A może samoocena a’la PZPR ?

 

       Na niektórych blogach trwa zabawa w „samoocenę”, dowcipnie nazwaną „wiwisekcją”. I ja dałam się namówić przez Anabell. Zadanie niezwykle trudne, bo to, czego jeszcze nie napisałam o sobie jest zaplanowane na długie lata blogowania, jeśli oczywiście wcześniej blogi mi się nie znudzą.  W zasadzie każda moja notka zarówno w „Opowiastkach przy kominku”, jak i na drugim blogu „Afryka moja” zawiera wiele informacji o mnie samej, szczególnie między wierszami. Co innego jednak wplatać takie informacje w zawieszeniu… w domyśle… w treść różnych publikacji, a co innego sprężyć się i w jednym krótkim tekście napisać coś o sobie otwarcie, a już szczególnie wyeksponować negatywy i choć częściowo… ciemniejszą stronę siebie. Każdy zwykle do fotografii wystawia lepszy profil, sprytnie ukrywając pypcia na tej drugiej stronie nosa.

 

       Podobno człowiek powinien mieć wysoką samoocenę, bo jest ona ważna i stanowi podstawę do tego, by dobrze czuć się z samym sobą i osiągać sukcesy. Ma to też swoje pułapki.  Nie jest chyba dobrze, gdy ceni się samego siebie tylko za to, że w ogóle przyszło się na świat i na nim żyje, a nie za to, kim się jest i jakim się jest.  Kim jestem, wiem z całą pewnością. Jaka jestem?  Jak swoje cechy oceniam? Tu pojawia się problem…

 

       Podobno Polska Zjednoczona Partia Robotnicza zmuszała swoich członków do sporządzania samooceny. Dawała jednak szczegółowe tezy. Tezy zabawy blogowej są dość ogólne i mówią, że ma to być zbiór cech, z naciskiem na negatywne.

 

Dobrze, robię listę, choć nie sądzę, że ją kiedykolwiek skończę… i z otwartą przyłbicą staję przed kolektywem blogowym.

 

Czasami przylepiam etykietki innym. Np. ten to jest nieodpowiedzialny, a ten niesympatyczny, więc nie nadaje się do mojego towarzystwa.

 

Jestem głupia.  

Na przyklad daję się wykorzystywać, bo nie potrafię żyć tylko dla siebie.

 

Nie znoszę „dziadów”. Dziad to według mojej definicji człowiek stetryczały, który kwasi i dziamoli. Wiek nie gra roli. Nie chodzi o dziadków metrykalnych.

 

Czasami ulegam iluzji. Iluzjonistką jednak nie jestem.

 

Sporadycznie wytyczam sobie nierealne cele. Nie mylić z marzycielką z głową w chmurach.

 

Bywam ‚idiotką bez własnego zdania’. Po prostu przytaknę dla świętego spokoju, który cenię nade wszystko. Nie mylić z zamiataniem pod dywan. Problemy rozwiązuję z rzetelnością a nie z miotłą do zamiatania.

 

Palę papierosy i dla nich zrezygnuję nawet z dalekiej podróży ze względu na kilkunastogodzinny lot samolotem, podczas którego nie ma możliwości wyjść na dymka.

 

Nie dbam o urodę, bo nie znoszę kosmetyków i wszelkich salonów piekności  oraz pacykowania się mazidłami.

 

Nie lubię zakupów, dlatego często nie mam nawet chleba, o butach czy sukience nie wspomnę. Prędzej odświeżę 25 letni ciuszek niż kupię nowy.

 

Nie chodzę do lekarza z własnej woli. Chyba, że mnie tam zawiozą.

Od badań profilaktycznych w pracy wymigiwałam się na wszelkie możliwe sposoby. Wynika to chyba z tego, że ja po prostu TAK (każdy wie jak było w służbie zdrowia)  nie lubię być traktowana.

 

W poniedziałki jestem radosna i miłosna, a w piątki od południa zła, bo nie lubię soboty i niedzieli, które to dni nieuchronnie nadchodzą.

 

 

Za największą zaletę u siebie uważam umiejętność przyznania się do błędu i zmiany zdania.  Zmienić zdanie, a nie zdradzić swoich ideałów – to zaleta, którą także ogromnie cenię u innych.

 

Do wiadomości: Egzekutywa

 

65 uwag do wpisu “A może samoocena a’la PZPR ?

  1. Eluś, Twojego bloga nie znałam dlugo, weszlam kiedyś kilka miesięcy temu po linku u MDory i zobaczylam tego sympatycznego Bielucha (wybacz proszę) przed kominkiem i odrazu przypadl mi do serca. Wielokronie obejrzalam afrykańskie eskapady, i ta mila z aparycji osoba przed kominkiem jeszcze bardziej przyciągala jak magnez. Masz niecodziennego bloga, opisujesz rzeczy przyziemne ale nakazujące nieraz zatrzymac się na chwilę w tym codziennym pędzie i zastanowic się i stwierdzic jak ważne rzeczy dzieją się wokół nas, których niezauważamy, tu naprawdę można się zrelaksowac psychologicznie. Masz wspanialych, sympatycznych czytelników, szkoda że nasze SMSy się nie liczą bo z przyjemnością wyslalabym na Twoj blog. Co do samej osoby trudno się wypowiedziec nie znając jej w realu, ktoś mi kiedys powiedział ” nie jest hańbiące a nobilitujące przyznac się do błędu” – to świadczy że jesteś wartościowym czlowiekiem pisząc o tym, że potrafisz. Wiele dobrego Ci życzę i nie zmieniaj się, pozostań sobą, mam nadzieję, że kiedy zrobimy zjazd blogerow, przyjmiesz zaproszenie i z przyjemnością poznam tego Pysia, ktory wysyła nam sympatyczny uśmiech spod kominka.

    • No,no,no….jeśli samokrytyka w PZPR tak wyglądała to wcale nie było tak źle jak „peerel /niektórzy/ malują”.Jednak mam zastrzeżenia co do stwierdzenia :”jestem głupia”. Chyba przesadziłaś miła alEllu. Albo znasz jakąś inną definicję tego słowa….Śliczną pieczątkę ma Twoja Egzekutywa ! Ku chwale !

      • Widzisz Bet, tak to z samokrytyką, w ogóle z wszelką krytyką bywa, że najpierw powinny być podane definicje użytych słów. Na szczęście Egzekutywa przepuściła i pieczęcią opatrzyła. Ku chwale!

    • Elizo, milo mi, że tak relaksacyjnie działa mój blog. Staram się, by było miło. Tak, jak w domu, najważniejsi są Goście i nic nieprzyjemnego nie może zakłócić ich pobytu u mnie.Ho! HoO! Organizyjesz zjazd? Naprawdę? Byłam parę razy na spotkaniu z osobami poznanymi w sieci. Jeden zjad nawet tutaj opisałam. Było przewspaniale, a ludzie prze… prze… przecudowni.

      • Nie Eluś nie organizuję, bo nie mam pojęcia jak się do tego zabrac ale ogromnie bym chciala aby się odbył. Kilka osob poprostu chcialoby, więc zglaszam się na ochotnika, piszą czytelnicy na poczte i też chcą, Durczok obiecał, ze da kilka wskazowek i pomogą nam ogloszeniami na portalu, ale w tej chwili jest bardzo zajęty, więc poczekamy. Skoro bylaś to może wlączysz się ze wskazowkami??

        • Elizo, ja jechałam już na gotowe. Kilka razy to było spotkanie w restauracji, a raz w wynajętym pensjonacie – z noclegiem. Ten pierwszy sposób oceniam za lepszy, bo o jedzenie i nocleg każdy zadbał sam dla siebie, natomiast w wynajętym pensjonacie (w całości) o tyle było źle, że wiele osób zrezygnowało w ostatniej chwili, a ta garstka co się stawiła musiała za całość zapłacić – czyli wszystkie niewykorzystane pokoje. Jeden udało nam się wynająć jakimś turystom, ale i tak nie uratowało to zbytnio naszych finansów.

  2. Witaj alEllu. Nie chciałbym psychologizować, ale niestety nie da się inaczej. Jak zacznę przynudzać to mnie wykasuj. No to jedziemy. Każda ocena osobowości musi funkcjonować w określonych warunkach środowiskowych, bowiem zachowanie człowieka jest uzależnione od bodźców jakie do niego docierają z zewnątrz, i reakcji uruchamiających takie zachowania, które zdaniem danego osobnika są adekwatne do sytuacji. Jest to najbardziej popularne behawiorystyczne podejście do oceny osobowości, pozostałych 6 nie wymieniam. Oznacza to, że inne cechy uznałabyś za istotne, gdybyś mieszkała samotnie na jakiejś wyspie, a inne gdybyś mieszkała np. na Manhattanie. Także inny zestaw cech będzie się pojawiał w zależności od: aktualnie wykonywanego zawodu, posiadanych kwalifikacji, postawionych zadań, wieku, sytuacji zdrowotnej i majątkowej, itd… W przypadku samooceny odnosisz się tylko do tych sfer, które już kiedyś pojawiły się w Twoim życiu, nie wiesz np. czy byłabyś w stanie zjeść zmarłego kolegę (to zdarzyło się badaczom arktyki), albo oddać nerkę obcej osobie, itd… … Już wiem, że zepsułem Ci zabawę, ale ja czasem lubię coś Ci spsocić, więc mnie po prostu wykasuj. A propos, prawie połowa tego co wymieniłaś to także moje cechy 🙂 Co do tej egzekutywy to opowiadano mi jak jednemu robotnikowi przyłapanemu na drobnej kradzieży mienia zakładowego zadano pracę domową: aby sam sobie wyznaczył karę. Liczono, że zgłosi jakąś pracę społeczną, ale on następnego dnia wyjaśnił, że był u spowiedzi, i za karę pomaluje księdzu parkan przed kościołem …

  3. Witaj Elu, jesteś urocza w tej samokrytyce. Jak dla mnie jednak są trochę dziwne te przytakiwania dla świętego spokoju. Czy rzeczywiście wierzysz, że to zapewnia spokój? No i cóż, każdy nie lubi marud, ale marudy czasem maja rację. No, ale to twoje cechy i pewnie czujesz się z tym dobrze.

    • Cechy negatywne, jak to negatywne… są wadami. A czy wady dzielą się na” dziwne” i „niedziwne”, to nie wiem.Dla mnie po prostu wady! O samopoczuciu nie pisałam, ale oczywiście kolektyw blogowy ma prawo snuć swoje domysły i oceniać, jeśli lubi :)))

  4. Ależ Ellu MiłaMasz same zalety,Wiedzą przecież o tymWszystkie tu kobiety.Dziady i iluzje,Nierealne celeTo przecież waloryCo ma ich niewiele.Ten nałóg rozumiem,Kosmetyki brzydzą,Jak się wymalujęLudzie ze mnie szydzą.Zakupy katorga,Lekarze, badania,Kto tam się nadajeDo takiego stania.Do błędów się przyznać,To wielka jest cnotaNie znosić weekendów- Rób na co ochota.Pozdrawiam serdecznie Ella. Mam nareszcie swój blog.Jeśli chcesz to zapraszam strofy-hanny.blog.onet.pl

    • Hanno, Ty to nawet z wad potrafisz zrobić zalety 🙂 Fajnie:)Na Twój blog już zerknęłam jednym okiem. Ale oczywiście zawitam też na dłużej:)Dziękuję za wierszyk!

  5. Elusiu, przeczytałam i jak dla mnie to masz tylko jedną paskudną cechę – palisz papierosy. Z reszty rozgrzeszam Cię całkowicie, nawet to przytakiwanie dla świętego spokoju mnie nie zbulwersowało. A weekendów też nie ubóstwiam, w końcu cały tydzień mam weekend. Wejdz na stronę http://www.odczulanie, przeczytaj, zainwestuj w siebie, gdy będziesz wiosną w Warszawie.Mój ślubny nie wierzył,że to działa i bał się ,że będzie musiał być na głodzie- a dzięki nim pozbył się nałogu w 15 minut, nic go do palenia nie ciągnie. Warunek- trzeba dokładnie przestrzegać zaleceń pierwszej doby. Tak samo było z moją znajomą- paliła regularnie co 45 minut( nauczycielka) i po tym zabiegu przestała. To ona dała nam ten namiar.Ani ona, ani mój mąż nie czuli głodu. To było „jak ręką odjął”.Dziękuję Towarzyszko Elu za złożenie samokrytyki.Miłego, 😉

    • Anabel, przytakiwanie uważam za cechę negatywną jak najbardziej. Korzystam jednak z niej czasami, szczególnie, jeśli chcę się pozbyć natręta, który ze swoimi racjami nie odpuści i nie potrafi spokojnie dyskutować lub uciąć dyskusję, którą jestem zmęczona lub która zaczyna przyjmować kłótliwe tony. Nastaje wtedy święty spokój, bo „kłótnik” robi się zadowolony, że jego na wierzchu, ja swoje i tak wiem, a co myśli o mnie osoba, której przytaknęłam mało mnie interesuje.Ślicznie dziękuję za adres stronki. Zaraz idę zapoznać się z ta metodą.Serdeczności:)

  6. A cóż to ta nasza Elżunia za niedorzeczności tu nawypisywała!!!,,Głupia??!!”,,,idiotka??!!”.Ha ,myślał by kto..Klik dobry,Elżuniu!!!

  7. witaj alEllu, tyknij mi po palcach jak sie rozgalopuje? hmm, „samoocena”wazne w tym, ze napisalas o dobrych i zlych cechach( nawykach), a nie kazdy jest samokrytyczny.No, dotarlo do mnie , ze palisz ?, minus dla Ciebie, rowniez ze badania profilaktyczne , jak sie jest mlodym ??? ( za PZPR ) byly i teraz sa wazne, dlaczego teraz ich nie ma i za szczepionki dla noworodkow musi sie placic?.Wiec, przynajmniej teraz z wieku „doroslosci”, rob te badania co pol roku, dla samej siebie ,

    • Berto droga, dziękuję za troskę, ale za świata skarby nie namówisz mnie na wystawanie w kolejkach do gabinetów i traktowanie człowieka, jak natręta. Nie lubię by się ode mnie opędzano, jak od naprzykrzającej się muchy 🙂

      • Kochanie, gdybym ja tak sobie w Holandii pomyslala i nie wstawila sie obowiazkowe badania profilaktyczne, gdybym z wlasnej woli opuscila obiazkowa co polroczna wizyte u dentysty, gdybym sie nie zglosial na obowiazkowe co dwa lata badania raka piersi czy szyjki macicy, oraz wiele innych nie wspomne, to bym musiala w potrzebie sama placic za leczenie a to jest bardzo drogie.Ja, to nie Polska, tutaj sie ludziom daje godziwe warunki i prawo do techniki dla kazdego nie tylko bogatego, ( wlasnie u nas bogaci boja sie dentysty,), nawet narkoza dla takich jest za darmo, Kochanie dbaj o siebie, to nie jest marudzenie, to jest normalne prawo.

        • Berto, jeszcze wiele wody upłynie, zanim u nas tak będzie. Każda próba reformowania służby zdrowia kończysię na debacie publicznej i lamentach, że będzie gorzej…

    • Pewnie źle nie jest, skoro Egzekutywa zatwierdziła. A wiesz, Jagoda, odbywało się to zatwierdzanie autentycznie hi, hi… podobnie, jak było z Twoim wyjazdem, pamiętasz? Trzeba czasami odprężyć się zabawą w cokolwiek.

  8. Oprócz tego, że palenie rzuciłam już dość dawno, mogłabym się podpisać pod Twoim rozrachunkiem. Dodałabym tylko obżarstwo i niekonsekwencję w postanowieniach odchudzania.

  9. Droga alEllo, jesteś dla Siebie za surowa. Twoje notki świadczą o tym, że wcale nie jesteś głupia, a wręcz przeciwnie. Odniosłam wrażenie, iż jesteś osobą bardzo inteligentną. Masz wiele zainteresowań, potrafisz interpretować fakty i wyciągać słuszne wnioski. Poza tym jesteś osobą dobrą, ciepłą oraz serdeczną, jednak masz swoje zdanie i potrafisz go bronić. I dobrze, że to robisz, ponieważ najczęściej masz rację. Widzisz ile swoich cech przemilczałaś?

    • Maera Fey, milo jest czytać pochlebną ocenę. Dziękuję. Zaraz się schowam w mysią dziurę, albo… zacznę się kłaniać publiczności:)))

  10. > Podobno człowiek powinien mieć wysoką samoocenę, bo> jest ona ważna i stanowi podstawę do tego, by dobrze czuć> się z samym sobą i osiągać sukcesy. Owszem samoocena (inaczej poczucie własnej wartości) jest bardzo ważne. Jeśli dobrze się rozumie o co w niej chodzi nie ma w niej żadnych pułapek, bo opierać się ona powinna na filarach które służą zarówno tej osobie jak i ludziom z którymi żyje. Polecam książkę Nathaniela Brandena „6 Filarów poczucia własnej wartości” w której autor opisuje co i jaki ma wpływ na samoocenę oraz w jaki sposób możemy ją systematycznie podnosić na wyższy poziom. Te filary to świadome życie, samoakceptacja, odpowiedzialność, celowość, asertywność i prawość.

    • Bardzo dziękuję Klaudio. Faktycznie wpis pod podanym przez Ciebie linkiem jest plagiatem mojego tekstu. Próbowałam się tam wpisać z prośbą o usunięcie, ale jakieś logowanie wymagane.Trudno. Nic na to nie poradzę, że ludzie sami nie potrafią myśleć i pisać. Z nauki w szkole zapamiętują tylko „kopiuj” i „wklej”. Należy nad takimi ubolewać i współczuć im płytkości umysłu, jeśli w ogóle coś takiego, jak umysł posiadają…Pozdrowienia i serdeczności:)

      • Elu nie dziekuj tylko dzialaj.Tak trzeba sie zarejestrowac.Tekst został opublikowany w grupie tematycznej Wolność Slowa i Pogladow.To jest chamstwo w biały dzień.Masz prawo prosic o usuniecie tego tekstu.Bo ty jestes autorem.Swietnie piszesz ale robisz to sama.Goraco Pozdrawiam;) A tak przy okazji tamten portal slynie z takich numerow a moderatorzy serwisowi na to pozwalaja bo kolega kolezanke kryje.Ok czesc…

        • Klaudio, nie będę na takim portalu się rejestrować, by wszyscy mieli dostęp do mojego GG, a zresztą nie pamiętam hasła, a nowego GG nie będę instalować. Skorzystałam z opcji „zgłoś do moderatora”. Zobaczymy, czy usunie. Poczekam jakiś czas, a potem zobaczę… Widziałam profil/stronkę tej osoby, co splagiatowała mój tekst. Z wyglądu miła i ładna dziewczyna, a już zajmuje się łamaniem prawa… Cóż.. daleko tak nie zajdzie… Szczerze mi jej żal.

  11. Podoba mi się ta ocena. Może sama ją dostosuję …….co mi tam…PZPR-u nie znam, tylko z opowiadania, ale gratuluję pomysłu. zastanawiam się, co Inni mają do powiedzenia.Jak Siebie widzą i oceniają.Pozdrawiam…

    • Wbrew pozorom bardzo trudno jest zrobić samoocenę z naciskiem na swoje cechy negatywne. Mnie przyszło do głowy uczynić to w formie „satyry” na PZPR, która to partia swoich członków zobowiązywała do samooceny. Długo nad tym siedziałam, żeby wyłuskać negatywy. Łatwiej jednak przychodzi pisanie na inne tematy. O sobie jest trudno. Zachęcam do spróbowania, to dobra zabawa, a jednocześnie spojrzenie w siebie nieco głębiej.

  12. PZPR-no to byla smierdzaca sprawa.Raczej ludzie wtedy nie mieli zadnych postanowień wrecz przeciwnie jedynie jak tu wcisnac kit-może jednak fajnie że te czasy odeszły w nie pamięć-ale wiadomo że Rosja nie śpi mruga nam rakietami i czołgami-zło największe jest właśnie na wschodzie.Ale warto coś sobie postanowić bo człowiek ma punkt wyjścia i pragnie coś osiągnąć.Elu z tym paleniem to mnie rozbawiłaś-ale sama jestem palaczką to rozumiem.Informuje również że ten tekst zniknął z tamtego portalu więc małe zwycięstwo i nie dajmy się plagiatom.Gorąco pozdrawiam wieczorową porą;)

    • Skoro tekst zniknął, to w porządku. Paulina przeprosiła, więc nie roszczę pretensji.To co Kompanko od palenia, rzucamy to paskudztwo? Kliczki!

  13. Sorry, ale Generacja nie jest „szmatławcem” . Jest to portal – jak każdy inny.Jeszcze jedna sprawa – to ja – przyznaję się szczerze – umieściłam ten wpis. Przepraszam…Nie miałam złego zamiaru. . Chciałam zachęcić inne osoby – do wpisów. Żałuję teraz bardzo, bo nie o to mi się rozchodziło. Tego typu temat – może wciągnął by inne osoby do rozmowy…Jeszcze raz przepraszam.

    • Paulino, portalu tego nie znam, to się nie wypowiadam.Przeprosiny przyjmuję, a nawet podziwiam za przyznanie się i cywilną odwagę. Umieć przepraszać za błędy, to także wielka zaleta. Tak więc jesteś w porządku 🙂 Spokojnie, nie obawiaj się niczego z mojej strony:)Przypuszczam, że nie wiedziałaś o tym, że teksty na blogach są także utworami i jako takie chronione są prawem autorskim. Ale można zamieszczać czyjeś słowa w formie cytatów z podaniem źródła, ewentualnie autora, jeśli byś jeszcze kiedykolwiek chciała zachęcić do dyskusji/wpisów na temat, który Ciebie zainteresował.Pozdrawiam serdecznie!

  14. Dzięki Elu, że mi wybaczyłaś…Ufam, że zostanie skasowany ten wpis, gdyż prowadzący tą grupę jest bardzo rozsądny człowiek.Wierz mi również, że Generacja – daje dużo i jest wspaniałym portalem. Ja przez to moje zamieszanie odeszłam z Generacji, nad czym ubolewam. A co mnie palnęło – ze zwykłej „nudy”, by skopiować Twój tekst – ch….. nie wiem. Jest mi teraz bardzo głupio i jeszcze raz dziękuję…Życzę spokojnego wieczorku, pozdrawiam…

    • Niepotrzebnie odeszłaś. Miałaś bardzo sympatyczną stronkę-wizytówkę z mądrymi wpisami. Powodzenia! Zaglądaj i komentuj, jeśli masz ochotę. Kliczki! 🙂

  15. Paulino ja też uważam że nie potrzebnie odeszlaś-ale byłaś na tyle rozsądna i potrafiłaś się przyznać do błędu i przeprosic autorke tekstu.Ponaddto pamietaj że wszystko co piszemy na komputerze na forach-blogach jest objęte prawem autorskim i stanowi ochronę prawną.W przypadku jeśli to skopiujesz bez zgody autora możesz zostac za to ukarana bo autor jest autorem i nie wolno tego robic.Paulino może również rozsądnym posunięciem byloby przeproszenie opiekuna forum za sprawną akcje-bo zachował się naprawde rewelacyjnie-powiem wprost ma głowke na karku.Dziewczyny cieszę się że tak to się zakończyło-Eli dziękuje za powage i rozsądek a ty Paulinko nie rob tego więcej bo możesz się wpakować w kłopoty.A to że jesteśmy za komputerem nie oznacza że nikt ciebie nie znajdzie.Odnośnie portalu Moja Generacja.pl mam kiepskie zdanie-bo to serwis społecznościowy a tam jest dzungla i dzikie zwierzęta-mało skuteczna moderacja itp.No to co Elu zaczynamy kuracje i latanie samolotem-wtedy palenie o nas zapomni;))).Dobra dziewczyny zakończmy tą sprawe-wszystko się wyjaśniło życzę milego dnia i będe wpadać częsciej tutaj komentować.Pozdrowionka

  16. Wiadomo, że każdy woli krytykować innych niż przyznać się, że ma się też dużo minusów. Też uważam, że na swoich blogach między wierszami napisałyśmy bardzo dużo o sobie, choć ja nie potrafię i nie chcę się uzewnętrzniać. Moja prywatność łączy się z moją rodziną, a ta niekoniecznie chce, aby o niej pisać.Pozdrawiam.

    • Anno, w każdej przedstawionej historyjce, opowiastce, czy w komentarzu do współczesnych wydarzeń, wyrażamy przecież siebie i właśnie między wierszami można o nas wyczytać prawie wszystko.

        • Anno, myślę, że wiele osób tak właśnie robi. Nie wszyscy czytają komentarze na innych blogach. Przyznam, że ja przeważnie nie czytam, szczególnie gdy jest dużo. Raz nawet ktoś mi zwrócił uwagę, że powtórzyłam jego zdanie :)))

  17. Witaj Elu postaram się wtrącić.Nie popieram kopiowania cudzych treśći ale ten pan cały Tryptyk słynie ze stosowania na tym portalu metod-PZPR wyniszczając w ten sposób ludzi często wartosciowych którzy potrafią coś wnieść.Takie tam panują praktyki-ten pan jest kierownictwem produkcji.Pani Paulina na to wyglada że padla jego ofiarą.Popelniła błąd ale się przyznała.Bo wyniosła coś bez twojej zgody na zewnatrz-ale jest kobietą i powinno się mimo wszystko jej wybaczyć.-ty to zrobilaś a on nie bo nosi za wysoko głowę.Straciła przyjazń-skasowała swój blog trudno się dziwić-wystraszyła się.Pewnie jest osobą samotna a dla niej ten portal był rozrywką.Wielka strata-wstyd i nauczka na przyszłość.Więc szanujmy się na wzajem-nie róbmy swinstw bo zycie jest krotkie dla wielu z nas bolesne.Nawet dorośli popelniają bledy bo życie to jedna wielka szkoła przetrwania.Po śmierci nas rozliczą ale siły wyższe na szczęscie nie człowiek.Elu poruszyło mnie ta sprawa dlatego się wypowiadam.Dziękuje że masz troche serca i jej jednak wybaczyłaś.Gorąco pozdrawiam ciebie miłego dnia;)

    • Panie Anonimowy, zupełnie nie znam tego portalu, osób tam bywających i kierownictwa. Zerknęłam tylko na stronkę Pauliny i naprawdę szkoda, że ją usunęła.Co do stwierdzenia o utracie przyjaźni, to pozwolę się nie zgodzić. Przyjaciół nie traci się z powodu jednego kliknięcia w klawisz „delete”, czy tez popełnionego błędu. Jeśli więc Paulina miała przyjaciół prawdziwych, to sądzę, że pomogą jej odbudować swoją stronę i znowu nawiążą się sympatyczne kontakty.Pozdrowienia i serdeczności:)

  18. Ponownie witam i pozdrawiam…Pozwolę sobie dodać, że Tryptyk na tym portal nie stosuje metod PZPR-u.Jego uczciwość – nie podlega dyskusji. Szkoda, że tak mało jest takich ludzi…Pozdrawiam…

  19. WItam.No to koleżanko Paulino się z tobą nie zgodzę.Jestem osobą poszkodowaną przez tego pana dlaczego????jestem kobieta mam słabszą psychikę.Fajnie pisałam może to go dobiło bo jest taka piosenka która by do niego pasowała właściwie jej fragment”To ja Narcyz się nazywam”.Pasuje idealnie.Ale to nie jest odpowiednie miejsce do dyskusji na ten temat ponieważ to prywatny blog Eli zresztą rewelacyjny i cytuję jej słowa”PRIMUM NON NOCERE-PO PIERWSZE NIE SZKODZIĆ” Elu swięta prawda-a ty Paulinko pewnie jeszcze jesteś młoda i nie wiele wiesz o życiu i ludziach-mam nadzieje że nigdy nie dostaniesz nauczki bo to boli.Elu gorąco pozdrawiam masz rewelacyjny blog-jest co poczytać i komentować.Dobranoc

  20. Drodzy z portalu „Generacja”. Jest to prywatny blog. Wprawdzie otwarty dla wszystkich, ale nie upoważnia to do „plotkowania” o innych.Jestem w niezręcznej sytuacji, bo zupełnie nie wiem, co mam z komentarzami – „plotkami” – robić. Usunąć?Serdecznie pozdrawiam i zapraszam do komentowania w temacie postu, pod którym komentarz jest zamieszczany. Miło mi Was gościć i wierzę, że nie jest Waszą intencją zrobienie tu magla, zatem proszę o zakończenie pisania o Waszym znajomym. Nie chciałabym, aby powstał tu magiel. Wierzę, że Wy także nie chcecie tego mi zrobić.

  21. Pingback: Tytuły publikacji – lista alfabetyczna | alE blogowanie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s