Krótka notka

Mam przerąbane!
Krótka notka
Dzisiaj w Sejmie głosowanie nad  wnioskiem o zamknięcie mojego bloga za nieuprawnione propagowanie kominkowego ciepła. Ze  wstępnych wypowiedzi  posłów wynika, że „Opowiastki przy kominku” zostaną zlikwidowane, drewno skonfiskowane, a komin wyburzony.

 

Serdecznie proszę Drogich  Stałych Gości, a także Wszystkich Przejezdnych, którzy ogrzewają tutaj ręce i nogi, o solidarną obronę silnym obywatelskim kordonem wokół kominka. Z góry pięknie dziękuję.

 

 Dopisek z 2 kwietnia 2011 r.

Dla formalności informuję, że niniejsza notka to żart prima – aprilisowy.

72 uwagi do wpisu “Krótka notka

  1. DROGA alElla i przyjaciele kominkowi !!! ja stoje, pod SEJmEM, z petycja, zbieram podpisy gosci kominkowych i nie tylko, 2000000 podpisow dla tych z porabanymi myslami, niech sie nie waza wyburzac naszego ciepla kominkowegoKOMISJA SWIATOWA.podpisano

    • Berto droga, stój tam… stój i zbieraj podpisy. Aura kwietniowa sprzyja, bo jest ciepło.Dziękuję Wielkiej Światowej Komisji.:))))))))))))

  2. Nie pozwolimy zamknąć bloga, transparenty przygotowane, jakby co to opony też się znajdą. Autobusy w gotowości. Pozdrawiam serdecznie i bojowo. Hanna

    • Alicjo, tylko ostrożnie z tymi koktajlami, żeby po drodze niepowołane osoby nie wypiły.:)))))))))))))))))PS. Alicjo, pozwolisz, że zapytam, czy Ty piszesz bloga?

  3. Deklaruję chęć przykucia się do kominka…jeszcze jeden Pan obiecał towarzyszyć we wszystkich „przykuwaniach” ! Warunek: dobrze zaopatrzony barek w pobliżu…..Nas przecież nie porąbią !

  4. alEllu, nie pisze bloga (brak czasu), wolę poczytać Wasze wyśmienite teksty…Co do koktaji to nie żartowałam,chłodzą się w lodówce . Tak się składa,że jedna z moich pociech zrobiła nam psikusa na 1 kwietnia ,więc urodziny trzeba wznieśc toastem….Życze miłego dnia.

  5. Będę bronić kominkowego ciepła Elli do ostatniej kropi krwi. Zmobilizowałam uzbrojone oddziały blogowiczów z maczetami i pałkami, idziemy zwartym szykiem aby postraszyć posłów, a nawet im dopalić. Słyszałam od zaufanej osoby, że boja się naszych nalotów i zrezygnują z pomysłu, czego Ci serdecznie życzę, bo gdzież my biedaki ogrzać się pójdziemy jak nie przy twoim kominku? Pozdrowionka zostawiam.

    • Lotka, to się nazywa właściwa obywatelska postawa w obronie słusznej sprawy :))) Dziękuję w imieniu komina i ciepła.A tak po prawdzie, to jakaś ustawa w sprawie ciepła by się przydała. I tego atmosferycznego i ludzkiego, którego jakby coraz mniej…

      • Cieszę się kochana, że odwołałaś akcję, bo moja ekipa nadal stała przed sejmem i wznosiła okrzyki w obronie Twojego bloga. Odkładamy wiec maczety na inne okazje , za rok być może znów będą chcieli czyjegoś bloga zamknąć i rozjeżdżamy się do domów odpocząć po długiej eskapadzie. Ciebie serdecznie pozdrawiamy i na pewno będziemy Cię odwiedzać, aby ogrzać się ciepłem z kominka i treścią notek. Pozdrawiam serdecznie.

  6. Informuję, że właśnie Prezydent rozwiązał parlament. Niech żyją wszystkie mrówki, kominki i goździki. Niech żyje PRL !!!Sympatycy zbierają się o godz. 00:00 pod kopcem wędrownej mrówki.

    • Matko kochana, i co my teraz zrobimy bez ustawodawczej Władzi?Goździku, ja mam daleko do kopca, nie zdążę dojść do północy 😉 Najwcześniej jutro rano tam będę.

      • Władzia jak się USTAWI to będzie DAWCZA. Kto nie zdąży pod kopiec może usypać własny kopiec i zatknąć na nim goździk (pachnący, albo skropiony „Być może”)goździk

      • alEllu mnie sie pomylila droga , ale to nie moja wina tylko komunikacji elektronicznej, poniewaz wszyscy dzialacze na tej stronie sa sympatyczni, zrozumieja moje zablakanie.

        • Berto, ja już tez jestem zabłąkana. Jedni chcą koktajle pić pod kominkiem, inni pod kopcem, a Goździk donosi, że Prezydent rozwiązał parlament. To komu przedłozysz listę z 199999999999999999999999999999999999 podpisami?

          • ooo, to nie trudne :Pani Prezydetowej Kominkowej, w depozyt, a podpisow juz 2.000.001,9, wyruszam, lotem golebicy , bede w Piwnicy koktajlowej z mlotkiem przy kopcyku, do zobaczenia, bay, bay,

          • Czekamy, czekamy. Tylko nie zaplącz się w druty wysokiego napięcia podczas lotu. I uważaj na burze. Teraz to już piszę poważnie. To nie żart. U mnie straszna burza na sucho. Niebo aż plonie. Nie takie błyskawice – zygzaki, tylko całe niebo płonie. Ryzykuje, ale nie mogłam oprzeć się, by tu nie zajrzeć.

          • Elus, zapozno, loty odwolane, polaczenia przerwane, po nocy na lotnisku, wrocilam do domu, przyjemnego slonecznego wekendu, u nas 23’C w cieniu, doei, doei

          • Berto,i u nas w województwach zachodnich były 23 stopnie. Dzisiaj słonecznie, a przed wschodem słońca niebo było różowe. A może ja obudziłam się w różowych okularach?

    • Bob, bardzo dziękuję Twojej piersi stawiającej się w obronie kominka. A sądząc ze zdjęcia, to taka wątła, jak primaaprilisowo oszukujesz, nie jest, o!:)))

  7. Gożdziku pachnący nie wiem,czy będe w stanie o północy do Was dotrzeć,po tych mieszankach koktajlowych,ale z pewnością myslami będę z WAMI !!!! A może to zlot uroczych PRL-owskich czarownic ?

  8. Nie chcę Cię straszyć, ale posłanka Kempa, zwana przez niektórych Klępą, mówiła z trybuny, że ciekawa jest, której mafii służy Twój rozgrzewający blog;))Pozdrawiam prima- aprilisowo.

  9. Wiedziałam,że tak się skończy, wiedziałam. Na wszelki wypadek ruszaj do Turcji konno i koniecznie zmień przed odjazdem tożsamość, żeby Cię nie capnęli. Drewienka kominkowe daj sąsiadom (dalszym) na przechowanie, kominek zastaw parawanem imitującym piec chlebowy. Blog wydrukuj, będzie robił za „bibułę”, którą będziemy roznosić wśród Twych wyznawców. A gdy wrócisz z Turcji, pomyślimy co dalej.Nie damy Ci zginąć!!!Wierni kominkowicze;)

    • Anabell, Twoje rady, jak zwykle cenne. Najbardziej mi się podoba ta atrapa pieca chlebowego. A z kominkowej bibuły to można boki pozrywać hi, hi…Pozdrawiam prima-aprilisowo:)

  10. alEllu,ten toporek,czy siekierka ma pozostać przy kominku i barku,a jak co to” wal” intruza w czułe miejsca.Przesłałabym Wam kilka przepisów na sprawdzone koktajle,ale…. posądzili by mnie za rozpijanie młodzieży.Wolę nie ryzykować Twojego ciepłego bloga.

    • Berto, dziękuję w imieniu Gości. Mam nadzieję, że się wszyscy dobrze bawili. Wpisy są przednie, a towarzystwo wspaniałe w tej prima – aprilisowej zabawie.

  11. alEllu,do tego wyśmienitego towarzystwa brakuje mi Anafigi,Jacwisa,Elizy..i jeszcze paru osób,które w zimowe wieczory ogrzewały niektóre” członki” swojego ciałka…Przecież smiech to zdrowie…))

    • Alicjo, nie każdy ma czas, by wszędzie zajrzeć. Ja też nie bywam regularnie u wszystkich, bo się nie da po prostu. Dzisiaj chciałam zrobić psikusa wszystkim znajomym Blogerom, ale się nie udało. Dzień zleciał nie wiadomo kiedy, a wieczorem to już nie wypada „oszukiwać”.

    • Zgubiłeś się goździku ???? Wyjście z kopca jest po trzydziestym szóstym zakrętem pod górę i w lewo…w lewo……. Wcześniej, naturalnie musisz pokonać siedmiogłowego smoka i zaprzyjaźnić się z krokodylem. Ale to już drobiazgi są…. Powodzenia ! Bywaj !

  12. Witaj alEllu,widze,ze wszystko w nalezytym porzadeczku.Wystarczyło troszke ich postraszyć… i proszę kominek na swoim miejscu i blog uratowany hihihi.))),widocznie jak zaobaczyli taka silna grupe z takimi wyposażeniem ….,woleli nie ryzykować.Pozdrawiam cieplutko.

  13. Nie ma takiej opcji, już bardzo duże stado Czarnych Ptaków siedzi na drzewach dookoła Sejmu, nie będę pisał co się stanie jak zagłosują za czymś co będzie nie po myśli :))) Pozdrawiam

  14. Żart, nie żart… Iżby iście było bronić potrzeba, moją szablą proszę wedle woli rozporządzać własnej…:) Kłaniam nisko:)

    • Wiem… wiem Wachmistrzu, że na Ciebie i Twoją szablę w każdej sytuacji można liczyć, bo już Twojej pomocy doświadczyłam, za co ukłon dziewczęcy „dyg, dyg” Ci ślę.

  15. Elżu..(wróć,wróć! facio,bo w łeb dostaniesz!)..alEllo,biere kumpli mych,Wyrwidęba i Waligórę i idziem wespół w zespół bronić bloga Elżu.(wróć!) alElli! Nikt nie przejdzie..No pasaran! Przy okazji drewno narąbiem do kominka..Elu,zezwól mi na posługiwanie się imieniem Elżunia,bo ja Cię lubię i to sztywne alElla mi nie pasuje..Albo mnie zabij i będzie spokój,o!

    • Cichy, według moich zasad zwracanie się do blogerów imionami – nawet jak imię znam z kontaktów prywatnych – jeśli sami się imieniem nie podpisują i nie upoważnili, czy nazwami wymyślonymi i spoufalanie się na forach publicznych jest niestosowne. Ale oczywiście moje zasady nie muszą wszystkich obowiązywać, wszak w różnych regionach, kulturach, rodzinach… różne zasady obowiązują…Znam np.osobę, która nazywa się Hińczyk, a niektórzy uparcie poprawiają na Chińczyk i jeszcze zarzucają nieznajomość ortografii. Dlaczego? Przecież on jest Hińczyk !

  16. A ja nadrabiam zaległości i trochę późno tu zajrzałam i jeszcze po drodze pokichałam trochę w Afryce… :))) Pozdrawiam wiosennie :))))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s