Czarnobyl i 1 Maja 1986

/duplikat/

       Przypomniał mi się pewien dzień z życia strażaków nie mający nic wspólnego z pożarami. Zapowiadała się zwykła służba…  Okazała się niezwykła… Rok 1986, kwiecień. Spokój. Ten spokój zostaje przerwany. Będące na wyposażeniu  straży pożarnej liczniki Geigera mierzące promieniowanie jonizujące odezwały się. Jako pierwsi w kraju (nie licząc pracowników Laboratorium Ochrony Radiologicznej – CLOR i pewnie Komitetu Centralnego)  wiemy,  że coś niepokojącego wisi w powietrzu.  Otrzymujemy polecenie od władz, by udostępnić samochody do przewozu dzieci na jakieś tajemnicze szczepienia. Ale tylko niektóre dzieci. Wybrane!

       Już wiemy, że to Czarnobyl. Pamiętam nasze osłupienie, gdy dowiadujemy się, że wszystkie inne dzieci będą szczepione dopiero 1 maja po defiladzie. Dzisiaj tylko te wskazane. Jako oficer operacyjny drążę temat. Dlaczego tylko niektóre dzieci? A inne? Nie nasze? Gorsze? Dziesiątki telefonów i zdobywam płyn Lugola. Koleżanka (telefonistka) jeździ po mieście i zgodnie z wiedzą lekarza szczepiącego dzieci „komitetowe”  wydziela odpowiednią ilość kropelek płynu komu się da i na ile wystarczy.

Wykorzystujemy nielegalnie samochody, kierowców, strażaków… pomiędzy przejazdami po dzieci pracowników komitetu PZPR,  które należy wozić do tajnego punktu szczepień. Przy okazji, zbaczając nieco z kursu, koledzy wstępują na place zabaw i podwórka, by  przeganiać dzieci  do domów.  Proszą jednocześnie o rozpowszechnianie w sąsiedztwie  zakazu wychodzenia z domu. Co będzie, jak się wyda? O tym nie myślę… Strażaków nie narażam na dyscyplinarkę, to oficer operacyjny ponosi odpowiedzialność za to, kogo, gdzie i w jakim celu  dysponuje.

Kierowcy się martwią, jak rozliczyć kilometry, co wpisać w karty drogowe? I na to znajduje się rada. „Psujemy” na ten czas system nagrywania rozmów z telefonu 998, by bez dowodów „winy” w postaci nagrań,  aranżować wyjazdy niby do fałszywych alarmów pożarowych.

Pojawia się zatroskanie… Co z defiladą 1-majową? Dlaczego szczepienia dzieci i młodzieży szkolnej zarządzone są dopiero na 1 maja i  w dodatku  aż  po defiladzie? Dlaczego tyle godzin dzieci mają spędzić na odkrytej przestrzeni i się napromieniowywać podczas słuchania pierwszomajowych przemówień i przemarszu przez miasto? Społeczeństwo o niczym jeszcze nie wie. Brak komunikatów w radio i telewizji. Wykonujemy dziesiątki telefonów do nauczycieli, by nie zabierali dzieci na defiladę, tylko wprost do ośrodków zdrowia.

       Dzisiaj z uśmiechem wspominam 1 maja 1986 roku. Śmiać mi się chce ze starej, niewyraźnej fotografii. Zresztą po latach udowodniono, że promieniowanie nie było groźne, a szczepienia niepotrzebne.  Ale wtedy nie było do śmiechu… W 1986 roku sprawy przedstawiały się wręcz dramatycznie!

1maja Plac PKWN – od zawsze przed defiladą miejsce zbiórki szkół   podstawowych – tego 1 maja   jest wyludniony. Otóż  kobieta  ze zdjęcia wysłała nauczycieli z dziećmi na szczepienia, jeszcze zanim zapełniła się władzami trybuna i zaczęło się przemówienie. Gdy podeszła do mamy z dziewczynką, której główkę widać na zdjęciu, zauważyła facetów w prochowcach z postawionymi kołnierzami (a było bardzo ciepło), którzy ją fotografowali. No, to pomyślała… Jak chcą zdjęcie, to niech mają w całej krasie!  Wypięła się „triumfalnie” i przyjmując minę „trala… lili… bęc” pozowała fotografowi. Po latach otrzymała swoją teczkę, w której było to właśnie zdjęcie.

To samo miejsce obecnie:

Plac przed Gmachem

77 uwag do wpisu “Czarnobyl i 1 Maja 1986

  1. Historia jest rewelacyjna ! Barwo dla dzielnych Strażaków ! Brawo za odwagę i zdecydowane działanie !Bardzo symptomatyczne jest zestawienie zdjęć, które prezentujesz. Dawne miejsce Manifestacji ! Majowych zdobi teraz pomnik Jana Pawła II / dobrze widzę ?/ i krzyż ze zniczy… Dobrze odczytuję aluzję ?

    • Tak Bet, bardzo dobrze widzisz… To pomnik Jana Pawła II na tle Gmachu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego (tu z balkoniku odczytano Manifest Lipcowy).

    • Tak jest. TEN !!!Mało komu taka lokalizacja pomnika się podoba. Gdy były u mnie Podkarpacianki też skrytykowały tę lokalizację, jak dziwną – dlaczego pomnik Jana Pawła II na tle Gmachu PKWN? – pytały…A kto to wie… dlaczego? Może jakąś spiskową teorię na ten temat uknuć? ;)))

  2. Bezmyślne podanie płynu lugola naraziło wiele dzieci na zaburzenia pracy tarczycy w wiele lat pózniej.U nas część dorosłych też otrzymała płyn, bez ładu i składu, a teraz od kilku lat lekarze ( poza endokrynologami) dziwią się, skąd taki wysyp chorób tarczycy. Trzeba sobie powiedzieć prawdę w oczy- żyjemy w tak skażonym środowisku, (jemy skażoną żywność, pijemy złą wodę, oddychamy skażonym powietrzem), że i bez Czarnobyla jesteśmy skazani na marny koniec.Miłego, 😉

    • Zgadza się Anabell, właśnie najgorsza była ta dystrybucja bez ładu i składu i nie w te regiony w pierwszej kolejności, na które potrzeba.Gdzieś czytałam, że teraz Niemcy robią zapasy Lugoli. Ciekawe po co?

  3. Witaj alElla, to juz 25 rocznica tragedii czarnobylskiej, pieknie powiedziala dzisiaj rosjanka w wywiadzie „- placze razem z Japonia, oni nie wiedza jak sie to u nich skonczy, my wiemy i patrzymy, patrzymy na smiertelne spustoszenie, a nowe powstajace zycie po 25 latach ciagle rodzi sie nieodwracalnie uszkodzone” pieknie, co? Swiat musi pamietac o niebezpieczenstwie i konsekwencjach tak Elus 25 lat temu bylas na sluzbie, zdjecie i miejce sa piekne, chwala ” dzielnej mundurowej”, ja mieszkalam jeszcze w Polsce, wiem,pamietam,Pokazali rowniez dzisiaj w dzienniku rowniez Polske,werbowanie mlodziezy w szkolach srednich do wojska i te szkolki mlodych rekrutow ( 16 latkow ) jako jedna z mozliwych przyszlosci mlodziezy polskiej, dla mnie to smutne,

    • Też pamiętam te dni – miałam wtedy roczne dziecko i byłam w pierwszych miesiącach ciąży z drugim.Nie było wiadomo jaki naprawdę jest rozmiar tragedii i czego się można spodziewać …

    • Piękne słowa tej Rosjanki, faktycznie. Tragedia w Japonii wielka, ale tam jakoś to wszystko jest zorganizowanie. Jest porządek w dystrybucji wszelkich artykułów, ludzie czują opiekę i troskę. Nawzajem też troszczą się o siebie.

      • oj tak spoleczenstwo sie szanuje i pomoc maja, na szczescie Japonia ma pieniadze, ale nie wszystko mozna kupic, To jak sie to skonczy, mowie o trzesieniu i nawstrzasach, poniewaz to nie koniec, i to zatrucie powoduje, ze ludzie zaczynaja wpadac w straszna traume psychiczna, To jest o duzo gorsze dzisiaj NIEPEWNOSC, gorsza od Nagasaki i Hiroschimy, Czarnobylu . Ta kombinacja moze tak sie stac, ze Japonie zniszcy doszczetnie i Narod ten zginie, Oby dla kraju tego zablysnela iskierka wiary, oby sie nie poddawali.Wiesz dzisiaj u nas transportowali olbrzymi stary szpital, do nowego, To powinni zobaczyc w Polsce jak w swiecie ludzie organizyja, i jaki sprzet, od 5.00 rano do 13.00 po poludniu wszystkich chorych, pacjenci w dobrym stanie mogli ogladac cala trase przez okna specjalnie przebudowanych tirow, na male sale i sprzet szpitalny.A Polska, problem w tym, ze ludzie sie nie szanuja i sa sobie zawistni, to jest zaraza polskiej mentalnosci.Coz mamy wspanialego Polaka, naszego Wojtyle, Kosciol i wierni szykuja sie na Jego wyswiecenie, jeszcze nie swiety, ale nie ma kraju i spoleczenstwa, ktore o nim nie mowi, Swiat Go Kocha bo byl wspanialym czlowiekiem, szanowal kazdy Narod bez wzgledu na religie, kazdemu podal reke i pwiedzial w Jego jezyku jak wazny jest w tym swiecie.Polsce i Polakom, otworzyl droge do swiata, dlaczego Polacy nie rozumieja, ze nalezy sie szanowac, nie nalezy pluc na kraj wlasny,I znowu opisalam nie jeden a wiecej tematow do dyskusji. pozdrawiam, serdecznie.

        • Berto, faktycznie kilka wątków do dyskusji, ale wszystkie ciekawe i ważne.JAPONIA.naród japoński jest bardzo zdyscyolinowany i za to między innymi jest podziwiany. Pewnie ta dyscyplina pomaga mu przetrwać wszelkie tragedie. Kraj położony na styku płyt tektonicznych, gdzie stałym zagrożeniem są trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów i fale tsunami w przeciwnym wypadku nie podołałby katastrofom. Poza tym cała biurokracja i urzędnicy są apolityczne i gwarantują podejmowanie działań pozbawiane układów i układzików o podłożu politycznym. SZPITAL.Faktycznie warto zobaczyć taką przeprowadzkę szpitala. Ciekawe z tymi przerobionymi na szpitalne sale Tirami. WARTOŚCI.Rzecz w tym, że wszelkie wartości sa deptane i poniewierane. Przez to i autorytety tracą na znaczeniu. Przez ciągłe „szopki” serwowane na najwyższym szczeblu polityki, wielu Polaków traci poczucie dumy narodowej i wstydzi się polskości. Szczególnie widać to na wakacjach zagranicznych. Niektórzy turyści wprost ukrywają, że są Polakami.Nawet sponiewierano i wypaczono …śmierć …grób … świętość… wprowadzając jakieś gusła i wikłając w brudną politykę.

  4. Już nie pamiętam, w jaki sposób, chyba pocztą pantoflową, dowiedziałam się, że mam udać się z synkiem do przychodni. Tam dostał ten ohydny płyn. Na drugi dzień w szkole dostali też wszyscy nauczyciele, ja też, fuj, co za ohydztwo!Serdecznie pozdrawiam.

    • Anno, ja nie pamiętam smaku. Może sama nie piłam?Faktycznie, wiele informacji rozchodziło się pocztą pantoflową. Nie było jasnych komunikatów w mediach i ta niewiedza potęgowała obawy. Zanim się okazało, że to Czarnobyl, krążyły nawet plotki, że to atak jądrowy, bo ukryć skażenia się nie dało. Nawet stacje meteorologiczne odnotowały skażenie.

      • Pamiętaj, że wtedy nie było internetu, komórek, więc wiedza nie rozchodziła się tak szybko jak obecnie. Skoro nie pamiętasz smaku płynu, to najprawdopodobniej go nie piłaś.Serdecznie pozdrawiam.

          • Jeszcze 30 lat temu nie mogliśmy uczestniczyć w ślubie lady Diany i księcia Karola, widzieliśmy tylko migawki z tej uroczystości, a wczoraj nie obejrzałam tylko nocy poślubnej Kate i Williama;)Serdecznie pozdrawiam.

          • Pojawiają się nawet małe sensacyjki, o czym np. szeptali … Ech te dzisiejsze czułe mikrofony.

  5. Witaj alEllu. Zastanawia mnie dlaczego po tylu latach nadal nikt nie wyciąga wniosków z tamtych dni. Nie chodzi o jakieś sankcje karne, ale o fakt, że i wtedy i dzisiaj nie ma jakiegoś głównego koordynatora działań samoobrony. Wtedy byłem „przyłączony” do służby zdrowia, i wszystkich zastanawiało to jaki idiota rządził wtedy całą akcją. Skażenie nie było równomierne, były miejsca w ogóle nie narażone na opad, a w kilku innych natężenie promieniowania było prawie tak wysokie jak kilka kilometrów od Czarnobyla. Natomiast dystrybucja szczepionkami była zupełnie chaotyczna. W efekcie ci co potrzebowali szczepionek, otrzymywali je dopiero po 1 maja, albo i znacznie później, a ci co w ogóle nie potrzebowali brać nieraz zażywali dawki kilkanaście razy większe od normatywnych. Przyczyniła się też do tego „Solidarność”, która swoimi kanałami ściągnęła Lugolę z zagranicy, i bez rozcieńczania rozdzielała wśród swoich. Do tego jeszcze ta dezinformacja w mediach, totalny oblęd … Co do zdjęcia to faktycznie … pełna krasa 🙂

    • Anzai, masz rację. Nie wyciąga się wniosków i nic się nie robi w tym zakresie. Zresztą w innym też, co pokazała powódź. Nie ma na szczeblu krajowym sprawnie działającego koordynatora. Jedynie Krajowe Centrum Koordynacji Ratownictwa strażaków działa i jest świetnie zorganizowane. Gdyby „samozwańczo” nie przejęli koordynacji działań podczas powodzi, to byłby wielki chaos. Zresztą rząd to zauważył i nawet chyba pochwalił i podziękował.Już pod koniec lat dziewięćdziesiątych straż jako pierwsza wdrożyła krajowy system koordynacji. Był dopięty na ostatnią zatrzaskę, łącznie z uwzględnieniem nr 112 . Co jakiś czas system był i jest ćwiczony. I co z tym systemem jeśli chodzi o powiązanie z innymi? Co z numerem 112 ? Utknęło wszystko w rękach kolejnych rządów?Dobrze chociaż, że jako sam w sobie system ratownictwa strażacki funkcjonuje dobrze.

      • alEllu dobrze to oceniasz. 112 faktycznie utknęło w łapach polityków. Nadal nie mogą się dogadać kto ma być pod kim. No, ale mają pecha, bo jakby zamiast generała Pawlaka szefowała alElla, to kto by nie chciał się znaleźć pod taką szefową. Przecież nie ma chyba pożaru, którego byś nie ugasiła? Jak rozumiem pozowałaś wtedy jakiemuś agentowi? No nieźle, czekamy na następne zdjęcia … 🙂 Pozdrawiam

  6. Pamiętam ten dzień i wiadomości z poczty pantoflowej. Poszukiwanie płynu lugola i szeptane informacje. Nie było mi wtedy do śmiechu. Babeczka na fotografii jest świetna. Pozdrawiam serdecznie

    • Nie określam tamtych lat jako ponure w całości, a już na pewno nie bardziej ponure od obecnych czasów. Jedynie może w kolorystyce ubrań, budynków i chińskich gadżetów jest teraz barwniej…. cała reszta… ech…

  7. Witaj Elu. Bardzo dobre posunięcie strażaków. Słabo pamiętam ten dzień bo miałem nieco ponad trzy latka w tym momencie. Fajnie wyszłaś na zdjęciu:)

  8. Witam alEllu:))))))))). I znowu przypomniałas dawny czas – widziany Twoimi oczami z perspektywy czasu. Jeśli chodzi o Czarnobyl – to reperkusje – odczuwamy i dzis. Sama o dziwo – dowiedziałam sie niedawno, ze mam kłopoty duże z tarczycą. Tak więc – wszystko przed nami.Uf… Choc pochody pierwszomajowe były jak by to powiedzieć pod pewnym przymusem uczestnictwa – to jednak – ten dzię – jako Dzień Ludzi Pracy – był dla nas wyróżnieniem i wtopił sie w nasze życie. Dziś – zabetonowany świętami kościelnymi – właściwie zaniknął.A szkoda. Bo należy cenić te swoje święto – święto ludzi pracy. Jak sami się nie będziemy cenić – to kto to zrobi? Retoryczne pytanie ?Pozdrowienia alElluś***.Dziś mam odniesienie na stronie do kk – winię kk. Zobaczysz? Serdeczności.

      • A wiecie, że ja do dziś nie wiem czy było jakieś zagrożenie promieniowaniem ? Teraz czytam różne wypowiedzi dość mądrych naukowców, którzy twierdzą, że tak naprawdę nie było się czego bać a ewakuacja całej okolicy Czarnobyla była niepotrzebna…Kilka dni temu słyszałam też wypowiedź poważnego fizyka, że zagrożenie w Japonii jest też niewielkie. Podobno wiele urządzeń codziennego użytku emituje promieniowanie podobne do tego po katastrofach.Komu i w co wierzyć ?

        • Niektórzy naukowcy twierdzą, że stworzono fałszywy mit o Czarnobylu – mówiąc o licznych chorobach i śmierci. Prof.dr hab. Zbigniew Jaworowski, reprezentujący Polskę w Komitecie Naukowym ONZ ds. Skutków Promieniowania Atomowego, w którym zasiada ponad stu najwybitniejszych specjalistów z różnych krajów uważał, że jedynie pracownicy elektrowni w Czarnobylu byli narażeni na wysokie dawki promieniowania i u nich rozwinęła się choroba popromienna. Zmarło natomiast 30 osób w ciągu kilku miesięcy od katastrofy. Raporty naukowców mówią też, że nie ma dowodów na to, by wśród ludności okolicznej zwiększyła się liczba zachorowań mających związek z promieniowaniem.

          • Dokładnie to samo czytałam. Nie ma też dowodu, że wzrosła zachorowalność na nowotwory bo…. nigdy wcześniej takich badań nie robiono. Nie ma więc skali porównawczej.

          • Raczej niepotrzebnie… ale chyba nie zaszkodziło za bardzo. To był chyba taki „show”, że niby coś się robi. Kto by się przyznał,że nie można zrobić nic w takiej sytuacji ???

          • Jednak Japończycy przyjmują Lugola, a Niemcy zaczęli wykupywać w aptekach na wszelki wypadek po katastrofie w Japonii..

  9. Przecież od początków świata wiadomo,że Ela to psotnica i figlara (trala li,trala la),ale tu,na tej fotce to już..no wprost brak słów..Pozuje z wdziękiem,niczym zawodowa modelka do zdjęcia smętnym,jesiennym panom z kołnierzami wyżej głowy,ha,ha! Ech,co tu wielce się rozpisywać..Krótko..oto CAŁA ELA!!! (trala li trala bella-bellisima!).

    • Andante, ludzie różnymi kanałami zdobywali płyn. PZPR swoimi, Solidarność swoimi, zwykli obywatele też swoimi. I tak to szło. Zanim zaczęto oficjalne – powszechne szczepienia w przychodniach i ośrodkach zdrowia, część ludzi sama się zaszczepiła.

    • Oj tak, Czarny Ptaku. Bezcenne ;)Jest też dowodem na to, że jeśli się nie chuliganiło (mam na myśli rzucanie kamieniami, dewastowanie, itp…) to nikt nikogo nie pałował i na Sybir nie zsyłał.

  10. Brawo dla strażaków! Mieliśmy wielkie szczęście, że wiatry były dla nas korzystne w 1986 i najgorsze nie poszło na Polskę. Chyba tylko to nas wszystkich uratowało.

    • Było tez bardzo ciepło i gorące powietrze wyniosło skażenia na dużą wysokość. Początkowo pod wpływem wiatru wiejącego w kierunku północno – zachodnim chmura radioaktywna przemieściła się nad Skandynawię – 27 kwietnia odnotowano podniesiony poziom skażeń w Szwecji. 28 kwietnia zmienił się kierunek wiatru i zaczął wiać w kierunku zachodnim skręcając na południe. Wtedy nad Polskę i Europę Środkową dotarła duża fala skażonego powietrza. 1 maja chmura radioaktywna pojawiła się we Włoszech. Kolejna chmura – po kolejnej zmianie wiatrów – przemieściła się nad Rumunię, Bułgarię i wschodnią część Jugosławii. Nad północną Grecję skażenia dotarły 3 maja.

  11. aEllu! wszyscy juz powiedzieli wszystko, o tym feralnym dniu,który pamietam doskonale,prosto z Pochodu do szpitala z naszymi szkrabami ,bylismy przyjęci bez kolejki,siostra męża Służba Zdrowia,wiadomo,kto ma „księdza w rodzie to go bieda nie ubodzie ‚itd…,moje dzieci jak do tej pory to okazy zdrowia, oby tak dalej!,zahartowani w soporcie wyczynowym i zdrowe posiłki…:))) Twoje zdjęcie jes,jes,jes,SUPER BABECZKA..:))) Pisze spóżniona,ale jak wiesz obowiązków mi przybyło i czasu niewiele…….

    • Alicjo, „spóźnienie” usprawiedliwone, o! Obowiązki i życie w Realu zawsze powinny być na pierwszym miejscu.Pozdrawiam serdecznie i życzę wspaniałej majówki.

  12. Wszystko ma swoje miejsce i ważność, jedni na nią zasługują, a drudzy nie, a szkoda.Zdjęcie super…osoba na zdjęciu pasuje jak najbardziej do podpisanej pod postami:).Pozdrawiam serdecznie

  13. Pamiętam doskonale majowe święto , inne od wszystkich, trwogą zasiane. W przeddzień byliśmy na działce, coś siałam, bo cieplutko było. Na drugi dzień obie ręce wysypało krostkami, potwornie bolała głowa, dopiero po wypiciu płynu ulżyło. Być może do dziś odczuwam skutki wybuchu, bo rak tarczycy skąd się wziął? Pozdrawiam ciepło.

    • Lotka, przebywanie wtedy godzinami na dworze było niewskazane. Szkoda, że nikt na wszelki wypadek nie dawał społeczeństwu takich komunikatów.Zdrowia życzę. Trzymaj się!

    • Berto, jestem, siedzę w domu bo bardzo zimno, wietrznie i pada deszcz. Chyba zaraz pójdę drewno rąbać i rozpalę w kominku, bo posiniałam z zimna. Mam nadzieję, że sąsiedzi, według których takich rzeczy dzisiaj nie wolno robić, bo dzień jest święty… nie wywiozą mnie na taczce.Majówkowo nie szaleję. Zbieram na tureckie masaże i hammam.Klikuski serdeczne.

      • jestes, wspaniale, zimno ???, przesylam Ci promyki z mojego ogrodu tez cos chlodniej, ale nie tak jak u Ciebie.wiesz mnie sie nic nie chce, po Swietcie Krolowej, od piatku do poznej nocy dzisiaj w calym panstwie az szumno i wesolo, wystarczy, dziennik wieczorem i jutro wreszcie normalnie do pracy. Wystawilas choragiewki, dobrze, nie wszystko jest zle i podle w przeszlosci, uciekam , lezakowac sie w cieniu parasola i czytac, jak nie usne, he, he,,serdecznosci

          • Berto,coś „fikają” dzisiaj komentarze na Afryce. Ja widzę Twoje wpisy w skrytce komentarzy, natomiast na blogu nie widać. Trudno.Może później wskoczą na blog, a jak nie, to jakoś je wydobędę.

  14. Witaj Elu:)Jak zawsze konkretna i rozgadana, miło poczytać i powspominać, byłyśmy wszak na tym placu pod pomnikiem;)))Pamiętam na troje wówczas moich dzieci, zaszczepiono najmłodsze.Pozdrawiam Ciebie Elu i bywalców – serdecznie;)

    • Witaj Bonynko. Bardzo się ucieszyłam z Twojej wizyty przy kominku.Nasz spacer po placu ze zdjęcia i w ogóle spacery po Chełmie wspominam przy każdej okazji. Często też oglądam nasze wspólne zdjęcia.Pozdrowienia i uściski, także dla całej Twojej Rodziny.

  15. Dobry blog, zapraszam w wolnej chwilihttp://www.youtube.com/watch?v=MX879n6mK1opiosenka o morzu w tle piękne polskie morzeZapraszam serdecznie także na inne filmiki z fotografiamipozdrawiam

  16. Witaj alEllus:)))))))))) Ja tylko dziś tak po srodku – z serdecznymi życzeniami na Dzień 1 Maja – Dzień Ludzi Pracy, 2 Maja – Dzień Święta Flagi naszej Ojczyzny oraz 3 Maja – Święta Konstytucji Trzeciomajowej. Oby zawsze Konstytucja miała w sercach wszystkich Polaków pierwsze miejsce. Pozdrowienia***)))zola

    • Zolu, aura nie jest łaskawa na te święta. Okropnie zimno i deszczowo, więc ratunkiem serca gorące.Serdeczne klikuski!

  17. Gdyby nie Skandynawowie, to pewno jeszcze dlugo byśmy nic nie wiedzieli.Pozdrowionka Eluś i odpoczywaj w ten dluuuuugi weekend.

    • Elizo, Skandynawowie może dlatego tak dokładnie się tym zajmują, bo najpierw chmura radioaktywna poszła nad Skandynawię i tam „rozbrzęczały” się wszystkie urządzenia pomiarowe. Naukowcy twierdzą, że gleba w Szwecji do dziś zawiera więcej plutonu pochodzącego z promieniotwórczego opadu po katastrofie w Czarnobylu niż próbki gruntu w Polsce. Mówi się, że w 1986 roku kraj nasz miał szczęście, bo najgroźniejsze chmury nas ominęły.Dni majowe nieprzyjemne pogodowo. Tak zimno, że aż paznokcie mi posiniały…A flaga? No… przecież nie może być „niefajna”. Polska – biało-czerwona!

  18. Pingback: Tytuły publikacji – lista alfabetyczna | alE blogowanie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s