Od czego jest strażak

       Minęły już prawie dwa miesiące od straszliwych powodzi, które także uszkodziły wały. Tam, gdzie żywioł tego nie uczynił, dziury w wałach porobili ludzie, by z zalanych miejscowości woda z powrotem spłynęła do koryta rzek i kanałów. Bardzo dobrze! Tylko, dlaczego te dziury są do dziś? Dlaczego nikt poprzerywanych wałów nie naprawił? Było przecież słonecznie i sucho, nawet bardzo sucho. Jak nigdy, ani jedna kropla deszczu nie zakłóciłaby prac naprawczych. A w maju i czerwcu na wałach tak pięknie władze wszelkiej maści występowały przed kamerami, roztaczały uśmiechy do zdjęć, obietnice do mikrofonów.

Dziś włączam telewizor i słyszę, że strażacy są wzywani do zatykania wyrw powstałych w wałach podczas majowych i czerwcowych powodzi. I słusznie, bo misją strażaka jest wykonywanie czynności ratowniczo – gaśniczych podczas różnego rodzaju zdarzeń wymagających interwencji: pożarów, katastrof budowlanych i chemicznych, wypadków komunikacyjnych i innych sytuacji niosących zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi. Także organizowanie, kierowanie oraz prowadzenie bezpośrednich działań ratowniczych w celu ochrony życia, zdrowia i mienia, likwidacje źródła  powstania pożaru, klęski żywiołowej lub innego miejscowego zagrożenia (katastrofy techniczne, chemiczne, ekologiczne, wypadki drogowe, lotnicze itp.)

Do strażaka należy: ewakuacja osób zagrożonych z  wysokich budynków oraz zwierząt z drzew i przewodów, konserwowanie wyposażenia osobistego i technicznego jednostek ratowniczo – gaśniczych oraz usuwanie prostych usterek, kontrola przestrzegania przepisów przeciwpożarowych, kształcenie kadr dla potrzeb własnych i innych jednostek ochrony  przeciwpożarowej oraz powszechnego systemu ochrony ludności, lokalizacja i likwidacja zagrożeń chemicznych i ekologicznych, prowadzenie działań ratowniczo – gaśniczych w czasie pożarów, prowadzenie działań ratowniczo – gaśniczych w obrębie dróg publicznych podczas kolizji drogowych i katastrof lotniczych, prowadzenie działań ratowniczych na akwenach wodnych i pod wodą, prowadzenie działań ratowniczych podczas katastrof budowlanych, ratowanie ludzi i  mienia podczas miejscowych zagrożeń, ratowanie poszkodowanych z wykopów,  studni oraz jaskiń (ratownictwo wysokościowe), rozpoznawanie zagrożeń pożarowych i innych, sprawdzanie, współdziałanie z innymi służbami podczas działań w czasie klęsk żywiołowych (powódź), wstępne ustalenie przyczyn oraz okoliczności powstania i rozprzestrzeniania się pożaru, wykonywanie pomocniczych i specjalistycznych czynności ratowniczych w czasie likwidacji miejscowych zagrożeń przez inne służby ratownicze.

Podkreślam słowa: współdziałanie i pomoc innym służbom w sytuacji zagrożeń. Nigdzie, ani w ustawie o Państwowej Straży Pożarnej, ani w żadnych innych przepisach nie znajduję zapisów, że strażak ma obowiązek wyręczać władze lokalne.

Czy władze są nieudolne czy cwane? Czy myślą, po co pracować dla dobra społeczeństwa i kraju systematycznie i systemowo? Po co główkować i przemęczać się w codziennym znoju?  Trafi się zagrożenie, strażak problem rozwiąże interwencyjnie! Parę dni deszczu i jest! Jest zagrożenie! O! Jak dobrze! Strażak wójtowi pozatyka dziury! Co wójt nie zrobił w warunkach sielskich i anielskich, alarmowo – z narażaniem życia i zdrowia ludzkiego się załatwi! To takie proste! Od czego w końcu służbowa komórka z melodyjkami? Wystarczy wybrać numer 998 i… strażacy na wały!  Władza w kaloszach wylegnie na pola, pochwali się (chyba znajomością zasad alarmowania straży pożarnej)… Będą znów zdjęcia, telewizja, uśmiechy… I… Do zobaczenia! Do następnego zagrożenia!

Telefonować do straży pożarnej, pogotowia ratunkowego czy na policję potrafią  nawet malutkie dzieci. Działać trzeba lokalna władzo, prewencyjnie działać! Nie tylko wzywać strażaków, o!

19 uwag do wpisu “Od czego jest strażak

  1. Dzień dobry alEllu, wprawdzie zabrałaś mi temat, bo zaczęłam o tym pisać, ale cieszę się bo bym lepiej tego nie ujęła.Jest to tak denerwujące, że nic się nie robi, że niczego się nie uczymy.Czy to przez te „nawozy śtucne” jesteśmy tacy głupi, czy tylko leniwi?? Samorząd jak nazwa wskazuje powinien to robić, a my mówimy „no to go najwyżej nie wybierzemy”,a domy zalane!!. Nie wiem co może pomóc nam zmądrzećSerdecznie pozdrawiam..

    • Klik dobry Anafigo:)Nie rezygnuj z pisania przypadkiem… Pisz! Pisz! Każde spojrzenie na tę samą sprawę jest ciekawe.To nie wina nawozów;) To wina braku azotoksu. Plaga głupoty się rozpełzła. Potrzebny azotoks! Jest najlepszy na wszelką plagę, nie tylko na stonkę, którą Amerykanie ongiś nam podrzucili:)))

    • Elu zrobiłaś to perfekcyjnie, a jest tyle głupoty do opisywania, że dla każdego starczy. Ale ten temat, właśnie po tych narzekaniach tak mnie wpienił, że szok.Dzięki za fachowe podejście. Całuski.

      • Oj tak, głupoty nigdy nie brakuje :)Chociaż ja zaczynam już o tym myśleć, jako wielkiej mądrości na beztroskie życie. No bo przecież dziurę, to każdy głupi by załatał, bo wie, że jak coś dziurawe, to będzie ciekło…Mądry zaś sprytnie wywinie się od roboty. Nie załata i jeszcze odpowiedzialności uniknie, bo chyba nie ma paragrafu na takiego.

  2. to prawda, że dziś nawet dziecko potrafi wybrać w telefonie właściwy numer, a możeu wyższych wladz w tej sprawie mamy wtórny analfabetyzm.

  3. Witaj Elu. W maju i czerwcu władze tak pięknie na wałach się zachowywały bo wybory były przed nami. Teraz już wszyscy zapomnieli o wałach i dziurach. A woda spłynęła do Bałtyku. Poczekamy na nową. Wtedy strażacy będą w sam raz. Pozdrawiam

    • Kolekcjonerze, bardzo trafnie to ująłeś. Pisząc ten tekst, też pomyślałam właśnie o działalności przedwyborczej. Wtedy wszystko jest tak „cacy”, a ileż się obiecuje…

    • Czuwaj Bet!Wiesz, tak sobie myślę, że Rzeczpospolita strażacka to już od dawna właściwie jest, bo czyż nasze kolejne rządy nie działają na zasadzie straży pożarnej, czyli interwencyjnie, gdy nieszczęście, zamiast systematycznie, systemowo i planowo? Tyle, że daleko im do strażaka, bo ten jest przewidujący i oprócz działań interwencyjnych prowadzi też prewencyjne i z góry rozpoznaje i diagnozuje zagrożenia.

    • Kanibal, jak cudnie by było, gdyby tak się samo naprawiało…Niestety, nie chce i władze dobrze o tym wiedzą. Czekają tylko nie wiem na co, wierząc w cuda.Miło witam w kominkowych progach nowego gościa:)

  4. Witaj Naczelniczko Elżuniu! Z powyższego wynika poniższe..Strażak musi mieć złote rączki do wszystkiego i wszędzie być: w pociągu,w przeciągu,na drągu,w tramwaju,w Kłaju i w palmowym gaju. I wszystko umieć,nawet,jak wszyscy wiecie,napisać dobry felieton w onecie! Pozdrawiam gorąco i płomiennie!

  5. Witaj alEllo, bardzo dobrze to opisałaś, to jest skandaliczne marnowanie czasu ludzi wyszkolonych, wyspecjalizowanych do prac, które powinny wykonać zwykłe ekipy budowlane specjalizujące się w takim zakresie. Nie będzie u nas dobrze, jak ludzie nie będą wykorzystywani w zakresie swoich kompetencji. A strażak będzie traktowany jak ktoś do wszystkiego.

    • Mario Dora, o ile w sytuacji zagrożenia zgadzam się z każdym rodzajem działalności, bo wtedy się ratuje i każdy, nawet ludność cywilna pomaga, o tyle nie jestem w stanie tolerować zwykłego niedbalstwa codziennego władz, by potem wykorzystywać strażaka do naprawiania czyjegoś nieróbstwa, jak to łatanie wałów przerwanych 2 miesiące temu.

  6. Pingback: 4 maja jest Dzień Strażaka, o! | alE blogowanie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s