Blogowa miłość

„Był sobie dziad i baba, bardzo starzy oboje.

Ona kaszląca, słaba, on skulony we dwoje…”

 

       … Ale to nie ten dziadek i nie ta babcia. Ludzie, o których chcę opowiedzieć nie są z bajki i aż tak starzy też nie są. Są emerytami po siedemdziesiątce i należą do naszej blogowej rodzinki. Dziadek na blogu publikował swoje rymowanki. Babcia lubiła je czytać i komentować. Szczególnie wierszyki o miłości.

       Podobna wrażliwość, takie same zainteresowania, identyczne postrzeganie otaczającej rzeczywistości bardzo do siebie dziadka i babcię zbliżyły. Chętnie więc przystali na pogaduszki za pomocą komunikatora internetowego gadu-gadu. Mieli też ochotę na skypa i kamerki, ale zrezygnowali z tego pomysłu, uznając, że oboje będą stremowani i zawstydzeni, a rozmowy mogą stać się nieszczere, a już z pewnością bardziej uładzone. Mieli także opory przed wysłaniem sobie zdjęć. Pewnie by tak, zauroczeni sobą, klikali do końca  świata, gdyby nie…

       W tegoroczne Walentynki, jak co roku, babcia udała się do klubu na bal seniorów. Nigdy na tych balach nie tańczyła. Kaszląca, słaba… Siedziała zwykle w kącie, zajadała ciastka i zadowalała się rozmową z klubowymi koleżankami.

       Dziadek także uczestniczył w imprezach organizowanych przez ten sam klub. Nieśmiały i skulony…   Nie rwał się do tańca. Siedział i popijał wino z jemu podobnymi kolegami. Tym razem otrzymał jednak od organizatorów wyjątkowe zadanie. Został poproszony o przeczytanie jednego ze swoich miłosnych wierszy. Łatwo można domyśleć się, co było dalej…

       Babcia rozpoznała wiersz ze znajomego jej bloga. Upewniła się, czy na pewno ten dziadek jest autorem wiersza i kiedy ogłoszono białego walca, ruszyła do boju. Znali się przecież podwójnie. Raz – z licznych zebrań i uroczystości klubowych. Drugi raz – z sieci, wzajemnie tej „podwójnej” znajomości nie kojarząc.  Zawirowali w walcu. O czym w tańcu rozmawiali? Tego nikt nie podsłuchał. Dało się jednak zauważyć, że po walcu usiedli przy jednym stoliku,  radośnie rozmawiali i śmiali się, a potem dziadek podawał babci płaszcz i razem wyszli.

       Krążą plotki, że zamieszkali pod jednym dachem, są szczęśliwi i lubią się kłócić. A to o ziemniaki nie tak obierane, a to o zbyt miły komentarz jakiejś innej wielbicielki wierszy na dziadka blogu. Ostatnio kłócili się o marchewkę. Cały klub seniora wie, że babcia marchewkę struga, a według dziadka, marchewkę skrobać należy.

Ślub wyznaczony na Wielkanoc.

Oby ziemniaków i marchewek wystarczyło im na długie, szczęśliwe lata. Obojętne, czy struganych czy skrobanych…

 

  

42 uwagi do wpisu “Blogowa miłość

  1. Witaj. To prawdziwa historia czy troszeczkę okraszona przez Ciebie słowami miłosnego opowiadania? Jeśli to pierwsze to muszę przyznać,żE TO COŚ PIĘKNEGO. w życiu zdarzają się miłości od pierwszego wejrzenia a ja sam jestem tego przykładem i wydarzyło się to równo 5 lat temu..

    • Noooo..nie, aż nie wierzę !!!! Żądam dowodów na prawdziwość opowieści …../to żart naturalnie/A skąd ciekawska taką historie wyszperała ????? Czyżby razem te marchewki kupowała ?????Blogowej parze STO LAT !

        • Właśnie o takich dowodach myślałam ! Poprosimy więc o relację z zaślubin i weseliska, o!Gratuluję Państwu Marchewkowym odwagi w przełamywaniu stereotypów. Zwłaszcza Pani Marchewkowej. Większość Pań w tym wieku zakrzyknęłaby z oburzeniem: „a po cóż mi chłop na stare lata ? Żeby mu gacie prać?” /przepraszam za dosadność ale tak się potocznie mówi/. A ja popieram łączenie się w pary niezależnie od wieku. Jakże przyjemnie jest skrobać marchewkę „dla Kogoś….”, a bieliznę piorą teraz pralki więc nie widzę problemu /teraz się ładnie wyraziłam, prawda ?/…Jesień życia może być szczęśliwa ! Brawo !

          • Bet, ale przyznasz, że dużo odwagi potrzeba na tak szybkie podejmowanie decyzji i działanie. Chociaż… nie wiemy, jak długo się ta miłość rozwijała „klikaniem”, bo po tych Walentynkach to już poszło błyskawicznie.

    • Kolekcjonerze, historia jak najbardziej prawdziwa. Nie okraszona, a raczej skrócona do minimum, by tekst miał jakiś rytm i nie był nudny.A Tobie gratuluję miłości od pierwszego wejrzenia. Zawsze tak chciałam:)

      • Jutro minie dokładnie 5 lat i po póltora roku miłość się skończyła, odwiedzam za to co jakiś czas cmentarz. AAle to co w sercu zostało i tkwi dalej mimo,że jest nowy ktoś od 3 lat

        • Och, bardzo przepraszam, bo moje gratulacje wobec takiej sytuacji delikatnie mówiąc niezręcznie wypadły. Wybacz, przykro mi, Kolekcjonerze… Brak mi słów… Dobrze, że jest ktoś obok, kto Ciebie wspiera i pociesza.

          • Nie mogłas tego wiedziec więc gratulacje były jak najbardziej uzasadnione. Te półtora roku było wazne dla mnie.

  2. Witaj Elu!Zycie jest piękne nawet w dojrzałym wieku.Życzę nowożeńcom szczęścia i długich lat zdrowia i miłości.Tobie szałowej zabawy na weselu.Pozdrawiam.

  3. Witaj alEllo, co za urocza optymistyczna historia. Jak miło przeczytać o takiej, a nie o oszustwach i falszywej miłości z sieci, niosącej udrękę i angażujących postronnych obcych ludzi w nieprzyjemne sprawy. Dużo szczęścia blogowo skojarzonej parze.

    • Mario Dora, faktycznie dużo się słyszy o oszustwach matrymonialnych w sieci. Myślę, że pewnie nie dotyczy to osób w wieku emerytalnym, ale tylko myślę, bo nie wiem, nie spotkałam się…

  4. Powiem tylko, że życie pisze takie scenariusze jakich by nikt tak sobie z głowy nie wymyślił, bo przecież jak by w filmie to opowiedzieli to nikt by nie dał wiary w to, że może zdarzyć się taka historia. Było by, że bajka i tyle… Pozdrawiam zachwycony 🙂

    • To prawda Czarny Ptaku, życie niesie niespodzianki, o jakich nikomu się nie śniło i pisze scenariusze zupełnie zaskakujące, niemożliwe do wymyślenia nawet przez pisarzy.

  5. Witaj alElluniu, miłość w każdym wieku jest pożądanym zjawiskiem i dobrze, gdy już nieco starsi, samotni ludzie decydują się na wspólne spędzenie dalszych dni.Samych słonecznych dni Im życzę.Miłego, 😉

  6. Patrzę Ci ja, Elu, na najnowszy Twój hit blogowy, czytam, o zgrozo – „Blogowa miłość” i… myślę sobie, to wreszcie na Elę naszą padło, proszę, proszę … I zaraz łapczywie tekst połykam wzrokiem, szukając imienia wielbiciela … i … jakież zdziwienie wykręca moją twarz secesyjnym liściem akantu.Widać, przyjdzie jeszcze parę chwil zaczekać na bardziej osobiste zwierzenia … ech.No dobra, teraz innym tonem. Podziwiam, podziwiam tę parę i kciuki ściskam za powodzenie. Niechże im się darzy i oby do łuskania cebuli nie zasiedli społem,pozdrawiam

    • Smoothoperator, o kimś łatwiej się pisze, niż o sobie :)No, z tą cebulą to Ci się udało. To najfajniejsze życzenia, jakie kiedykolwiek słyszałam.

  7. Gdyby nie historia z marchewką, może bym nie uwierzyła. Ale teraz mam pewność, że opowieść prawdziwa. A dlaczego? Bo moi Seniorzy (84 i 90 wiosenek) po 58 latach zgodnego pożycia, teraz kłócą się bez przerwy!

  8. Witaj alEllu!Cóz za pełna ciepła historyjka. (Moja babka, która żyła 99 lat swojego 3 meża poznała na cmentarzu, a po raz ostatni wyszła za mąż w wieku 73 lat !)Dziekuję za nader silne wsparcie mojej prośby !!!!!!!!!pozdrawiam

    • Artemis, ależ nie ma za co dziękować. Ludzie powinni się wspierać wzajemnie. Zwłaszcza wspierać osobę chorą, która nie ma własnej stronki i sama o pomoc nie może, albo się krępuje poprosić.

  9. Piękna historia miłosna. I jak tu nie wierzyć w istnienie drugiej połówki jabłka. Nie wolno wątpić , tylko szukać wbrew kalendarzowi i zdrowemu rozsądkowi 🙂

  10. Przypomniał mi się wiersz Adama Mickiewicza „Golono, strzyżono” z tym „strugać” i „skrobać”.W 2007 roku byłam w rodzinie na ślubie i weselu również wiekowych osób, żyją przyjaźnie, mają się dobrze i cieszą się z życia. Oby i Twoim bohaterom tak się powiodło. Najpiękniejsze dla nas, blogowiczów, jest chyba to, że połączył ich blog.Życzę miłej nocy.

    • Mam nadzieję, Anno, że im się powiedzie. Swoje zapatrywania na życie „doszlifowali” blogowo:), tak więc patrzą w jedną stronę…

  11. Pingback: Tytuły publikacji – lista alfabetyczna | alE blogowanie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s