Pozdrowienia wakacyjne

Moim drogim Stałym Bywalcom kominkowym,
oraz wszystkim Przejezdnym i Przelotnym Gościom,
najlepsze życzenia wakacyjne
oraz serdeczne pozdrowienia przesyłam.

 

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Przepis na tę wakacyjną sukienkę jest tutaj:

https://aleblogowanie.wordpress.com/2010/05/12/jak-zostalam-krawcowa/  

Na wakacjach można wsiąknąć na amen, szczególnie, gdy w pobliżu jest bank.

Tunezja 2010.1 149

 

Tu się wybiera czy lokuje pieniądze na amen?

 

Dziękuję  Wędrownej Mrówce – Bet, Bobowi oraz agentowi turystyki – Łukaszowi (Polecam załatwianie u niego wycieczek. Planującym podróż – na życzenie podam kontakt do Łukasza) za wsparcie w ciężkich chwilach i zmobilizowanie do wylotu na wakacje.

Tunezja 2010.1 141

To dla Was,  kochani.

50 uwag do wpisu “Pozdrowienia wakacyjne

  1. Cieszę się, że choą jedną nogą jesteś z powrotem, jest więc szansa,że wkrótce dostawisz drugą nogę. Jak widzę sukienka służyła wiernie i świetnie w niej wyglądasz.Miłego, 😉

  2. hm, patrzeniem na te pyszności mamy się zadowolić…? 😉 widzę, że wypoczynek się udał, bo uśmiech na twarzy od ucha do ucha 🙂

  3. Swietnie i jeszcze raz swietnie, sukienka wspaniala i twarzowa, wygladasz przeswietnie, wracaj szczesliwie do kraju, bay, bay.

    • Przylot wprawdzie przedłużył się, ale lot był nadzwyczaj szczęśliwy, bo jeszcze na ziemi, po bardzo długim kołowaniu i testowaniu czegośtam w samolocie, pilot odmówił startu z powodów technicznych. To się nazywa dobry pilot!Dziękuję za pochwałę wyglądu Berto.A jak z Twoimi pracami w domu?

  4. Witaj alEllo, a właśnie wczoraj do ciebie zaglądałam i jeszcze nie było nic nowego. Jak widzę sukienka sprawdza się świetnie. Miłej zabawy. Na pewno będziesz żałować, jak przyjdzie czas powrotu.

    • Powrót się trochę przedłużył, ale za to wrażeń moc. Oj szkoda było wracać… Choć w lipcu to już dla mnie za ciepło i za dużo turystów …Rozpoczną się wyścigi w zajmowaniu miejsc pod parasolami na plażach…

  5. Tylko „zazdrościć” sukni i wspaniałych wakacji, które jeszcze przede mną. Mogę prosić o namiary na Łukasza. Pozdrawiam onorata02

  6. Witaj Elu, witaj szczęśliwie w domu. Długo byłaś w tej Afryce, zdążyłaś przyjechać właśnie wtedy, kiedy i u nas szykują się afrykańskie upały. Będziesz mogła jeszcze nacieszyć się słońcem i może sukienkę afrykańską jeszcze włożysz ?Pozdrawiam i czekam na relacje z pobytu. :))))))

    • No właśnie mam nadzieję wygrzać się w Polsce, bo… coś niedogrzana powróciłam. Pierwszy tydzień był chłodny, duże wiatry, a nawet deszcz, mało kto się kąpał. Potem pogoda się „ustatkowała”, ale woda w morzu nie nagrzała się na tyle, by nacieszyć się kąpielami do woli. Widać na zdjęciach, że nie ma kąpiących się, a na plaży też pusto, co pokazuję ze zdziwieniem rozkładając ręce… Na koniec wielogodzinne przygody na okrutnie zimnym lotnisku w Monastirze… Tak więc z ogromną przyjemnością wygrzeję się w Polsce 🙂

  7. Witaj w domu! Cieszę się z Twego powrotu, Sukienka,przepiękna ,o osobie w nią odzianą przez skromność nie wspomnę.Pozdrawiam serdecznie.

    • Anzai, powiedziałabym, że aż nadto tego szlifowania bruków było, czemu sprzyjała aura – niezbyt plażowa i kąpielowa (woda zimna i chłodny wiatr). Do albumu wstawiłam dowody „brukowania”… zerknij, jeśli masz ochotę 🙂

          • alEllu, wierzę. Ja jednak nie jestem tylko wzrokowcem, muszę jeszcze dotknąć, powąchać, posmakować. Na szczęście na YouTube mogłem jeszcze coś niecoś usłyszeć. A co do bruków, to do mnie przemawiają nie te piękne pałacowe, ale te historyczne z Mediny. Te wąskie uliczki, i ślepe zaułki, to przecież historia… anzai

          • Dokładnie tak…Dotknąć i poczuć klimat takich zaułków, to coś niesamowitego…A koleżanka po obejrzeniu zdjęć z Mediny powiedziała: a za czym tam było chodzić? Powyrzucaj te „obdrapańce”! O!!! Tu jest ładnie i wskazała zdjęcia z wypolerowanego hotelu Riu Marco Polo.

          • Nie wiem czy udało Ci się zobaczyć coś „od środka”, czyli gościć w jakimś ich domu, ogródku, itp. Podobno to jest jeszcze ciekawsze doświadczenie. Nie byłem nigdy w Afryce (za gorąco, chociaż przymierzam się do Jerozolimy), ale te wrażenia potwierdzam z podróży blisko Uralu. Bywałem i w ziemiankach, gdzie ludzie śpią razem z kozami, i w luksusowych pałacach mauretańskich. Najciekawsza byłą jednak Gruzja, z uwagi na polskie akcenty.

          • Tak, byłam w mieszkaniu rdzennych mieszkańców, ale więcej tam Europy, jak Afryki było.Anzai, co Ty z tym za gorąco? Za gorąco to jest mi u nas dopiero. Tam się nawet wymarzłam chwilami.

          • Przysnąłęm kiedyś na plaży i od tej pory mam uczulenie na słońce (na szczęście tylko głowa). Byłęm w wielu domach, ale jeden gruziński jest niezapomniany. Tak jak w baśni dwupoziomowy ogródek, na dole pod sufitem z winogron, pomarańczy, i róży pnącej, a z boku ściany z pomidorów, dzikiej róży, i papryki. Nad tym sufitem z kwiatów i owoców wystawało piętro domku z tarasem, i tam już przebijała się roślinność podzwrotnikowa (jakieś dziwne palmy, te ich 3 metrowe gladiole, trzciny kwitnące, itp.). No i ta cudowna podłoga z kwiatów pomarańczy. Działka cała malutka, ok. 350 m.kw. ale 7 cud świata!

          • Na razie wróciłam tylko nogami. Głowa gdzieś jeszcze w chmurach. Wrażenia muszą się „uleżeć” 🙂

  8. Widzę, iż kiecka-cud była podstawowym przyodziewkiem w podróży. I nie dziwię się! Gdybym posiadła coś podobnego, nie zdjęłabym do zimy… No, na czas prania jedynie… Fajnie, że już jesteś!

    • Zgago, o tak… kiecka dzielnie się spisała i nawet niespecjalnie brudziła się rzucona gdzieś na piaski…A że wiatry wiały duże, to przewiewanie zamiast prania się odbywało :)))

  9. Zdjęcia naprawdę przepiękne, sukienka również zachwyca, ale najbardziej Twój uśmiech Elu :)) Jest dowodem na to, że warto :))) Również pozdrawiam wakacyjnie i troszkę zazdroszczę ;))

    • Pisacje, odrobina zazdrości nikomu nie zaszkodzi. Często taka mała, pozytywna zazdrość sprzyja realizacji własnych marzeń 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s