Blog roku – dla REGULAMINU mówię stanowcze NIE

       Zainspirowana tekstem Marii Dory i Artemisa, zastanowiłam się nad konkursem „Blog roku”. Przyglądam się  już drugi rok temu konkursowi i mam swoje przemyślenia. Przede wszystkim nie podoba mi się sposób typowania najlepszych blogów poprzez głosowanie SMS-ami. Już samo wyrażenie „najlepszy blog” nijak się ma do liczby głosów, jakie może zdobyć. Zupełnie jawnie zresztą czyni się manipulacje, ustawiając głosowanie /jak to ma miejsce w kategorii polityka/, kupuje startery, prosi o głosy w pracy, szkole, w sąsiedztwie. Zastanawia mnie, jaką wartość może mieć głos sąsiada, który nawet nie widział bloga, na który głosuje?

       Uważam, że warunkiem zgłoszenia do konkursu powinny być jakieś kryteria. Może popularność bloga? Może liczba komentarzy? Może jakaś wstępna ocena? Nie wiem, co by było najlepsze, ale mam wrażenie, że próba ustalenia kryterium jest warta zachodu. Przecież w różnych „Idolach”, „Tańcach z gwiazdami” itp. wyborach najlepszych, zanim zaczną głosować telewidzowie, walczący o głosy SMS-owe wcześniej przechodzą przez jakieś sito, a nawet oceny specjalistów. I choć czasem nie zwycięża gwiazda najlepsza, to jednak przynajmniej jedna z najlepszych, bo w finałowym głosowaniu to już jest poziom, że ho! ho!
       A może słusznym by było, aby głosować mogli tylko blogujący? Blogerzy przecież najlepiej znają blogi, które odwiedzają. Czasami odwiedza się nieco po znajomości. Na przykład koleżankę z „naszej klasy”, czy znajomego z Realu, ale i tak taki głos byłby w moim przekonaniu bardziej wartościowy i miarodajny, niż SMS, który wyśle pani z zieleniaka, nie mająca nawet pojęcia, co to jest blogowanie i o co w konkursie chodzi. Za złotówkę zrobi przecież przyjemność swojemu klientowi z osiedla.  W przypadku głosowania tylko przez blogujących, też jednak powinno być jakieś kryterium, by na okoliczność konkursu nie zakładano kont blogowych i z nich głosowano na samego siebie.
       Ktoś powie, że blog pisze się dla siebie, dla samej przyjemności blogowania, a nie na konkursy. To prawda! Ludzka natura jednak już taka jest, że czasami potrzebuje poklepania po ramieniu, żądna jest oceny i wsparcia. Dotyczy to wszystkich dziedzin – nie tylko twórczych i towarzyszy nam od dzieciństwa. Konkursy w przedszkolu na rysunki, konkursy recytatorskie w szkole, festiwale, olimpiady… etc… etc…
A jaki wielki sztab ludzi pracuje przy tym na najlepszych i wspiera ich.
     
       My, zwykli blogerzy… jesteśmy raczej osamotnieni, sztabu nie mamy. Wprawdzie rozumiemy się wzajemnie,  ale czy zrobiliśmy wszystko, by wesprzeć startujących w konkursie? Czy wszyscy głosowaliśmy na blog, na którym regularnie bywamy, co przecież oznacza, że jest naszym zdaniem wartościowy? Otóż nie. Zauważyłam, że niektóre blogi startujące w konkursie, nawet fajne blogi, mające komentarze pełne peanów – po kilkanaście pod każdą notką, uzyskały tylko jedną złotą kuleczkę, czyli od 1-5 głosów. Dlaczego tylko tyle??? Ja osobiście, źle bym się czuła, gdybym za czytanie bloga, który cenię, który dostarcza mi wrażenia, inspiracje, wzruszenia, a nawet poszerza horyzonty, nie „zapłaciła” głupich 1,22 zł. z okazji konkursu.
No… ja bym się zapłakała, mając 1-5 głosów, a będąc zalinkowaną u pięćdziesięciu blogerów, którzy na co dzień mnie cenią.
Że co? Że płaczka?
Że co? Że nie cenią, tylko tak sobie ganiają po sieci i dla kurtuazji się wpisują?
Może… Ja bym nie traciła życia  tylko dla ” sieciowej kurtuazyjności”, więc wierzę, że inni też interesują się  tekstami, czy fotografiami także ze względu na jakąś ich wartość.

       Nie jest dobre głosowanie SMS-owe z pewnością. Ale skoro już jest, to nie ma nic lepszego, jak właśnie wspaniała blogowa kooperatywa, o której pisze Artemis, a która powinna zakasować głosy z zewnątrz! To wcale nie takie trudne. Wystarcza odrobina mobilizacji i zrozumienia startujących w konkursie. Nie da to jednak w  stu procentach zadowalającego efektu przy regulaminie w obecnym kształcie. Póki co jednak, nie mając innego wyjścia, wysyłajmy te SMSki.

       Jeśli konkurs ma być dalej organizowany i mieć w tytule „najlepszy blog roku”, to warto podjąć naciski na zmianę regulaminu, bo coraz więcej ciekawie piszących i popularnych autorów rezygnuje z udziału, a konkurs przecież  powinien dawać także sposobność do poznawania dobrych blogów.

56 uwag do wpisu “Blog roku – dla REGULAMINU mówię stanowcze NIE

  1. Ja też jestem jak najbardziej za tym, żeby blogi podlegały ocenie „specjalistów” już na etapie zgłaszania. Bo od czego zależy obecność w kolejnym etapie konkursu – liczby znajomych, u których wyżebraliśmy 1,22 zł???

  2. Witaj. Konkurs SMSowy już ma to do siebie, że nawet autor bloga w dzisiejszych czasach może zagłosować z 10 różnych telefonów. Starter kosztuje tylko 5zł.Czytałem również artykuł Artemisa a zauważył on tam, że część blogów ożyło lub powstało tuż przed konkursem. Myślę, że po indywidualnym zgłoszeniu bloga przez autora oceniać go powinna komisja z pominięciem SMSów.

  3. Wiem, że nie spodoba Ci się to, co napiszę, ale w ogóle nie interesuję się żadnymi konkursami, bo od dawna wiem, że to jedna wielka ściema.Pozdrawiam.

  4. O święta Heleno Trojańska, Na Boga żywego, Elu … w sporządzonym przez smoothoperatora konkursie na całkiem fajnego bloga, Twoja Makumba i tak wygrała, odrywając się od reszty stawki na ostatnim okrążeniu, jak słynny etiopski biegacz Haile Gebreselasje, pokazując reszcie nagie podeszwy stóp. A najważniejsze, że Twój Makumba nie był na dopingu, ot co.Starożytni smootheperatorzy zachęcali do, za przeproszeniem, olewania najcieńszą strużką prysznica wszelkiego typu rywalizacje, w których poza rzucaniem kuleczek do urny, nie ma szans na uzasadnienie decyzji. Twórczość nasza blogowa, jeżeli ma być przez publiczność ocenianą, powinna mieć zawarowane określone kryteria, według których mierzyć ją możemy. Zwycięstwo w danej kategorii, jeśli nie wsparte merytoryczną oceną, traktować należy z przymrużeniem oka. Z tego też powodu domagam się od Ciebie uśmiechu na twarzy.A teraz inaczej.Z racji moich zainteresowań, skupiałem się na kategorii literackie. Przyznać muszę, że rozczarowanie totalne. Choć, rzeczywiście, moja pistacjowa, bije na głowę resztę, pomimo tego, że wykracza poza kategorię. Podobnie zresztą jak niejaka between, której wiersze są całkiem całkiem podobajace mi się.Niestety większość konkurentów to blogi o umiarkowanej literackiej wartości. Ale przecież nie o to chodzi. Czy naprawdę musimy się porównywać? Czy w ogóle da się w jednym zamknąć i popularność i wartościwość?Powiem szczerze, że kiedy zapowiedziano onetowy konkurs, miałem chęć w podtytule kawiarenki swojej umieścić napis:Gospodarz kawiarenki kategorycznie zabrania udziału niniejszego bloga w konkursie „Blog Roku 2009”.Zatem, podsumowując, rozumiem Twoją argumentację, lecz jednocześnie przywołując Cię do porządku, kategorycznie domagam się częstszych Twoich wpisów przy kominku. Nie pozwól, aby ogień w nim zagasł,pozdrawiam

    • Smoothoperator, Makumba wygrywa zawsze! Z rywalizacją, czy bez;:). Ona jest tak piękna i ciekawa, że nie może być inaczej :)Trochę rywalizacji i walki jednak nie zaszkodzi. Wszyscy to chyba lubią, bo w przeciwnym wypadku po co np. piłkarze ganialiby za jedną piłką, jakby ich nie stać było na kupienie piłki dla każdego.

  5. Bardzo mnie zażenowały błagalne prośby znajomej blogerki, by zmobilizować, pociotki, kuzynów, sąsiadów itp. Dlatego popieram Twój osąd w całej rozciągłości!

    • Zgaga, no właśnie regulamin jest taki, że się prosi rodzinę i znajomych. Taki „urok” SMS-owych głosowań. Chociaż więc wstępna selekcja powinna być na innych zasadach, aby w finale to już w zasadzie każdy blog zasługiwał na miano najlepszego. Wtedy jakoś te „proszone” glosy by tak nie raziły.

  6. Witaj alEllo, ja już trzeci rok się zastanawiam nad konkursem i nie mam ciągle dobrego pomysłu. Bo cokolwiek by nie wymyślić, to przecież rzecz w uczciwości, przyzwoitości oraz zaufaniu między ludźmi. Nie ma regul, których by się nie dało wypaczyć. Zauważ, u mnie jako wiodący tekst „Dylemat więźnia”. Jeżeli gra jest wlasnie tego rodzaju, że zagranie nieuczciwe przynosi wyższy zysk niż uczciwe, a przy tym, gdyby wszyscy grali uczciwie to dla wszystkich wynik byłby najlepszy – to jest to typowy dylemat więźnia i pokusa zgarniecia nieuczciwą (choć regulaminową) drogą wyższego zysku.Dwa lata temu bylam wprost zaszokowana, gdy Korwin-Mikke zglosił swój blog do konkursu i potraktowal to jak kampanie polityczną, w której UPR-owcy mogą się odegrać. Skoro on tak zagral, to nie mialam juz najmniejszych skrupułów, żeby zaglosować ze wszystkich komórek w domu i jeszcze namówic kilka osób z rodziny. I wtedy pewnie i ren bloger zachęcil swoich znajomych, równiez inni blogerzy go wsparli i jako jeden nieUPR-owski znalazł się w dziesiątce. ale to nie jest normalne, żeby tak dzialać.Jednak uczciwa gra oznacza pewna przegrana.Ja to raczej czarno widzę. Strategia, że wszyscy sa uczciwi i przyzwoici jest niestabilna, gdyz oszustowi powodzi się lepiej i jest pokusa, a nieuczciwe zagrania sprawiają, że uczciwi przegrywają, to ich też zacheca do nieuczciwości. Wszytko mozna matematycznie wyliczyć.

    • Mario Dora, ale jakąś chociaż wstępną selekcję chyba można by było zrobić, aby w finale w miarę dobre blogi się znalazły. Jak w tych konkursach telewizyjnych – w finale to już naprawdę nie wiadomo, na kogo głosować, taki dobry i wyrównany jest poziom.

      • alEllo, teoretycznie masz rację, ale wyobrażasz sobie, jakie piekło by się rozpętało? Jakie oskarżeni o kumoterstwo, przecież nawet te zwykle polecenia Onetu budzą kontrowersje, podejrzenia i złośliwe uwagi.

  7. Eluniu, popieram Cię w tej materii.Ja to nigdy nie startuję w konkursach, bo mnie to nie bawi, ale uważam, że stanowczo powinna być wstępna selekcja zgłoszonych blogów. Poza tym śmiech mnie ogarnia, gdy w chwili uruchomienia głosowania, blogowicze biorący udział, zaczynają nadprodukcję blogową i widać gołym okiem,że piszą na siłę. Często są to dość żałosne wypociny. A przecież ma być oceniana „twórczość ” całoroczna, a nie kilka ostatnich postów. Pomyślałam o takim regulaminie- każdy, kto chce przystąpić do konkursu zgłasza ten fakt organizatorom na początku ocenianego roku.Każdy post powinien dostawać od czytelników, na bieżąco, jakąś ocenę punktową.W dobie komputerów nie jest to takie trudne, prawda?Do końcowego etapu przejdą tylko te blogi, które miały najwięcej punktów i wtedy można zrobić dodatkowogłosowanie sms-ami. Wydaje mi się to sprawiedliwsze i dopingujące do wyższego poziomu konkursu.Miłego, 😉

    • Anabell, otóż to. Też mi właśnie chodzi o to, aby w finale był poziom, ta całoroczna twórczość uwidoczniona, a nie parę wpisów na okoliczność konkursu uczynionych. Wiesz, miałam nawet taki szatański pomysł, aby założyć w ramach protestu blog konkursowy. Napisać tylko jedną notkę, że ten blog startuje w konkursie dla draki i uczynić wszystko, aby miał najwięcej SMS-ów. Zdobycie kilkuset głosów nie jest przecież problemem, więc miałby szansę zwyciężyć hi hi hi…

      • alEllo, pomyśl Anabell jest ciekawy, ale to oznacza, że ataki UPR-wców trwałyby przez cały rok. Żeby cokolwiek się udało, musiałaby istnieć uczciwość i przyzwoitość.

    • WitamNiestety miałem coś takiego 2 lata temu i ręcznie to wszystko kasowałem przez kilkanaście dni.Gdy zacząłem w księdze dostawać po 100 takich komentarzy włączyłem niestety antyspam. na komentarze w księdze gości pomogło, ale nie każdy chce się wpisywać pod ostatnią notką.Co do konkursuSprawa nie jest prosta.W ubiegłym roku na nagrody organizatorzy wydali (wg moich szacunków) grubo ponad 55 tys zł.Z głosowania SMS na dzieci z porazęniem mózgowym zebrali ok 43 tys zł (w roku 2007 zebrali chyba 58 tys).Trzeba by wiedzieć jaki w końcu cel przyświeca konkursowi. Moim zdaniem organizatorzy chcą upiec kilka pieczeni na jednym ogniu: zachęcić do blogowania, wypromować najlepszych, zwrócić na siebie uwagę z sieci i do tego jeszcze zebrać spopro kasy na cel charytatywny. Czy to wszystko na raz da się pogodzić ?Nie wiem. Pytanie co jest ważniejsze ? zbiórka kasy czy promocja blogów. Zobaczymy jakie będą wyniki głosowań w tym roku (ile uda się zebrać).Pewne zmiany w regulaminie są chyba potrzebne bo inaczej konkurs przerodzi się w farsę i już zupełnie straci rangę jako wydarzenie medialne. Jednak dyskusja nad formułą konkursu, prowadzona zwłaszca przez nas, zwykłych blogerów jest potrzebna.pozdrawiam

      • Bardzo dziękuję Artemis. Ktoś mi też powiedział, że jak się usuwa, to tego spamu przychodzi jeszcze więcej. No właśnie ten kod jest taki uciążliwy. Sama nieraz rezygnuję z komentarza, jak pół dnia stracę na wysłanie jednego.Co do konkursu, to dalej uważam, że dyskusja jest potrzebna i to szersza dyskusja. Tak na blogach pod notkami, to Onet nie zauważy, a i dyskutantów mało.

        • Ja także na początku włączyłem antyspam ale właśnie ze względu na utrudnienia podczas wysyłania wpisów zrezygnowałem z tej opcji. Zaczną przychodzić spamy to na jakiś czas włączę.

          • Duchu, no ja na razie przestałam usuwać, może to się uspokoi, to za jakiś czas posprzątam w księdze gości. Nie cierpię tych kodów, bo są często nieczytelne. Nie można odróżnić zera od dużej litery „o”, dużego „i” od małego l /el/ itd… itp… Nie mogę przecież siedzieć na jednym komentarzem pół dnia.

  8. Kilka lat temu było głosowanie internetowe. Wygrywały wtedy zupełnie przyzwoite blogi. I zgadzam się, że powinny być wyznaczone warunki uczestnictwa. Np co najmniej 1 rok blogowania i jakaś tam minimalna ilość notek.Ale niestety teraz wszędzie liczy się kasa, więc wszyscy stawiają na SMSy . Pozdrawiam:)

    • Dawno, plus widzę w tym, że dzięki prezentacji zgłoszonych blogów, można trafić na blogi, o których istnieniu nie wiedziałam. Także swój blog można wyciągnąć z „ciemności’, traktując ten konkurs jako taką małą promocję.

  9. Elu, już moi przedmówcy to zaznaczyli, ale wyrażę swoje zdanie. Jeśli jakieś jury oceniałoby blogi konkursowe, nie ważne, na jakim etapie to też nie znaczy, że wszyscy się tej krytyce poddadzą. W ocenie zawsze jest element subiektywizmu. A w głosowaniu sms organizator bierze jeszcze forsę. A tak nawiasem mówiąc, miałam problem z oddaniem głosu na mój faworyzowany podróżny blog, bo otrzymywałam informację, iż takiego blogu nie ma. Może tez w takiej usterce tkwi przyczyna klęski niektórych blogów. A taką sytuację miałam już drugi raz w głosowaniu sms.Może onet weźmie pod uwagę Twoje wątpliwości.Pozdrawiam Cię.

    • Nolu, masz rację, że ocena może być subiektywna, jak we wszystkim, co podlega ocenie. Ale kontrowersje budzą wszystkie konkursy. Tego się nie uniknie. O usterce nie wiedziałam, bo mnie się to nie zdarzyło.

  10. Zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości. Smsy to jakaś próba nacisku a głosowanie powinno być dobrowolne i tylko na podstawie jasno ustalonych kryteriów zgłoszone blogi. Kiedyś brałam udział w taki konkursie, ale jakoś nie miałam chęci by się reklamowac wśród znajomych, a same smsy od znajomych z sieci to za mało.

    • Caffe1, no niestety, jak chce się wejść do dziesiątki, trzeba prosić znajomych, a to nie każdy potrafi. Dlatego m.in. uważam, że w pierwszym etapie jakieś inne kryteria powinny decydować.

  11. O! jaka cenzura. Widzę alellu, ze kasujesz wszystkie komentarze w których Ci się nie kadzi. No cóż skądś to już znamy. Jak to mówią? historia lubi się powtarzać?

  12. Masz rację,że ten regulamin jest niesprawiedliwy.Szkoda,że tak pózno o tym piszesz,gdybym wiedział wcześniej to”zorganizowałbym” sobie mocną grupę wsparcia.A jak mam się dowiedzieć czy chociaż 1 kuleczkę dostałem.Dziękuję z poradę i serdecznie pozdrawiam.

    • Bob, jedną kuleczkę na pewno miałeś, bo widziałam. A czy w ostatniej chwili więcej, to nie wiem. Nad blogiem masz na zielonym biały napis BLOG ROKU 2009. Jak tam klikniesz, to zobaczysz, ile kto ma kuleczek. Jednak nie ma już tam blogów, które nie przeszły do trzeciego etapu.

  13. Sceptycznie podchodzę do tych konkursów. Zapewne w blogowaniu nie o to chodzi, no chyba że komuś naprawde zależy na popularności. Nawet staram się nie odpowiadać ludziom spoza grona stałych komentatorów (co oczywiście wpływa na nikłą „popularność”), bo inaczej musiałbym zrezygnowac z życia zawodowego i rodzinnego.

    • Okiem_Cynika, faktycznie, jak jest bardzo dużo komentarzy, to odpowiadanie jest absorbujące. Ale można też wyłączyć opcję komentowania. Wiesz, gdy ja np. czyjś tekst skomentuję, to potem zaglądam, żeby przeczytać odpowiedź i jak długo jej nie ma, to się tylko na darmo naklikam i niepotrzebnie stracę czas. Kierując się tym, sama staram się odpowiadać, jeśli tylko mam taką sposobność.

      • Oczywiście jak komuś brakuje poklasku to może sobie dbać o popularność. Jak ktoś odpowie mi coś oczywistego, to nie nabijam sobie licznika czymś w rodzaju „tak, masz rację” i tyle, tylko pomijam, bo cóż można dodać 🙂 Bloga uważam za ograniczone z założenia forum wymiany myśli i w imię popularności nie zrobiłbym z niego ringu dla trolli czy wielkiego forum. Poza tym lubię przenosić kontakty do reala, bo jak się dobrze gada klikami, to czemu nie w dyskretnej kawiarni? Nie robię z mojej tożsamości wielkiego halo, choć też nie traktuję jej jak ściery, którą każdy może sie powycierać 😛 Z tej oczywistej przyczyny, że chcę odwiedzić każdego bloga, przeczytać i jak mam coś do powiedzenia, to dorzucić swoje zdanie (nie zawsze wszystkie notki są dla mnie pasjonujące, to oczywiste), muszę ograniczyć liczbę kontaktów, notek i rozmów do rozsądnej.

    • Heny, jeśli nawet by chodziło o kasę, to przecież można z pewnością jakoś tak konkursy organizować, by kasa była przy okazji, a nie jedynym celem. Każdy zresztą rozumie, że przecież pieniądze na nagrody muszą być, a także na wynagrodzenia dla pracowników organizatora.

  14. Witam. Wpadłam z wizytą i oczywiście na kawę. Ciekawa debata na temat konkursu. Jesteście młodzi i macie prawo proponować nowe, ciekawsze rozwiązania. Mimo, ze przy kominku cieplutko i sympatycznie to ja już z utęsknieniem czekam na przyjście wiosny. No właściwie to mogłaby być po feriach, żeby jeszcze dzieci i młodzież skorzystali z uroków zimy. pozdrawiam ciepło

    • Witam, witam z kawą. W kominku drwa dołożone, więc nie zmarzniesz Halna:) Chociaż zima ma swój urok, ja też czekam na wiosnę. Nie wiem, dlaczego w ogóle nie widzę dzieci z sankami? Czy nie w modzie są sanki, czy może jakąś lepszą rozrywką mają zapewnioną na ferie?Również ciepło pozdrawiam.

  15. Pingback: Tytuły publikacji – lista alfabetyczna | alE blogowanie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s