Wysyłka priorytetowa

czyli paczka z pytaniami  

znak_zapytania

       Dlaczego partia rządząca strzeże jak niepodległości poziomu swoich wydatków? Dlaczego podnosząc podatek tłumaczy jego (rzekomą? faktyczną?) niską dotkliwością dla  społeczeństwa? Dlaczego rządzący tłumaczą, że nie mają wyjścia? A może jest wyjście? Może przyjrzeć się systemowi czy efektywnie i racjonalnie są wydawane pieniądze z podatków? Dlaczego zatrudnieni w administracji publicznej mają średnie wynagrodzenie prawie o 60% większe, niż ci, którym ustawiają i regulują żywot? Dlaczego liczba bezproduktywnych urzędników instytucji państwowych jest tak wielka?  Dlaczego oszczędności szuka się tam, gdzie pomoc państwa jest niezbędna, czyli w ZUS, opiece medycznej, zasiłku pogrzebowym, a nie… no właśnie… gdzie?  Dlaczego partia rządząca nazywa sama siebie liberalną, a jednocześnie podnosi nam podatek? Czy to nie partie liberalne głoszą, że pieniądz w ręku obywatela jest lepiej i efektywniej wydawany, niż przez państwo… że to obywatele tworzą miejsca pracy…  rozwija się klasa średnia? Jak świat światem ostoją i motorem każdej państwowości jest klasa średnia.  Dlaczego w naszym kraju ta klasa zanika? Nic już nie rozumiem. Dlaczego ekonomia na szczeblu rządowym jednym pomaga się wzbogacić, a innych spycha w nędzę?

       Człowiek nie znający się na księgowości  może się w tym wszystkim pogubić. Czy w tej ekonomii, której nie rozumiem jest gdzieś  w ogóle człowiek – obywatel – sól tej ziemi?

37 uwag do wpisu “Wysyłka priorytetowa

  1. Ocho…cho…..! Toż to cały wagon pytań – nie żadna paczka ! I najgorsze,że na żadne nie znam odpowiedzi… Zawsze się zastanawiałam dlaczego praca polityków jest wyżej wyceniana niż praca przeciętnego obywatela. Przecież nawet biorąc pod uwagę stopień odpowiedzialności / bo to ciężar prawdziwy jest/ to jak porównać odpowiedzialność choćby nauczycielki przedszkolnej odpowiadającej za zdrowie i życie podopiecznych – z odpowiedzialnością Prezesa Partii ?????Czy jest jakiś Prezes odpowiadający przed sądem za swoje decyzje ? A nauczycielki / i nie tylko one/ odpowiadają.

    • I ja nie znam, Bet. Dlatego właśnie się pytam, bo pogubiłam się w tym co mówią media i partie same o sobie. Różnica płac w przykładowych zawodach, które wskazujesz jest tak wielka, że i mnie często zastanawia, dlaczego? Kto tak wycenia ?

  2. Witaj Elu, liberalizm gospodarczy jest szkodliwy dla społeczeństwa, właśnie powoduje to, co mamy, kilka procent establishmentu, brak klasy średniej i sporo biedoty.Podatki wcale nie powinny być przesadnie niskie. Jak z pensji 1500 zł sfinansujesz naukę dziecka w szkole, a drugiego na uczelni, oraz leczenie rodziny. A tak wszyscy płacą podatki, dzięki czemu wszyscy moga posylać dzieci do szkoły. Jak się idzie do biblioteki, to też ona jest finansowana z podatków.Już nie wspomnę o policji, wojsku, straży pożarnej, służbach granicznych itp.To jest typowe kłamstwo bogatych paniuś dziennikarek i prezesów różnych organizacji, że każdy wyda lepiej swoje pieniądze niż państwo. Tylko jak dostanie rocznie te 100 zł więcej, to co za to zwojuje. A 100 zł * 20 mln podatników to 2 mld zł. A za to mogą być sfinansowane usługi publiczne, np wyposażenie do szkółMnie martwi, że państwo za przykładem luz z powodu narzucenia przez Zachód wyzbyło się energetyki, telekomunikacji, kolei, banków – nerwu gospodarki. w rezultacie jesteśmy jak kolonia.

    • Dziękuję Mario Dora za obszerny komentarz i wyjaśnienie. Być może dziennikarze kłamią, a może to mnie się poplątało, że partia mająca się za liberalną, w rzeczywistości taką nie jest. Nie chodzi mi o to, czy ma być taka, czy nie i co jest dobre a co złe, tylko ta… taka… nieprzejrzystość (?). W ogóle już nawet nie wiem nie tylko kto liberalny a kto nie, ale kto jest prawicowy, a kto lewicowy? Słyszę rozmowy pod osiedlowym sklepem. Nikt nie wie! Ludzie się pogubili zupełnie. Nie wiedzą na kogo głosować. Lewicę mają za liberałów gospodarczych największych po 1989 roku, część prawicy za socjalistów… Nie wiedzą, na kogo głosować… – Pani, to wcale nie lewica! W Polsce nie ma lewicy! – On? Jaki on prawicowiec, toż to socjalista!- A gdzież on liberał, skoro podatek podnosi?Przecież to telewizyjne „występy” polityków tak społeczeństwo wyedukowały.Oczywiście, że państwo musi finansować wiele usług publicznych. Pytam się tak sama siebie, czy dobrze wydaje pieniądze z podatków? Czy te przykładowe 100 zł – zamiast zabierać biednemu, nie znalazło by się gdzie indziej? No bo jak się ma spodziewana kwota 5,5 miliarda z podwyżki vat-u do ponad 30-miliardowych kosztów utrzymania urzędników i ponad miarę rozbudowanej biurokracji?A drobniejsze kwoty? Ile ich się wydaje? Choćby nawet to, o czym wczoraj przeczytałam w gazecie: doskonalenie zawodowe więźniów! Kurs kwalifikacyjny na ogrodnika. Już pomijam to, gdzie owi spece ogrodnicy przydadzą się po wyjściu z więzienia?! Nie dość, że jedzą na nasz koszt, to jeszcze na kursy chodzą. Dobrze! Pięknie! Tylko… Czy akurat teraz, kiedy cienko w budżecie? Takich przykładów wydawania pieniędzy według niepojętych przeze mnie priorytetów można by znaleźć wiele. Ziarnko do ziarnka i jestem przekonana, że 5,5 miliarda by się znalazło…

      • Dzien dobry Elu, pod Twoim postem i pod tą wypowiedzią mogę się tyko podpisać. Ekonomistka ze mnie jak z koziej………ale pytania takie i podobne mnie jednak też nurtują. Co do ziarnka do ziarnka, to pisalam o ile wzrosną wydatki na Sejm.Pragnę przypomnieć, że każdy dzień (łącznie z niedzielą) istnienia Sejmu będzie nas kosztował w przyszłym roku 1.2 miliona złotych dziennie!! Musimy zadawać takie pytania! Serdecznie Cię pozdrawiamanafiga

          • Anafigo, może akurat? A z tą kroplą to chyba tak jest, że nie jej siła drąży skałę, a ilość kropel, częstotliwość i systematyczność…

      • Elu, czym innym jest struktura pozyskiwania podatków. I dlatego wszystkie rządy po 1989 r uważam za w większości liberalne, bo sięgają bardziej do kieszeni biedniejszych chroniąc bogatych. Podwyżka VAT też dotknie biedniejszych.Sama policz za 100 zl możesz kupić 3-4 książki, a ile rocznie można wypożyczyć z biblioteki za darmo?Owszem, to są dwie filozofie państwa, jedna – że każdy sobie kupi książkę, a jak kogoś nie stać, to trudno, i druga, że państwo jednak umożliwia i biedniejszym dostęp do książki. Dotyczy to nie tylko książek, ale ogólnie, czy każdy ma tylko sam sie o siebie troszczyć i żyć na niskim poziomie, tak jak przed wojna ludzie żyli nieraz w 10 osób w pojedynczych pomieszczeniach piwnicznych i dzieci umierały w niemowlęctwie, czy też jednak czujemy się jakąś wspólnotą i mamy usługi publiczne.Nie ma teraz tanich wczasów i ponad 50 proc. nigdzie nie wyjeżdża. O to nam chodzi, żeby obnizyć standard życia pod każdym względem, a normalne życie wiedli tylko bogaci.

        • Elu, i dodam jeszcze, że przecież w swoim tekście z 30 lipca o podwyżkach VAT zamieściłam fragment opinii na ten ten temat prof. Grzegorza Kołodki. Podałam też adres, gdzie można znaleźć cały ten artykul, byl też chyba drukowany przez „Rzeczpospolitą”, a więc można i na jej stronie trafić.Warto też wiedzieć, że opinie profesorów też sie różnią, doktrynerzy neoliberalni obniżaliby podatki na oślep, choćby mieli zaglodzić polowę spoleczeństwa.

          • …ja chyba Mario Dora nie jestem w stanie ekonomii zrozumieć. Opracowania profesorów w moich oczach jakoś… rozmijają się z życiem, które obserwuję i którego uczestnikiem jestem… Zresztą, skoro opinie profesorów się różnią, to co przeciętniak może uchwycić i jaką opinię sobie wyrobić?

      • A co do więźniów to akurat dobrze, że ich czegoś uczą. Przecież chcemy, żeby przestępczość się zmniejszała i taki po wyjściu z więzienia mógł się jakoś odnaleźć w spoeczeństwie. Powinni ich jednak uczyć nie tylko zawodu, ale przedmiotów humanizujących: literatury, historii, filozofii, w odpowiednim zakresie.Oczywiście, że media tez mącą w głowach, poza tym istnieje rodzaj monopolu medialnego, media nie informują, ale sieja propagandę. I to jest problem.W zasadzie prawica, tym bardziej liberałowie powinni obniżać podatki, jeżeli jednak obniżają bogatym, a zwiększają biednym, to w mojej ocenie mieści się to ciągle w nurcie liberalnym.

        • Mario Dora, dobrze, pewnie, że dobrze. Podałam to jako przykład, czy wybór, w którym miejscu ulokować pieniądze jest słuszny? Jak na jednej stronie gazety czytam, ile kosztuje nauczanie w więzieniu, a na drugiej, że do nauczania dzieci w szkole tego czy tamtego brakuje (o jednej szkole wiem, że nawet okien), albo że w domu dziecka zimno, bo na węgiel nie mają… to gotuje się we mnie, bo moje priorytety inne… Nie twierdzę, że w 100% słuszne, ale inne. Przecież w domu, w rodzinie też dokonujemy wyborów na zasadzie priorytetów, jeśli na wszystko nie wystarcza.

  3. Witaj. Stawiasz tyle pytań. Myślę gdy zadać je naszym rządzącym zareagowali by…kasłaniem i poprosili o następny zestaw wygodniejszych pytań. Pozdrawiam

  4. Jakoś nie mam pretensji do rządu, że podniosła podatek o jeden procent, bo rozumiem, jakie w tym roku były nadprogramowe wydatki. Przecież państwo nie produkuje pieniędzy. Zgadzam się, że za dużo jest urzędników, którzy się nudzą i jedyną rozrywką w pracy są dla nich komputery. W każdym urzędzie widać panie siedzące na Naszej klasie lub paplające na Gadu Gadu. Ale skoro nie ma zakładów pracy, a ludzie muszą gdzieś pracować, to tworzy się biurokrację. Szkoda też, że nie potrafimy spożytkować pieniędzy, jakie mamy z Unii Europejskiej.Pozdrawiam w deszczowy wieczór.

    • Anno, a ja mam wrażenie, że jak zwykle dziurę w budżecie będą łatać najbiedniejsi i średnio zarabiający. Gdzieś czytałam tekst ekonomisty, który twierdzi, że na podwyżce vatu najbogatsi się bogacą, a najbiedniejsi jeszcze bardziej ubożeją.

  5. Elu, władza poszła po najmniejszej linii oporu i szuka pieniędzy w prymitywny sposób, nie chcę się jej pomyśleć, pokombinować. Tym bardziej, że opozycja zajęta jest szukaniem winnych i obroną krzyża a nie mobilizowaniem rządu do skutecznego działania.

  6. Serwus Eluniu.Za mojego życia, takich pytań by było na kopy i czy przez to coś się zmieniło ? Gdyby rządził monarchapytania można by kierować, zawsze do tej samej osoby i trudno by mu było o wymówkę – dlaczego ? Alekiedy rządzi stale kto inny, zawsze jest zgonić na drugiego. Ekonomia jednak, jest zależna od bardzo wieluczynników, tak zewnętrznych, jak i wewnętrznych. Jesteśmy krajem ciężko doświadczonym przez wojnęi późniejszą okupację. Okupantowi nie zależy na dobrobycie a zakłady państwowe jeszcze do dziś są okradane, bo to nie nasze, to można okraść. To myślenie pokutuje do dzisiaj w naszym społeczeństwie.Rząd, to nie kto inny, jak społeczeństwo i w wielu głowach nie troska o resztę, a troska o własną kieszeń.Dogonić państwa rozwinięte, też nie jest łatwo, bo wszystko się zawsze opiera o zasobność kieszeni.I to jest właśnie odpowiedź, na twoje pytania.Pozdrawiam Włodek

  7. Wybieramy partie, z których kształtuje się rząd. Ale rzadko jesteśmy z rządzenia zadowoleni. A jaki chcielibyśmy mieć ? Na ten temat wyraził się dawno temu J.V. von Goethe : „Jaki rząd byłby najlepszym ? Taki, który uczyłby nas samym się rządzić”. I dalej Elu tak, od czasu do czasu, politycznie też.

    • O właśnie, Heny. Podoba mi się to, co powiedział J.V. von Goethe. Od czasu do czasu piszę politycznie. Było już parę tekstów. Ogólnie unikam, bo na polityce nie znam się za bardzo.

  8. Elu w kazdym kraju tak jest, nietylko w Polsce, jesteśmy tylko dla administracji numerkami a dla rządzących cytryną do wyciskania. U mnie tez nie ma klasy sredniej, no powiedzmy prawie nie ma, jest coraz więcej biedy i bezrobocia. W duzych miastach tacy lekarze należą do grupy podwyzszonego ryzyka w samobojstwach. Maja ogromne koszta w podatkach a pacjentow coraz mniej bo ludzie nie mają pieniędzy, tych pacjentow ktorych leczą od lat ratują przez sympatię lekami z Czerwonego Krzyza czy Lekarze bez Granic itp.. Koszty utrzymania gabinetu, bo o zawieszeniu dzialalnosci nie moze byc mowy, są tak horrendalnie wygorowane, ze tylko w zeszlym tygodniu powiesilo się 2. Teraz od 1 września w szpitalach powstaly specjalne komórki, aby otoczyc lekarzy opieką i ramieniem psychologa, to tylko jeden z przykladow. Ale Elu wszystkie kraje maja swoją mizerie i podobne problemy. Milego wieczorku i dziękuję za zyczonka.

      • witaj alElu, no, jestes kochana, musze powiedziec ogolnie, tak zle to nie jest, w swiecie, jak „rzadzacy” czepiaja sie Sluz Zdrowia, to lekarze tez wiedza jak dac znac i obronic grupy najbardziej potrzebujacych, tak, to nie tylko grupy zawodowe- uprzywilejowane, NO, napewno w Polsce, taka prawda, Tutaj lekarze, nie tylko lecza ale mysla i walcza o fundusze potrzebne,maja obowiazek zabezpoeczenia w kazdej podrzednej dziedzinie majacej bezposredni zwiazek z dalsza rehabilitacja.Sytuacja warunkow domowych tez jest wazna dla lekarzy.Sytuacja Polski jest pod ?, coz , ale pozytywna wiescia dla mnie bylo pokazanie ukonczonej budowy stadionu w Poznaniu.Czy to jest tak wazne i jakiego priorytetu? w porownaniu z innymi potrzebami, ktore sa ogromne, pozdrawiam serdecznie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s