, pod nazwą „Ginące zawody”. Można między innymi zobaczyć, jak się mieliło ziarno na mąkę. Także konkursy na najlepszą prezentację wykonania wyrobu ginącego zawodu, czy na lokalną potrawę. Będą wyroby z wikliny, beczki, garnki, drewniane przedmioty użytkowe i rzeźby, a nawet jarmarczne wiatraczki i gliniane gwizdki.

6 – 8 sierpnia –  Rudka w gminie Ruda Huta.
Trzy dni wypełnione teatrem. To niezwykłe wydarzenie kulturalne. Będzie festiwal teatralny, warsztaty teatralne, spotkania z aktorami z teatru im. Juliusza Osterwy, koncerty, recitale. Oferta skierowana jest nie tylko do grup teatralnych, ale także do wszystkich turystów interesujących się teatrem.

8 i 9 sierpnia – Leśniowice.
Ogólnopolski zlot motocyklistów. Imprezy nie zachwalam, ponieważ boję się motocyklistów, chociaż wiem, że nie wszystkich bać się trzeba. Będzie parada motocykli, prezentacja umiejętności, konkurencje sportowe, pokazy motolotni i zabawa przy muzyce zespołów rockowych.

15 i 16 sierpnia – „Bolkowanie” w Hniszowie, gmina Ruda Huta.

      Impreza z legendarnym dębem w tle. To dąb Bolko, który liczy prawie 500 lat. Ma 23 metry wysokości, a jego obwód wynosi ponad 8 metrów. Symbol dostojeństwa, długowieczności i siły.
Podczas imprezy odbędzie spływ na czym się da, czyli na tym, co kto sobie skonstruował. Miłośnicy szalonych statków będą więc mieli pole do popisu. Warunek jest jeden. To COŚ musi utrzymać się na wodzie!
Swoimi umiejętnościami mogą popisać się też akordeoniści. Trzeba koniecznie przećwiczyć melodię „Szła dzieweczka do laseczka”.
Dla miłośników sportu przewiduje się turniej piłki siatkowej i biegi przełajowe.
No i oczywiście tradycyjne już punkty „Bolkowania”, czyli rajdy rowerowe, spływ kajakowy, zawody wędkarskie, a dla smakoszy kuchni regionalnej przewidziano stoisko Nadbużańskiej Akademii Smaku.

21 – 23 sierpnia – Krasnystaw.
Ogólnopolskie Święto Pszczelarzy i Piwowarów znane pod nazwą „Chmielaki Krasnostawskie”. Oprócz degustacji piwa, odbędą się różne imprezy towarzyszące. Gwiazdą tegorocznych chmielaków ma być Grzegorz Markowski z zespołem Perfekt oraz  Waldemar Ochnia.
Można będzie też w konkursie zawalczyć o  antałek piwa.

Już przecież widziałeś/widziałaś, jak pieką chlebek na Saharze, jak berberyjskie kobiety produkują w skalnym domostwie kuskus, już piłeś/piłaś szampana na Polach Elizejskich, już jadłeś/jadłaś tzatzyki w Grecji i makaron we Włoszech, już jechałeś/jechałaś setki, a nawet tysiące kilometrów, by zobaczyć starożytny kamień… długo można wyliczać. A jeśli nie, to też dobrze, bo… piękna nasza Polska cała, w tym moja Ziemia Chełmska, więc w Polskę jedziemy mości panowie i panie, w Polskę! Panna Krysia wciąż  króluje na turnusach nie od dzisiaj, Chałupy welkamptu, zaś cały  świat to jeden wielki Chełm.

  Jeśli do wymienionych imprez i prezentowanych zdjęć /i tui tui tu też/ przypomnę zeszłoroczny tekst, to może się skusisz i odwiedzisz moją część Polski? Zapraszam.

PS. Ktoś z komentujących zarzucił mi, że używam słowa MOJA w odniesieniu do obszaru Ziemi, którego nie kupiłam. Czy popełniam nadużycie mówiąc „moja” o czymś, co kocham, co widzę i opisuję subiektywnie? Na przykład MOJA Afryka, czy MOJA Ziemia Chełmska? Przecież każdy ma swoje „MOJE”. Książki i filmy, kraje, wyspy i całe lądy, a nawet słońce każdy ma swoje. Czyż nie?

PS 2. Może ktoś wie, co się stało z kategoriami ? Czy Onet wprowadzał jakieś zmiany podczas mojej nieobecności? Zauważyłam, że znikły publikacje w  kategoriach: „Kącik za kominem”  i „Chełm i okolice”.

 

Zapraszam na drugi blog,  jest już pierwsza relacja z tegorocznych wakacji.

57 uwag do wpisu “Zaproszenie

  1. Cieszę się,że już jesteś. Mam nadzieję, że wpoczęłaś i podładowałaś akumulatory na zimę. No i że cały pobyt w Afryce był udany.A teraz, mam taka nadzieję, wszystko nam opiszesz.Miłego, 🙂

    • Tak jest Anabell. Wszystko się udało. Akumulatory aż buzują. Wystarczy co najmniej na pół roku, a w środku zimy znowu zacznie się tęsknota…Pierwsza relacja już jest na drugim blogu. Zapraszam.

  2. Witam Cię serdecznie z „mojego” Zagłębia… w krótkiej przerwy między jedną burzą a drugą. Dziekuję za wizytę, pobiegałam w zamian po Twoich światach i… spodobało mi się. Wiem, że będę tu zaglądać! A wszystkim malkontentom powiedzmy stanowcze NIE! Ja też mam Moją Warszawę i Moją Dąbrowe Górniczą, i … jeszcze wiele Moich Miejsc! Pozdrawiam Cię weekendowo, Gosia

    • Gosiu, tak jest. Malkontentom mówimy NIE i już !!!A swoją drogą, to chyba ciężko z malkontectwem (jest takie słowo, czy ja je wymyśliłam?) żyć. Żal mi takich ludzi. Szczerze żal.

  3. Witaj Elu, jak dobrze, ze wróciłaś, brakowało mi Twoich ciepłych postów i komentarzy. Jak było? na pewno fantastycznie, i na pewno nam opowiesz. A co do zmian na onecie, nic mi nie wiadomo, bo jestem mniej aktywna blogowo w czasie wakacyjnym.Dzięki za zaproszenie na Ziemię Chełmską, imprezy fantastyczne, zwłaszcza te ginące zawody. Choć przykro mi, ale nie wiem czy zdołam się tak zorganizować, żeby dotrzeć już teraz w wakacje. Ale będę pamiętać i na pewno przyjadę.Pozdrawiam serdecznie.

  4. Hej!dziekuje za wizyte u mnie. Pisz MOJA. Ja tez tak pisze i to jest wlasciwe. Moja Warszawa nie oznacza, ze ja ja mam na wlasnosc. Albo ona mnie. To oznacza moj stosunek do mojego miasta:) Pieknie rozpisalas rozklad jazdy. na pewno bedzie ciekawie. Pisze z laptopa z angielska czcionka dlatego tak dziwnie. Ja ma urlop przerywany, ale glownie wujezdzam na wies. Bylem tez po raz pierwszy w zyciu w Lodzi…Pozdrawiam Ciebie serdecznie i Twoje pisanie.Vojtek&poranekwww.warsawman.bloog.pl

  5. Pozdrawiam serdecznie. Zapowiadasz ciekawe imprezy. Dla mnie niedostępne Przede wszystkim z powodu odległości , no i innych powodów również.

  6. Moja, oczywiście. Masz prawo tak pisać. Moja Afryka, czy moje miasto. Jeśli kochasz te miejsca i chlubisz ich chwałe to czemu nie. Do Twoich wrażeń czy opinii nie trzeba tytułu własności. Witaj w przerwie wakacyjnej. Czekam na wrażenia z Tunezji.

    • Tak też uważałam Jagoda. Chciałam się jedynie upewnić, czy nie jestem jedyna w swoim przekonaniu. Do relacji z ostatnich wakacji już się zabieram. Jak znam siebie, to z rok potrwa. Jeden wyjazd do Egiptu to już piąty rok wspominam i końca jeszcze nie widać :)))

  7. Witaj alEllo, milo, że jesteś i znowu będą twoje optymistyczne teksty. Oczywiście, ze o swoich stronach jak najbardziej można pisać MOJE. Pamiętasz, jak Mieczyslłw Foggg spiewał piosenkę o MOJEJ Warszawie, a Czesłam Niemen: mam tak samo jak ty, miasto MOJE, a w nim… Cóż to za jakiś ponurak-pedant zwraca ci uwagę?Pozdrawiam

    • Mario Dora, oczywiście, że pamiętam. Kto by takie piosenki zapomniał?No akurat temu komuś chodziło konkretnie o „Moją Afrykę” – ten drugi blog, który w adresie ma: ‚afrykamoja’.

      • Są tacy ludzie malkontenci z urodzenia, że jak sie nie mjaą do czego przyczepić, to chocby do nazwy. Tak aby coś skrytykować.

  8. I wlasnie dlatego pojechalem do Lodzi, ze tam nigdy nie bylem. A to duze miasto blisko mojego miasta.Pojade tam jeszcze raz z synem na zakupy w CH Manufaktora przed koncem wakacji.A dzisiaj to sobie bylem na spacere nad Wisla i plynolem promem na Prage i z powrotem….Pozdrawiam Vojtek&Vistula riverqqq.warsawman.bloog.pl

  9. Chciałbym szlakiem imprez przez ciebie podanych pojechać, przeżyć to, czego można się tam spodziewać, a najbardziej miodu skosztować. Takiego miodu, jak w Polsce nigdzie nie dostanę. Co roku jeżdżę do kraju i kupuję na mazowieckiej wsi, która nazywa się Wólka, po kilkanaście litrowych słoi tego specjału. Takiego smaku miodu nie doświadczyłem w innych rejonach w których się obracałem. W Niemczech nie ma, na przykład miodu gryczanego, bo gryki tam nie uprawiają. W tereny, które z uroczystościami opisujesz, nie pojadę, bo inne plany mam, ale kto wie, może też tam mnie poniesie. Baw się dobrze i „imprezuj” na szlaku uciech przez Ciebie podanych.

    • Heny, ja najbardziej lubię miód spadziowy. Kiedyś dostawałam zawsze przy zakupie plaster tego miodu. Z plastra najbardziej mi smakował.Teraz zupełnie zapomniałam, że trzeba jeść miód. W spożywaniu miodu kryje się tajemnica cery bez skazy.Życzę realizacji planów ponad normę 🙂

  10. Gdybym jakimś cudem znalazła się w tamtych okolicach, to wybrałabym jarmark „Ginące zawody”, myślę, że bardzo by mnie zainteresował, szczególnie dawne gotowanie i dawne potrawy. Ja też mówię Moje miasto, Mój dom, Moja rodzina, chociaż nie jestem właścicielką tych dóbr, ale współwłaścicielką to chyba jestem …Pozdrawiam Cię Elu. :)))

  11. MOJE miasto też w czasie wakacji oferuje mnóstwo imprez, jednak ja w nich nie gustuję. Jedynie w czasie Winobrania idę na jarmark staroci, aby dokupić jakiś porcelanowy drobiazg do mojej kolekcji.Serdecznie pozdrawiam i już śpieszę na drugi Twój blog, zanim zacznie się „Szkło kontaktowe”.

  12. To końcowe zastrzeżnie o „nie Twojej” (tylko) ziemi jest racjonalnie istotne, jakby jakiś mądrale rzekł. To także mój teren gdzie jakiś fragment życie przepłynął. Janów Lubelski, jako początek i na południow zachód jako ucieczka przed Niemcem by wpaść w łapy Rosjan. Ale to już historia.Pozdrawiam! Czekam na resztę wspomnień wakacyjnych.Pozdrawiam!

    • Jaki miły powrót : „z ziemi afrykańskiej do Polski…” Kochana, ziemia chełmska jest Twoja, beż żadnych wyrzutów możesz tak mówić – to twoja Ojczyzna i świetnie,że ją tak wciąż reklamujesz. Zaprzeczenie tego co zwykle mówią: „cudze chwalicie, swego nie znacie…” brawo!

    • Anniko, to zależy, co kto lubi, jakie rozrywki preferuje i co chciałby zobaczyć. Wszystkiego się nie da – ani na świecie, ani w Polsce zobaczyć. Dokonujemy więc wyborów według własnych upodobań i możliwości.

    • Agata, na Chmielaki nie wybieram się. Teraz nie jestem zmotoryzowana, a z doświadczenia wiem, że busiki i PKS’y będą oblężone (piwosze nie jadą własnymi autami z wiadomych względów). Zapraszam więc do Chełma. Bardzo! Bardzo zapraszam! Będziesz tak bliziutko przecież.

  13. Witaj piękna::)))Ale fajnie ::) po takich wakacjach wracać .::)) A na dodatek jak czytam o znajomych mi miejscach .Pozdrawiam i ślę całuski.Ja dopiero rozpakowałam walizy::) i nie wiem….leń mnie nie opuszcza ::)) a ja mam tyle zaległości /::))

  14. Niskie ukłony dla Gospodyni tego dworku z kominkiem ;)No i oczywiście dla wszystkich jej gości.Witam i ogłaszam koniec wakacji.Może nareszcie uda mi się egularnie coś pisać i zaglądać w Twoje progi.Pozdrawiam Nikolas

    • Dziękuję Anno za przypomnienie, bo zupełnie nie zauważyłam, że rok szkolny się rozpoczął. Również pozdrawiam i niebawem rozpoczynam wędrówkę po zaprzyjaźnionych blogach.

  15. Witam serdecznie miłą gospodynię.Najszczęśliwszą w gronie blogowiczów.Złota jesień u progu a uniej wciąż trwają wakacje.Oby zawsze była szczęśliwa i uśmiechnięta.Pozdrawiam ciepło i serdecznie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s