Kto zbuduje most ?

       Gdziekolwiek spojrzę czy ucho nadstawię, widzę i słyszę oceny rządu. Nie pierwszy raz i nie ostatni, bo jaki rząd by nie był, zawsze podlega ocenie. Ci, którzy oceniają dobrze, zastanawiają się, czy  mogło być jeszcze lepiej. Oceniający źle, wskazują błędy i szukają przyczyn, nie zawsze tam, gdzie trzeba.

       Moja ocena jest zawsze krótka. Dobry rząd, to taki, który wybuduje most. Prawie każdy premier w swoim ekspoze zwraca w pierwszym rzędzie uwagę na budowę mostu. Cóż się staje potem? A potem jest  tak, jak  było z budową pewnego miasteczka nad rzeką.

       Najpierw mędrcy wybrali miejsce. Nieprzypadkowo. Chciano, aby miasteczko przecinała na dwie części rzeka, by można było przystąpić do budowy mostu. Uważano, że wtedy handel będzie kwitł po obu stronach rzeki. Ale inni mędrcy sprzeciwili się temu. Owszem, trzeba wybudować most, ale po to, by było ładniej, a nie dla rozkwitu handlu. Na to zakrzyknęli  jeszcze inni, najmłodsi mądrale: nie chodzi  ani o handel,  ani o to, żeby było ładnie. Most jest potrzebny po to, żeby  sobie spacerować po nim tam i z powrotem. I rozgorzała wielka kłótnia między tymi trzema ugrupowaniami. Wszyscy byli zgodni co do tego, że potrzebny  jest most, ale po co, tego w żaden sposób nie dało się uzgodnić.

       Budowniczowie nie dali jednak za wygraną. Do budowy miasteczka przystąpili.  Zaczęli od przestawiania góry.  Już  zaczęli popychać górę, by przesunęła się w inne miejsce, ale zrobiło się gorąco.  Pozdejmowali więc swoje ubrania i ułożyli na wzniesieniu. Ucieszyli się, że lżej i chłodniej się zrobiło. Byli tak zajęci sobą, iż nie zauważyli złodziei, którzy właśnie przechodzili i ubrania ukradli.  Kiedy ktoś zwrócił uwagę na brak ubrań, zakrzyknęli: udało się! Przesunęliśmy górę tak daleko, że nawet nie widać ubrań. Skoro góra przesunięta, można zacząć kopać fundamenty pod budowę domów. Nagle ktoś zauważył, że kopią i kopią tak bez końca, aż z usypanej ziemi urosła nowa góra. Co teraz z tą nową górą zrobić?  Można przecież wykopać nowy dół i wrzucić do niego ziemię wykopaną poprzednio.  Co jednak zrobić z ziemią z drugiego dołu? To przecież proste. Wystarczy wykopać jeszcze jeden dół, dwa razy większy od tamtych i wtedy pomieści się w nim ziemię z obu dołów. Uspokojeni tą myślą, wrócili do kopania.

       A mostu, jak nie było, tak nie ma do dziś. Bez mostu można się w końcu obejść. Ale nie w mieście, które rzeką podzielone… Może nasze wnuki go wybudują?

 na „Afryce mojej” nowa publikacja   

55 uwag do wpisu “Kto zbuduje most ?

  1. Oj,oj….bardzo trafna interpretacja obecnej rzeczywistości. Tylko czy nasze wnuki będą mądrzej budować mosty ????Zawsze można przecież wpaść na pomysł „zawracania Wisły kijem” w znaczeniu zmiany biegu rzeki.I co wtedy ????Będzie jeszcze gorzej ! Ale to wizja katastroficzna i mam nadzieję,że mało realna.

  2. Eluniu, u mnie nie ma oceny rządu:) A ja oceniam rząd pozytywnie, ale mam do nich żal o jedno- nie rozprawili sie z tymi, co poprzednio zdeprawowali część społeczeństwa. A teraz wszyscy ponosimy tego skutki.A przypowiesc dobra.Pamietasz bajkę Fredry o podróżnych? Wszyscy się tam zgadzali, że „trzeba” różne rzeczy zrobić, a w efekcie zamarzli, bo na „trzeba” się skończyło. I tak jest do dziś w narodzie.Miłego, 🙂

    • Pamiętam, Anabell, pewnie, że pamiętam.To „Trzeba by” ?Bajka ta uczy, że w życiu trzeba kierować się rozsądkiem i logicznym myśleniem, popartym działaniem.Szkoda, że ludzie zamiast czynić konkretne i przemyślane kroki, często tylko rozprawiają. To prowadzi niejednokrotnie do tragedii. Do dziś z tej bajki nie wszyscy wyciągnęli wnioski.

  3. Słuszna i pouczająca przypowieść ale nie byłbym sobą, aby nie wtrącić parę groszy.Zapewne jeśli pojawia się ocena, musi być i krytyka. Krytyka konstruktywna, czyli taka, co nie tylko obuchem przez łeb, ale i ze wskazaniem miejsc, w których błędy popełniono (wraz ze wskazaniem alternatywnych rozwiązań).Ponieważ nie ja rząd ten wybierałem, nie głosowałem na obecną koalicję, przeto siedząc niby ta myszka pod miotłą, nie podejmuję się politycznych sporów, choć podobno jaki koń jest, każdy widzi.Pozostawię sobie jedynie zdanie relacji z tego, co za rządów pana premiera Tuska zadziało się względem mego miejsca pracy i mnie samego w perspektywie rocznej.Otóż biorąc pod uwagę kondycję mojej i innych 44 szkół będących pod bezpośrednią kuratelą rządu, zadziało się gorzej, każdy rok był gorszy pod względem finansowym. Wprawdzie jako jedna z niewielu wspomnianych szkół udało się przez ten okres czasu przejść w miarę suchą nogą, to sumując poszczególne placówki, wynik jest negatywny (choć nie musiałby nim być, gdyby nie zaniechania)Jeśli chodzi o moją osobistą sytuację, to choć dżentelmeni o pieniądzach nie mówią, wspomnę o dosyć osobliwym posunięciu, z którym się spotkałem (ja i pozostali dyrektorzy) i co zawdzięczam władzy.Owóż zgodnie z ustaleniami stan nauczycielski winien od września kolejną „ratę” podwyżki otrzymać. A jakże, nauczyciele dostali. A dyrektorzy…. hihi – podniesiono nam pensję o wartość zmniejszenia dodatku funkcyjnego, w wyniku czego podwyżka równa się zero. No i proszę, co na to statystycy? Statystycznie rzecz ujmując podwyżkę dostałem.Do czego zmierzam? Pewnie, że nie do tego, aby tu zeschnąć z boleści swojej za tymi paroma złotymi, co wartość żołądkowej gorzkiej przedstawiają. Nie wypiję tej butelczyny, jaśniejszy umysł miał będę i do samochodzika zasiądę bez obaw.Chodzi o to, że w tym całym politycznym galimatiasie diabeł tkwi w szczegółach. Że rząd Donalda Tuska (ale prawdę powiedziawszy, nie oszukujmy się, jest to rząd Rostkowskiego) opanował do perfekcji sztukę podawania dwóch rożnych prawd – jednej medialnej dla gawiedzi; drugiej, która w dokumentach stoi. I bez cienia złośliwości powiem, że to trzeba umieć robić i ten rząd dwuletni potrafi to robić najdoskonalej,pozdrawiam

    • Smoothoperator, bardzo dziękuję za tak obszerny komentarz. Właśnie do mnie najbardziej trafiają takie oceny na podstawie spostrzeżeń z własnego „podwórka”, a nie na podstawie statystyk, wskaźników i czegoś tam jeszcze. Bo cóż mi mówią wskaźniki? Nie znam się na nich, więc interpretację wskaźników i statystyk każdą można mi wmówić, a nawet gdybym się znała, to nie mam możliwości sprawdzić, czy to prawda. Bo i jak? Przykładem właśnie są nauczyciele. Dostali podwyżkę, a jednak nie wszyscy, bo Ty nie!

      • O, przepraszam, dostałem hihi, tylko tak jak z VAT-em, który przecież może mieć wysokość 0%.Statystyka to rzecz cudowna.Swego czasu najlepiej zdawalność matury wypadła u mnie z matematyki – równe 100%.Jedna osoba przystąpiła i jedna zdała,pozdrawiam

        • Faktycznie cudowna jest statystyka. A jaka obrazowa 😉 :)))Na jej podstawie (100% zdało maturę z matematyki) można stwierdzić, że Twoja szkoła – to szkoła doskonałych matematyków 😉 :)))

    • Mario Dora,sporo znam takich opowiadanek. Byłam na festiwalu „Cały świat to jeden wielki Chełm” i tam właśnie zainteresowały mnie dowcipy i opowiadania o chełmskich żydach. Głównie dotyczące budowy miasteczka. Spisałam je sobie w szkicach i miałam zaprezentować w notce o Chełmie, ale nie mogłam się oprzeć wykorzystaniu ich do zobrazowania polskiej mentalności. Jak nic, podpasowały mi także do interpretacji bieżącej polityki. Trochę je więc „zaadoptowałam”, nie cytując dosłownie ich brzmienia.

  4. A tymczasem, jak wieść niesie, we Włodawie na rzece Włodawce oddano do użytku nowy most i to stalowy w miejcu drewnianego który się rozlatywał. I bardzo mnie to cieszy, gdyż byłem świadkiem jego budowy przez żołnierzy z Batalionu Drogowo-Mostowego, podczas pobytu w tym mieście w lipcu br. A satysfakcja moja jest tym większa, że przypuszczalnie w roku przyszłym ponownie zawitam na Ziemię Chełmską. I tym optymistycznym akcentem kończę pozdrawiając Cię serdecznie. http://obiektywnie.blog.onet.pl/

    • A ja dwa lata temu, w wakacje, powiodłam na ten drewniany most swoich gości i… już go nie było. Nie przypuszczałam, że zbudują nowy. Ten drewniany fajny był, taki „skansenowy” 😉

  5. Droga Grycello!Most – wiadomo – ważna sprawa.Wiedzą o tym z lewa, z prawa,wiedzą o tym też i w środku.A co z tego wprost wynika?Powiem krótko – g… po kotku. Co do pandemii grypy i jej pochodnych – nafaszerowałam się wczoraj czosnkiem, więc pewnie mój chuch aż do Ciebie dolatuje. Jednak co ma być to i tak będzie, choćby człowiek tonę czosnku zjadł i kilka hektolitrów miodu wypił, zagryzając cytryną.Pozdrawiam!

    • Pleciugo, może stworzyć jakiś tekścik na kanwie tej historyjki? Wkleję ja tutaj, aby czytający komentarze, wiedzieli, o czym rozmawiamy.Pewien pan ruszył w zaloty do mojej sąsiadki. Został nawet zaproszony na domowy obiad. Pan okazał się bardzo pomysłowy i przyszedł dzień wcześniej z samego rana, oznajmiając, że tak sobie wpadł, by się upewnić co do jutrzejszej wizyty (he, he… jakby telefonów nie było). Obleciał przy tym całe mieszkanie, zaglądając nawet do muszli klozetowej, sąsiadkę zlustrował i poszedł sobie. Na obiad w dniu następnym oczywiście zjawił się, a jakże, z torcikiem i bukietem róż. Wręczając róże przeprosił za wczorajszą niespodziewaną wizytę oznajmiając: przepraszam bardzo, ale wczoraj chciałem zobaczyć, jaką jest pani gospodynią i jak pani wygląda w zwykły dzień, nie tylko na pokaz w dniu umówionym, żeby darmo róż i tortu nie kupować.

  6. Podoba mi się Twoja historyjka, słyszę ją pierwszy raz i muszę przyznać, że jest w niej dużo gorzkiej prawdy.Ale skoro tak, to dlaczego czytając ją uśmiechałam się? Bo ma coś w sobie z anegdot żydowskich? Uwielbiam te dobrze opowiedziane historyjki z galerią barwnych postaci, o których ktoś powiedział, że są przewrotne w swojej sowizdrzalskiej mądrości lub rozbrajające w głupocie.Moją ulubioną piosenką o moście jest piękna piosenka Sławy Przybylskiej do słów Agnieszki Osieckiej ” Brzegi dwa rzeka ma i szumiący nurt, czemu Ty jesteś tam, a ja jestem tu? Powiedziała mama mi, że zbudują most, zbudowali mosty trzy lecz daleko stąd. Wiosną kiedy srebrny sierp patrzy w rzeki dno … Latem żar ziemię spiekł, rosę wypił z traw … Jesień już złoci sad, lecą liście z drzew, może z mojej dłoni kwiat dotrze na Twój brzeg … W zimie był ostry mróz, znów łudziłam się, że się nurt zmieni w lód, lecz niestety nie ))… Piękne są moje sny w księżycową noc, w każdą noc mi się śni wymarzony most, a o świcie kończą się niespełnione sny. ….Wiele już długich lat porwał życia prąd…. dzieci już tuzin mam, ale gdzie mój mąż? Pocieszają wnuki mnie, że zbudują most, może kiedyś kto już wie, mnie już wsio rawno!PS 1. alEllu, o ile się orientuję to pochodzisz z Chełmna, więc anegdotka z tym miastem w tle: Josel założył się, ze wejdzie do chełmskiej mleczarni i zje tam 25 knedli ze śliwkami. Niestety przecenił swoje możliwości. Wepchał na siłę 20 knedli i musi skapitulować. Wpatrzony melancholijnie w 5 pozostałych knedli stwierdza ze smutkiem: gdybym wiedział, że tak będzie, to te knedle zjadłbym na samym początku!PS 2 Wow ! kobieta strażak – jesteś niesamowita. Znam Twoich kolegów po fachu, też im zaimponowałaś, no, no!pozdrawiam

    • Sarna,miło, że mnie odwiedziłaś i zamieściłaś tak obszerny komentarz. Również pozdrawiam i proszę o pozdrowienie kolegów po fachu.W historyjce o budowie miasteczka doskonale rozpoznałaś anegdoty żydowskie z Chełmem w tle. Tej o knedlach nie znałam. Doskonała! Ależ się uśmiałam :)))Świetna jest też anegdota o kryzysie. Gdy tak sobie te dowcipy o dawnych chełmskich mędrcach przypominam, to wiele historyjek zupełnie pasuje do czasów współczesnych i dzisiejszych mędrców.Dziękuję, że przypomniałaś tekst Agnieszki Osieckiej i trochę już zapomnianą Sławę Przybylską. Ech… te czasy okularników..

  7. Hej!Ja wpisy daje raz w miesiącu. Następny dam około 1 listopada. Taki już jestem. Może potem wpadnę na inny lepszy pomysł.Jeśli chodzi o mosty to w Warszawie brakuje ich co najmniej dwóch. Ale szybko ich nie będzie, bo ważniejsze jest Euro 2012 i stadion. Euro będzie trwało 2 tygodnie…I już…Most byłby przydatny na co najmniej kilkadziesiąt lat i dłużej…Po Euro 20012 stadion będzie pusty i trzeba będzie płacić za jego utrzymanie i pilnowanie…A mostów jak nie było tak nie będzie…Praktycznym narodem nie jesteśmy…Natomiast romantycznym tak…A romantyzm jest wrogiem dobrego gospodarowanie.Tak twierdzi Vojtek :):)Ze 100 licywww.warsawman.bloog.pl

    • Pewnie Vojtku, w dosłownym znaczeniu też mosty potrzebne. Ale ze stadionem będzie ładnie i trochę ten brzeg Warszawy jakby zbliży się do Wisły. Ciągle mam wrażenie, że stolica nasza tyłem do rzeki odwrócona. Jakaś na nią pogniewana, czy co?

  8. Witaj. Cioekawa historyjkę przytoczyłas. Uwazam, ze domeną kazdej właDZY, OBECNEJ, BYŁEJ CZY PRZYSZŁEJ JEST BEZMYSLNOSC. Nikt nie potrafi uczyc się na błędach. I stąd wybuchają kolejne afery. Zwłaszcza ta ostatnia. Po drugie ta kolejna hucznie odtrąbiona choroba prezydenta. Wpadka sprzed 3,5 roku nikogo nic nie nauczyła. I tak dowiedzielismy sie, ze przeziębiony prezydent znalazł się w szpitalu a dziennikasrze zastanawiali sie czy obiad zje jeszcze w szpitalu czy moze juz w domu. A sprawa z mostem jest doskonałym przykładem na głupotę, która kieruje rządzactymi kazdej formacji od lewa do prawa.Pozdrawiam Cię Elu

    • Kolekcjoner, właśnie wydaje mi się, że ta historyjka daje szerokie pole do interpretacji, czym może być taki most, który każda władza powinna budować moim zdaniem. Np.Most mądrości? Most zgody? A to nie dość, że nie budują, to jeszcze palą stare mosty i na dodatek tak już społeczeństwo swoimi kłótniami i aferkami podzielili, że nijak bez „mostu” żyć się nie da, no bo po czym np. przejść na słuszną stronę, choćby tylko po to, by zobaczyć, czy faktycznie jest słuszna? Wpław się rzucać? Nie każdy pływać potrafi;)Ja osobiście to nawet nie mam na kogo głosować.

    • Budujemy mosty dla pana starosty, jak w piosence?My – zwykli ludzie potrafimy budować mosty… nasze lokalne… dla siebie i między sobą. Gorzej na górze u władzy i to mnie martwi… bo kraj rzeką niemocy podzielony…

  9. „Na prawo most, na lewo most, a dołem Wisła płynie…”. Mosty są potrzebne, bo ułatwiają życie. Najtrudniej budować mosty między ludźmi. Podobno jesteśmy narodem kłótliwym, zazdrosnym i cięszącym się z niepowodzeń innych. Warcholstwo też nam się zarzuca. Najledpiej przytoczyć można byłoby tu „Modlitwę Polaka” z filmu „dzień Świra”, czy kawał o polskim piekle. Ale czy Chełmowi potrzebny jest też most ? Jeżeli tak, to z tym do Palikota, bo to chyba jego rejon.

    • Heny, właśnie ten most międzyludzki najbardziej potrzebny, bo juz nie tylko rzeką kraj podzielony, ale jakieś przepaście się porobiły.W Chełmie to akurat most niepotrzebny. Niedaleko lotnisko budują, to będziemy nad przepaściami i rzekami latać 😉 :)))

  10. Mosty są newralgicznymi elementami głównych arterii komunikacyjnych zarówno w ujęciu infrastruktury technicznej jak i kontaktów międzyludzkich. I tu i tu są bardzo ważne, a że w życiu czasami musimy z czegoś rezygnować dokonując trudnych wyborów chciałabym alEllu dowiedzieć się jakiego wyboru dokonałabyś Ty?tj. gdybyś mogła wybrać tylko jedno z dwojga to co dla Ciebie jest ważniejsze: budowa nowych mostów czy nie palenie za sobą starych?pozdrawiam

  11. Witaj Elu, przychodzę z rewizytą:)) Porozglądam się, poczytam, poogladam zdjęcia i jak tylko coś mi przyjdzie do glowy to skomentuję :))))Pozdrawiam serdecznie

  12. Bardzo refleksyjna ta opowiastka i jakże pasująca do sytuacji politycznej w naszym kraju. Ja dobrze oceniam ten rząd, bo widzę, że większość afer została rozdmuchana i wyolbrzymiona przez opozycję. Zresztą nie ja jedna tak myślę, bo mówią o tym też sondaże. Po poprzednim rządzie każdy następny może być tylko lepszy.Cieplutko pozdrawiam i życzę zdrowia.

    • Anno, właśnie tak sobie pomyślałam, że pasuje…Opozycja zawsze jest potrzebna, aby wyłapywać błędy i wskazywać je, ale nastawiona tylko na kłótnie i szukanie aferek, a wręcz prowokowanie ich i rozdmuchiwanie do monstrualnych rozmiarów, nie wydaje mi się być dobrą opozycją. Jestem zdania, że zgoda buduje, niezgoda rujnuje.

      • Tak to się dzieje, jeśli przez cztery lata toczy się kampanię prezydencką. Niestety, nasza opozycja hakami stoi, jest chora, dopóki nie znajdzie haka na przeciwnika. Jak mi się to nie podoba!Pozdrawiam sobotnio.

  13. Witaj alEllo; gratuluje potwierdzenia polskiej mentalnosci, ale jakze to smutne bardzo smutne i przykre , bo mowi sie o narodzie, ktory znajduje sie w srodku Europy i powinien sie liczyc.Coz , przyczymnilismy sie w sposob niebezposredni obalic mur wazny dzielacy jeden narod, ale zamiast sie uczyc i zaczac budowac , podzielilismy wlasne panstwo „mentalnym murem, pod ktorym na domiar kopiemy doly.Jakze smutne jest to , ze z naszej spuscizny pozostana tylko dlugi i doly w miejsce zabezpieczonej przyszlosci.Elu Droga , jezeli ja dziecko moje nieodpowiednio poprowadze w ta przyszlosc , bez przygotowania , wyksztalcenia i szacunku roznych ludzi………..to, czy moge wymagac od wnuka odnowy ? czy odbudowy?przeciez znane jest nam wszystkim w swiecie, ze pokolenia rozbudowuja sie dalej na bazie tego co stworzyl przodek !a w Polsce jest cos zaczete i nieskonczone, gorzej mozliwosci stracone na zawsze.Jestes kochana i jakze prawdziwa, trzymaj sie zdrowo , pozdrawiam

    • Berto…jeżeli jako kraj robimy długi i kopiemy doły to biada nam, bo ratując się postępujemy analogicznie jak w historyjce alElli tj. w miejsce starych zobowiązań zaciągamy nowe długi i kopiemy sobie jeszcze większy dół.A co do muru w Berlinie to w rocznicę jego zburzenia cały dzień w radio leciały relacje ludzi z obu jego stron. Ciągle padało słowo symbol, zburzyliśmy symbol itd. Jak tak słuchałam to doszłam do wniosku, że tak naprawdę zburzono tylko symbol, bo prawdziwy mur jest w tych ludziach i nie szybko runie.pozdrawiam

      • Sarno, zauwazylas slusznie, ale jak zawsze jest jedno ALE, porownujac nasza mentalnosc z sasiadami, .Oni zostali podzieleni na dwa obozy polityczne , oba obozy mimo mentalnej roznosci buduja i rozbudowuja kraj w sile, .Minelo lat 20 porownaj ich drogi na bylej stronie DDR-owskiej , z naszymi polskimi, Przykladow jest tysiace.Oczywiscie pomimo tego , ze grupa ludzi plytkiego myslenia obciaza sie dwustronnie za to ze : jedni buduja i maja mniej przez ta ex-ddrowska strone, i w czasie krysysu bezrobocie, to jednak rosna w sile i nie tylko rozbudowa ale i szacunek wzajemny dla zjednoczonego panstwa rosnie.i wiara ze jest lepiej i bedzie lepiej.A Polska i polacy ? sama sobie odpowiedz. Aha , pieniadze sie pozycza ALE musza miec konkretne inwestowanie, wowczas dolow nie bedzie , nie oklamujmy sie , ze to nie prawda.STRACONE lata i brak gospodarza,korupcja i pajace przy Zlobie osmieszaja kraj i napewno to nie wina kryzysu.Serdecznie pozdrawiam

          • Sarno,))); powiadasz ” kryzys moralny” ??? mysle , ze chodzi tu o zalamanie psychiczne ,zarowno indywidualne jak i grupowe spoleczenstwa,ja raczej mialam na mysli we wczesniejszej wypowiedzi kryzys gospodarczy podyktowany na skali swiatowej a w Polsce wynikiem tego jest kryzys polityczny , moralnosc polskich politykow lasujacych spoleczenstwu mozgi.Czy jest to moralne wobec spoleczenstwa??? pozbawiajac Go z roku na rok opieki socjalnej i medycznej , ???Moge tu kryzys gospodarczy zrozumiec, ze jest ciezko i jest bezrobocie, ale to nie znaczy zeby ludzie nie mieli praw do wymienionych wyzej potrzeb w kraju demokratycznym.Niemcy tego nie znaja, bo maja to zagwarantowane, a kryzys gospodarczy, ( bezrobocie ) rozumieja napewno , chociaz zdarzaja sie jednostki ktore narzakaja, Obecnie kryzys swiatowy i recesja z ktorej panstwa zachodnie juz wyszly, nie znaczy to , ze od razu bezrobocie zniknie, wyglada to na to , ze my jako spoleczenstwo odczujemy to duzo dluzej.Ale opieka socjalna i medyczna jest dla kazdego i dla tych co nie maja ubezpieczen.Czy rozumiesz mnie troche, Polska , tez moj kraj rodzinny , dobrnal w chwili obecnej do najnizszego poziomu i to pod kazdym wzgledem.Ten dol jest ciezko zasypac, patrzac tylko na wyglad lozek szpitalnych i poscieli, sposobu w jakich dzbankach podajemy chorym Herbate, ktora nie jest do spozycia.pozdrawiam Cie serdecznie i chetnie z Toba dalej podyskutuje.

    • Berto i Sarno,bardzo interesująca jest Wasza rozmowa. Cieszę się, że podjęłyście temat, tak trochę „zakamuflowany” w historyjce o budowie miasteczka.

  14. Witaj Elu!Mam bardzo mocne wrażenie, że dopóki nie zdelegalizujemy wszelkich partii politycznych i nie zaczniemy wybierać fachowców zamiast zartii, to tego mostu za żadne skarby nie doczekają nawet nasze pra pra wnuki:(

    • Coś mi się zdaje, Nikolas, że to nierealne…Bardziej jednak wierzę w wymianę pokoleniową – zdolną cokolwiek zmienić. Zależy tylko, co te nasze wnuki zechcą z mlekiem matki wyssać…

  15. Uważam, że młode pokolenie przejmuje złe obyczaje rodziców… Coraz bardziej na podstawie obserwacji skłaniam się ku emigracji, pozostało tylko doszlifować język naprawdę porządnie, bo nie chcę na zmywaku robić…U nas nikt już mostów nie wybuduje. Kogo byś nie wybrała z polityki, kończy się jak zawsze: nieudolnymi reformami lub ich brakiem, aferami i przekrętami, obojętnie czy żegnają się pobożnie, czy nie. Rozdmuchane socjalne państwo inwestuje nie tam, gdzie trzeba, zapewniając egzystencję menelom, a dojąc ludzi przedsiębiorczych. Kasta polityczno – urzędnicza żyje prakttycznie we własnym świecie. tak zwani „zwykli ludzie”? Popadają w marazm, bo ilez można być rewolucjonistą czy żyć obietnicami, że będzie lepiej? Bez znajomości po studiach przyzwoitej pracy nie dostaniesz, choćbyś na głowie stanęła. Odlot.

      • :)))) Gdybym był Twoim synem, to Ty byłabyś bardzo młodą mamusią :DD (takie wrażenie odnoszę patrząc na Twoje zdjęcie), chyba zaliczyłabyś Ksiegę Guinessa i zostałabyś bohaterka tabolidów 😉 Właśnie skończyłem sobotni rytuał czytania Wysokich Obcasów. W listach do redakcji wyrózniono jeden od ambitnej, młodej dziewczyny po studiach, z dobrym językiem obcym… W Polsce ktoś taki jest nikim, na Zachodzie nawet za minimalną ma godne życie. Nie dziwię się tej dziewczynie. W Polsce nadal liczą sie znajomości, a nie uczciwość, pracowitość i zaradność. Polityka żyje swoim życiem, nie przejmując się tym, iż nie każdy chce i może zostac mechanikiem samochodowym (dobrze opłacana w Polsce praca), a perspektywa kariery naukowej w Polsce z pensją wystarczająca ledwo na przeżycie, nie mówiąc o badaniach i zakupie drogich książek, jest dosyć dołująca.

        • Nie chciałabym publicznie zdradzać wieku swojego syna, żebyś mógł porównać do swojej ilości przeżytych już wiosenek.Zdradzę Ci jednak tajemnicę młodego wyglądu. Jestem z pokolenia, które tak piiiiiiiiiięęęęęęknie zakonserwował azotoks 😉 :)))

          • Jeśli masz ochotę pośmiać się z azotoksu i chwilę czasu, to zapraszam do przeczytania notki „Azotoks – konserwant z przymrużeniem oka” z 24 listopada 2008.

  16. alEllo , dziekuje i zycze Tobie rowniez przyjemnej niedzieli.ps: wiesz, my jestesmy imienniczkami i Ella, to skrot polskiego imienia po holendersku

    • Berto, a ja życzę miłego tygodnia, wszak niedziela już minęła. Ta alElla wyszła zupełnie przypadkowo, bo system nie chciał przyjąć Ela. W ogóle z tym wybieraniem nicka do zakładania gdziekolwiek konta, to dziwna sprawa, bo za każdym razem coś nowego trzeba wymyślać, a potem pamiętać, na jakim portalu kim się jest. Można roztrojenia jaźni dostać;) :)))

  17. Berto, a jakie to konkretnie kraje zachodu wyszły już z recesji i kryzysu, bo u nas w tym zapyziałym zascianku nic o tym jeszcze nie słychać. Ciągle tylko media podają jak to padają kolejni potentaci, rządy dofinansują prywatne biznesy, a nasz GUS lasuje nam móżgi podając kłamliwe dane o wyjatkowo dobrym w porównaniu z inni krajami PKB. Oj nie potrafimy żyć oszczędnie, nie potrafimy! Najistotniejszym składnikiem owego PKB są nasze wydatki indywidualne. Niemcy tacy socjalnie zabezpieczeni i eurogrosze im na kontach ciążą a robią nam kolejki w kraju. Płacę składki, a nie korzystam z usług NFZ bo łatwiej i szybciej jest zapłacic w gabinecie prywatnym, ale i tu już tłok przez oszczędnych gości z za granicy, co to u nas załatwiają i ząbki i fryzjera i prawdziwy chlebek z prawdziwym smalcem z prawdziwej świni, co to robi najprawdziwszą ekologiczną kupkę i prawdziwe mleczko od krowy, której zachodnie nowinki nie rozmiekczyły jeszcze mózgu. Ale co tam! tradycja w kraju nie ginie. Biedni, ale gościnni a przy tym bezmyślni, bo ciagle na zasadzie zastaw sie, a postaw się.Pytasz sie Berto czy coś rozumiem z tego co piszesz, przepraszam ,ale niewiele )))pozdrawiam

    • Berto i Sarno,Też nie słyszałam, jakie kraje wyszły z kryzysu. Nie wiem, czy to „zasługa” mediów działających na zasadzie dawniejszej „propagandy”, byśmy się cieszyli, że wszędzie kryzys, a u nas wskaźniki dodatnie? Nie wiem.Niemcy kiedyś, przed wprowadzeniem w Hiszpanii euro, bardzo chętnie na wszelkie zabiegi medyczne i na zakupy jeździli do Hiszpanii. Emeryci, bo ci mają najwięcej czasu, wykupywali po 3 turnusy wczasowe na Majorce i robili sobie na wakacjach np. wystrój uśmiechu. Zresztą w całej Hiszpanii w pobliżu chętnie przez Niemców wybieranych hoteli i klubów wypoczynkowych, powstawały różne gabinety i usługi. Mój znajomy z Niemiec też zawsze jeździł do Hiszpanii na zakupy i wakacje, a przy okazji robił sobie buty ortopedyczne na miarę. Teraz ma przyjechać po buty do Polski.

      • alEllu … jaka propaganda ? Jak nic Berta ma racje z tym naszym opóźnieniem, no wiesz …. głęboki kryzys gospodarczy na świecie, a nasza godpodarka odczuwa jego skutki z opóźnieniem. Jak zwykle jesteśmy w tyle, tylko siąść i płakać ))) Naród malkontentów !pozdrawiam, ciągle Polka z Polski i w dodatku bez załamania nerwowego )))

        • Eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeetam, zaraz tam naród malkontentów. Jeśli nawet są, jak w każdej zresztą nacji, to malkontentom mówmy zdecydowanie NIE! 😉 :))))

  18. witam panie serdecznie chociaz z opoznieniem, ale to wina polskiego internetu, nie mozna do Was sie dostac, ze wzgledu na problemy.Pamietasz alEllo jak kiedys wspomnialas mi, ze nie wiedzialas , ze takie elektryczne fotele relaxowe istnieja ? i w tym rzecz ten komfort , ktory jest tutaj w Holandii maja wlasnie przecietni ludzi klasy sredniej, pracownicy w domu.Nie maja tego tutaj tylko ci ktorzy nie maja ambicji tzn, ludzie ktorzy udaja ze sa chorzy by nie pracowac.Ci, ktorzy opuscili szkole bez swiadectwa, bo mysleli, ze tutaj jest wszystko za darmo i socjalny wystarczy ! Oczywiscie mowie tu o zdrowych, mlodych i dwoch lewych rekach.Bo chorym z urodzenia i czy po wypadku inwalidom, panstwo zapewnia wszystko, wiec uwazam, ze ten system jest dobry, bo ci co maja i sa przy rzadzie i zajmuja pozycje, mysla naprawde o grupach w ten czy inny sposob pokrzywdzonych.pozatym nie tylko panstwo ale rozne organizacje bardzo ale to bardzo sa charytatywne i ci ktorzy nie maja potrafia sie dzielic i kazdy walczy z korupcja , kryminalnoscia , dyskryminacja , ja tego tylko nie rozumiem, dlaczego pracujacy Polacy na zachodzie nie ucza sie i nie postepuja tak jak w swiecie ludzie, dlaczego tak bardzo chcemy zostac w tym zastarzalym systemie :myslenia czy modernizowania z widokiem na przyszlosc Wiecie panie, polacy nawet klamliwymi opowiadaniami , by wzbudzic w Polsce zazdrosc u sasiada , oklamuja wszystkich i siebie i rodziny..ale jaki cel w tym , nie rozumiem ? TRAGEDJA, jest mentalnosc polska , ktora wedlug mnie nie chce sie integrowac w swiecie XXI wieku, tak jak Muzulmani i ich Koran,No i znow chyba napisalam za duzo ale czy jest to zrozumiale.pozdrawiam serdecznie i przyjemnego wekendu paniom zycze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s