Czas ciszy i zadumy

 Kiedy miedzianą rdzą
pożółkłych jesiennych liści więdną obłoki,

 zgadujemy, czego od nas obłoki chcą,
 smutniejące w dali swojej wysokiej.

 Na siwych puklach układa się babie lato,
 na grobach lampy migocą umarłym duszom,
 już niedługo, niedługo czekać nam na to,
 już i nasze dusze ku tym lampom wkrótce wyruszą.

 Jeżeli życie jest nicią – można przeciąć tę nić,
 i odpłynąć na obłoku niby na srebrnej tratwie…
 Ach, jak łatwo, ach, jak łatwo byłoby żyć,
 gdyby nie żyć było jeszcze łatwiej! 

/Jan Brzechwa – ‚Dzień Zaduszny’/

Są takie wyjątkowe dni w roku, kiedy w serce wkrada się refleksja, kiedy nastaje czas wspomnień i zadumy, kiedy ludzkie ścieżki wiodą pośród mogił i płomieni świec. W tych dniach uświadamiamy sobie, że istniejemy dzięki następstwu pokoleń. W tych dniach pamięć o bliskich staje się niezawodna, a obce nazwiska na kamiennych płytach zdają się bliskie.

Są takie wyjątkowe dni w roku,  w których  pośpiech – cywilizacyjna jednostka czasu,
na chwilę znika i wszystko powolnieje. I staje się Cisza…

19 uwag do wpisu “Czas ciszy i zadumy

  1. Tym ślicznym wpisem wprowadziłaś nas w podniosły nastrój zadumy nad sensem przemijania…..A mnie dziś zaświtała taka przewrotna myśl . Kładziemy kwiaty i znicze na grobach…ale czy nie robimy tego bardziej dla siebie niż dla naszych zmarłych ?? Kładąc kwiaty uspakajamy sumienie bo mamy poczucie,że coś dla zmarłego zrobiliśmy…Kto ma więc z tych kwiatów i zniczy większą korzyść ? Nic nie czująca dusza zmarłego czy poprawiający sobie samopoczucie żyjący człowiek ?

    • Te zewnętrzne oznaki uważam za symbolikę, która przyjęła się. Ważne, aby pod tymi zewnętrznymi oznakami pamięci – zniczami i kwiatami, nie kryło się więcej rutyny, niż pamięci. Pamięci o Nich, ale dla nas, bo… ‚pamięć o zmarłych odradza żywych’ /H.Sienkiewicz/.

    • I często tak jest, Bet, że sumienie swoje uspokajamy. A bywa tak, że im więcej kwiatów i zniczy, tym więcej obłudy, choć nie jest to, rzecz jasna, ogólna prawidłowość.I chyba jak w życiu najważniejszy jest dialog, rozmowa, cóż z tego, że z nieobecnym ….pozdrawiam

  2. Zupełnie podobnie odczuwam tę bliskość z tymi, których nie znałem, a obok których przechodzę co roku. Jeszcze bliżej mi do tych, których miejsce spoczynku nawet z imienia nie oznaczone. Najbliżej do tych, których znałem i kochałem.Ale przecież w tej naszej zbiorowej pamięci pozostają wszyscy, pokolenia które odeszły w całości i ci z nas, których usunięto nam z oczu przedwcześnie,pozdrawiam

    • Byłam dzisiaj na starym cmentarzu i widziałam nauczycielkę z dziećmi, które porządkowały groby harcerzy. Jak ona mądrze z dziećmi rozmawiała. Aż przystanęłam, żeby podsłuchiwać. Taki obrazek jest dla mnie bardzo budujący.

  3. Też jestem zdania, że w to pełne zadumy święto forma zaczyna treść przerastać. W tym roku postawiliśmy z mężem na skromny wystrój zewnętrzny, tak trochę na znak buntu przed niewytłumaczalnym zjawiskiem przesadnego przystrajania grobów. W ciągu roku wiele osób w ogóle na cmentarz nie zagląda, to może chcą w tym jednym dniu nadrobić zaległości?Pozdrawiam bardzo serdecznie.

    • Jolanto, pewnie tak…Ale widzę też dużo grobów, szczególnie na starych cmentarzach, gdzie jest pozamiatane, wysypany piaseczek, a z kasztanów ułożony krzyż. Te właśnie mogiły uświadamiają, że …. jednak zaduma, pamięć…A jeśli kogoś stać na naręcza kwiatów i wymyślne znicze, albo lubi nadmierne przystrajanie, to czemu nie, nie jest to przecież jednoznaczną oznaką płytkości…

  4. Najbardziej lubię odwiedzać cmentarz, gdy jest już ciemno, a nad grobami unosi się łuna ze zniczy. Jest to dla mnie magiczny czas, gdy najcieplej wspomina się tych, którzy tam udali się na wieczny spoczynek.Serdecznie pozdrawiam.

  5. To piękny czas zadumy i wspomnień związanych z tymo którzy odeszli, a którzy pozostawili po sobie w nas i w naszym otoczeniu ślad w postaci zasad, czynów, dokonań przydatnych nam. I nad tymi którzy błądząc odeszli w niesławie często tylko dlatego, że nie spotkali na swojej drodze ludzi wartościowych, którzy dali by im poczucie własnej wartości i dumy z poszanowania innych.Oby zaznali spokoju, którego napewno pragnęli w życiu

  6. Poezją piękną zaczęłaś i pięknie poetycko zakończyłaś. Dobre ! My Polacy czcimy ten Dzień tych co już od nas odeszli, chyba najbardziej godnie ze wszystkich. Tylko ci, co są już z „tamtej strony” czują to ? Są to tak różne dwa światy, że trudno nam sobie ten nam nieznany wyobrazić. Poznamy go, kiedy na nas też przyjdzie pora. A póki co, cieszmy się naszą „godziną” wśród żywych, pamiętając: -„memento mori !”.

    • Tak Heny,”memento mori !”Trzeba być zawsze spakowanym na tę podróż, jak to trafnie powiedziałeś na swoim blogu.Ja tylko dodałabym, by walizka stała sobie w kącie, a ludzie radowali się każdym nowym dniem i czynili je pięknymi dniami. Jak powiedział M.Twain „Spraw, aby każdy dzień miał szanse stać się najpiękniejszym dniem Twojego życia”.

    • Witaj Mario Dora. Dziękuję:)Wiesz, czułam nieodpartą potrzebę napisania właśnie tak, a nie inaczej…I przyznam, że nie było łatwo tak… w kilku słowach.

  7. Pingback: Tytuły publikacji – lista alfabetyczna | alE blogowanie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s