Chcecie bajkę? Oto bajka…

      

       Niedawno,  niedawno temu,  w pewnym mieście,  naszej stolicy zresztą… był sobie szpital. Publiczna służba zdrowia, o której krążą straszne opowieści… Pewna chora kobieta zjawiła się tam zmuszona uciążliwą chorobą. To ta straszna Publiczna Służba Zdrowia widząc udręczoną kobietę zaprosiła ją na wstępny pobyt, tak po prostu.

 

Po kilkunastu dniach badań, testów, konsultacji i leczenia cytostatykami kobieta nie wytrzymała. Napisała taki oto list:

 

 

Pan  Profesor Krzysztof  Warzocha

Dyrektor Instytutu Hematologii  i Transfuzjologii

w  Warszawie

___________________________________________

 

 

 

Szanowny Panie Profesorze,

 

          W dniach od 13 do 30 maja 2011 roku przebywałam na Oddziale Intensywnej Opieki Hematologicznej w Warszawie z rozpoznaniem szpiczaka plazmocytowego.

 

         Do Instytutu udałam się w stresie, spotęgowanym krążącymi niepochlebnymi opiniami o polskiej służbie zdrowia. Zostałam mile zaskoczona i pełna podziwu, gdy zobaczyłam doskonale prowadzony Oddział przez Panią Kierownik dr n. med. Elżbietę Kisiel.

 

          Pragnę wyrazić podziw także dla pozostałej znakomitej kadry medycznej tego Oddziału, począwszy od lekarz prowadzącej dr Joanny Sawczuk, poprzez wszystkie Pielęgniarki i Personel Pomocniczy.

 

          Wysoki poziom opieki, profesjonalizm, oddanie i troska o pacjenta zasługują na najwyższe uznanie oraz wyrazy wdzięczności i podziękowania.

 

          Zarówno przez lekarzy, jak i cały personel – choć nieznajoma nikomu – byłam traktowana, jak najbliższa osoba w rodzinie. To dość rzadko spotykane w dzisiejszych skomercjalizowanych czasach. Moim skromnym zdaniem, może być Pan Profesor dumny z takiego Personelu oraz organizacji pracy na Oddziale Intensywnej Opieki Hematologicznej.

 

 

 

Z poważaniem i serdecznymi pozdrowieniami

oraz  życzeniami wszelkiej pomyślności

 

wdzięczna pacjentka

 

 

Czy to bajka czy nie bajka? Jak myślicie?

 

 

 

       Mówi się, że dobre samo się chwali, a złe trzeba wskazywać palcem i piętnować. Pomyślałam jednak, że warto czasami także pochwalić dla przykładu. Tym razem służbę zdrowia. Tak! Tak! Zdrowia i w dodatku polską.

 

       Jak się okazuje, nie wszystko jest w gestii rządzących, z jakiegokolwiek ugrupowania by się wywodzili. Wiele zależy od nas samych… Od każdego człowieka na danym stanowisku pracy. Od jego człowieczeństwa, umiejętności, organizacji pracy, podejścia, oddania… etc… etc…

 

 

Myślę, że nie popełniłam przestępstwa, nie zakrywając nazwisk, a wymienieni Lekarze (jeśli trafią tu z internetowej wyszukiwarki) nie  pogniewają się, bo ja tylko… 

Chapeau bas przed Wami, o!

 

 

82 uwagi do wpisu “Chcecie bajkę? Oto bajka…

  1. Myślę, że to nie jest bajka. Myślę też, że nasza Służba Zdrowia nie jest dużo gorsza niż wiele innych, w krajach do których możemy się porównywać. Aby tylko nasze Media zechciały publikować takie listy, których zapewne jest wiele więcej. Zamiast straszyć społeczeństwo.Cudnie jest coś takiego przeczytać. Ileż nadziei może to dać chorym ludziom. Brawo !Wielka to sztuka umieć tak pięknie dziękować.

    • Media doskonale potrafią straszyć. Pamiętasz tytuł: „Nożownik grasuje na działkach?” (coś w tym stylu było w gazetach). Byłam przerażona, a to 2 znajomych się wspólnie upiło i jeden drugiego poranił nożem w kłótni. To zupełnie inaczej się odbiera. Może przykład głupi, ale oddaje chyba to, co ze wszystkiego robią media.A wracając do służby zdrowia, to owa pacjentka faktycznie nie może się nachwalić.

      • Wierzę w to bo sama mam całkiem niezłe wspomnienia z pobytu w szpitalu.Ale wiesz, zachwyca mnie sposób wyrażenia wdzięczności. O ileż to bardziej eleganckie i głębokie niż koniak i koperta? Mam nadzieję, że adresaci tych podziękowań są podobnego zdania.

        • Też tak uważam Bet. A koperty i koniaki to już chyba poszły do lamusa w dzisiejszych czasach, prawda? Ja osobiście jestem za kopertami, ale z laurkami.

  2. W Polsce lekarze są dobrze wykształceni.Brakuje tylko…warunków zewnętrznych.Na przykład monitoringów.Nie jest to jednak najważniejsze.Kiedyś to wszystko się zjawi.Jakub

    • Jakubie, sądzę, że warunki zewnętrzne zależą od pieniędzy. Są pieniądze, są warunki. Ale wiele też zależy od ludzi – dobrego zarządzania szpitalami.

  3. Zdarzają się źli lekarze, ale nie wszyscy są tacy. Znam lekarzy z powołania pracujących w państwowych placówkach. Zupełnie nie jak ze stereotypu. Patologie są wszędzie, ale nie znaczy, że wszystko jest patologią. Bardzo dobry post i dużo osób narzekających na lekarzy powinno go przeczytać.

    • Erinti, bo niektórzy ludzie, a i media także świetnie potrafią uogólniać i wrzucać do jednego worka, a poza tym wszystko wiedzą najlepiej.

  4. Też nie narzekam na służbę zdrowia, której jestem częstym pacjentem. Rzadko spotykam się ze znieczulicą i to na pewno nie lekarzy. Owszem zdarzają się konowały, którym nie zależy na zdrowiu pacjentów, ale większość to przyzwoici ludzie.P.S. Niedawno pisałam o polskiej służbie zdrowia, szczególnie tej sprywatyzowanej.Cieplutko pozdrawiam.

      • My, Polacy uwielbiamy narzekać na wszystko i wszystkich, bo wydaje nam się, że gdzie indziej jest lepiej. Mam kontakt z pięcioma lekarzami i wszyscy są niezwykle uczynni i sympatyczni.Cieplutko pozdrawiam w deszczowy dzień.

        • Niektórzy już się tak daleko zapędzili w narzekaniu, że nawet zwyczajne kontakty towarzyskie stają się nieprzyjemne, bo nie dadzą niczego pochwalić, ani niczym się pocieszyć ani przez chwilę… Nawet nową sukienką. Zaraz roztoczą widmo, że wypłowieją kolory, albo zniszczy ją zły proszek do prania. Przepiękne kwiaty oczywiście zwiędną szybciej niż ustawa przewiduje 🙂

          • Sama zaczęłam się przyłapywać na tym, że łatwiej przychodzi mi narzekanie i wyszukiwanie ujemnych stron niż zadowolenie i chwalenie. Widocznie my, Polacy, już tak mamy.Serdecznie pozdrawiam.

          • Anno, ja bym nie uogólniała, że „my Polacy”. Sadzę, że niektórzy… Tyle tylko, że siła narzekania jest większa. Narzekanie bardziej się przebija i zapada w pamięci. Chwalenie i radowanie się nie jest atrakcyjne medialnie po prostu.

          • Ale są. A chwalących nawet sporo. A to robótki, a to przyrodę, a to okolice. A podróżniczych ile… morze całe.

  5. Najwięcej pyszczą ci, którzy nie korzystają bezpośrednio z usług ‚”tej beznadziejnej służby zdrowia” i głupoty opowiadają. A najbardziej mi się się chce śmiać, gdy straszą „prywatną służbą zdrowia” i że gdy służba zdrowia zostanie sprywatyzowana, to będziemy wszyscy umierać, bo nie będzie miał nas kto leczyć.Otóż uprzejmie donoszę,że większość lekarzy pierwszego kontaktu to jest już sprywatyzowanych.Byłam 3 tygodnie na rehabilitacji w prywatnej placówce, świadczącej usługi na naprawdę wysokim poziomie i w świetnie zorganizowanej placówce. Czysto, miło, porządnie i fachowo. I oczywiście ani złotówki za to nie zapłaciłam. Za miesiąc idę do szpitala na operację- gdy byłam u chirurga jedynym problemem był fakt,że muszę wpierw mieć aktualne szczepienie- termin operacji jak i chirurga wybierałam sama, „nie z urzędu”.Takie placówki jak Instytut Onkologii i oraz Instytut Hematologii mają naprawdę dobrych specjalistów, którzy doskonale rozumieją jaką tragedię przeżywają ich pacjenci i zawsze się nimi serdecznie opiekują. Oczywiście, jak wszędzie, zdarzają się i gorsi lekarze i mniej profesjonalne pielęgniarki – to w końcu są tylko ludzie, którym zdarzają się gorsze dni.Miłego, 😉

    • Berto, bo jestem zdania, że o pozytywach też należy mówić, bo ludzie są już tak przestraszeni szpitalami, że zamiast iść o własnych siłach, gdy tylko dostana skierowanie do szpitala… odwlekają, aż ich tam karetka pogotowia zawiezie, a wtedy często jest za późno.PS. Przed wdzięczną pacjentką najtrudniejsze dni w niedzielę, poniedziałek i wtorek. Znowu została zaproszona przez ten znakomity Instytut. Sami pilnują najlepszego dla pacjenta terminu.

      • witaj alElla, bardzo wazna uwaga, oby tak tez sie stalo by ludzie mieli pelne zaufanie do lekarzy pierwszego kontaktu i podmiejskich ogolnych szpitali. Tutaj jest jeszcze pod ?Pacjentce zycze duzo sily i wytrwania w walce, bedzie dobrze, duzo pozytywnej energii. Pozdrawiam

        • Berto, nie wiem, jak jest w podmiejskich szpitalach. Chyba i tu nie można mówić ogólnie. Pewnie jeden lepszy, a drugi gorszy. Ja mam teorię, że najwięcej zależy od dyrektorów i kierownikow oddziałów. Jaki szef, taki cały personel i taka opieka nad chorymi. Wymieniona przeze mnie lekarka np. prowadzi szkolenie m.in. z etyki dla swojego personelu.

  6. Cześć,Elu.Życzę od razu miłego dnia,ponieważ jestem dzisiaj zajęty.Ale mam pytanie do Berty,które nie daje mi spokoju.Berto,czy zupa ogórkowa gotowana o 1.08 jest smaczniejsza?Pozdrawiam.Jakub

  7. Mój mąż sporo chorował i musiał korzystać z publicznej służby zdrowia. Najczęściej spotykał się z troskliwym i fachowym podejściem, choć zmorą były (i są nadal) terminy, kolejki, limity – czyli to wszystko, co samym lekarzom utrudnia pracę i na co mają niewielki wpływ.

    • Jadwigo i mój znajomy lekarz twierdzi, że limity zawiązują mu ręce i przez to nie może pomóc zgodnie ze swoją wiedzą i sztuka lekarską.

  8. Mam fatalne wspomnienia ale dzięki,że napisałaś ten post. Miło wiedzieć,że są jeszcze lekarze kierujący się ludzkimi odruchami. Zło trzeba piętnować a dobro chwalić, inaczej człowiek dostałby bzika słysząc same negatywne opinie. Pozdrawiam serdecznie

    • Hanno, szczególnie dla chorych ma to znaczenie, przed którymi roztacza się widmo złego lekarza i fatalnej służby zdrowia w ogolności. A to przecież 1 dr Kowalski może być zły, a 6 doktorów Nowaków dobrych.

  9. Witaj alEllo, to bardzo budujący przykład. Oby tylko takie bajki się zdarzały! I słusznie wy6mieniłaś nazwiska lekarzy, którzy na to zasługują. Rzeczywiście zbyt rzadko wskazuje się przypadki pozytywne, a za wiele skupienia na negatywnych, choć to pewnie nic dziwnego, skoro te negatywne bardziej wbijają się w pamięć przez swoją dokuczliwość.

    • Mario Dora, rzeczywiście człowiek głęboko rejestruje zdarzenia negatywne. Ale skupianie się tylko na takich wypacza obraz rzeczywistości, która nigdy i nigdzie nie jest tylko czarna.

  10. Takie zachowanie, profesjonalizm,życzliwość,powinny być reguła a nie wyjątkiem w naszym pięknym kraju.Poczytaj u mnie o da Vinci.Pochmurno ale nie deszczowo,pozdrawiam

    • Bob, poczytam… a jakże… ale już się boję, że zgodnie z misją Twojego bloga, narzekasz na coś w tym tekście ;)U mnie też pochmurno i jeszcze zimnisko brrrr…

  11. Wielki szacun, Aello! Gdy zewsząd jeno biadolenie i narzekactwo, Ty taki promyk słońca pokazujesz! Większość moich kontaktów ze służbą zdrowia też pozytywna. Ale ja generalnie ,,cieszę się byle czym”… Nie mam takich aspiracji, by traktowano mnie jak angielską królową, wystarczy, że jak człowieka. Pozdrawiam! PS. Przy Twoim kominku zawsze można się ogrzać…

    • Zgago, tak sobie pomyślałam, że ludziom potrzebne są promyki słońca. Trzeba więc je dostrzegać i pokazywać innym.Grzej się… grzej… po to przecież wymyślono kominki 🙂 Zapraszam zawsze.

  12. Myślę, że takie przykłady powinny być codziennością służby zdrowia. Wszak to służba. pisałam kiedyś pochlebną notkę o swojej lekarce. Okazuje się, ze w każdym mieści i każdym szpitalu są solidni lekarze i prawdziwie oddani chorym. Pozdrawiam ciepło.

    • O! I Ty także, Lotka, masz dobra lekarkę i ja pochwaliłaś.Zapewne pozytywnych przykładów jest więcej… Mało tylko o nich się mówi. bo złe jest atrakcyjniejsze medialnie. Straszenie służbą zdrowia stało się nawet elementem kampanii wyborczych i walki politycznej.

      • To prawda, że media wyłapują tragedie ludzkie i wszelkie nieszczęścia, a także pomyłki lekarzy, bo przecież nikt nie jest idealny. za mało pozytywnych przykładów, stanowczo za mało. Miłej niedzieli i słonka Ci życzę.

  13. Dzień dobry alEllu, z racji mojej sytuacji mam wiele obecnie do powiedzenia na temat tzw. Służby Zdrowia. Wszystko zależy od konkretnego człowieka. Dlatego nigdy, przenigdy nie będę generalizować. W Centrum Onkologii spotkalam anioły i diabły.Na szcęście więcej aniołów, cierpliwych, miłych, pomagających. Może mialam szczęście ale tych aniolów było zdecydowanie więcej. Najgorzej jest w administracji. Im urzędniczka niższej rangi tym ważniejsza i opryskliwsza.Natomiast biały personej prawie w 100% superowy.Serdeczności alEllu.:)

    • Anafigo, przede wszystkim wyrażam zadowolenie z Twojej aktywności na blogach. Podzielam zdanie, że wiele zależy od konkretnego człowieka i generalizować nie należy, bo wszędzie zapewne są zarówno anioły jak i diabły. Życzę, byś w kontaktach ze służbą zdrowia spotykała same dobre anioły.Temat urzędników, to temat rzeka… Biurokracja tak się rozrosła, że już ogarnąć i zrozumieć się tego nie da. A ile pieniędzy przede wszystkim pochłania?!

  14. Witaj Elu. Są i tacy lekarze lub pielęgniarki. Sam znam takich. Ale my przyzwyczajeni z reguły do narzekania nauczyliśmy się nie zauważać nawet objaw dobroci lub oddania. Tak już chyba mamy. Pozdrawiam

    • Kolekcjonerze, daleka jestem od zmieniania przyzwyczajeń ludzi. Ale od mediów trzeba wymagać rzetelności. Ciągłe straszenie służbą zdrowia nie wpływa dobrze na samopoczucie chorych, a zdrowych może przyprawić o chorobę, np. mdłości. Pamiętam, jak „mieliśmy wszyscy powymierać”, bo pani minister zdrowia nie chciała zakupić szczepionki. Narzekacze „mieli wtedy raj i aż zacierali rączki ze szczęścia”, że jest okazja wyżywać się w narzekaniu. Była taka panika przez nich wywołana, że nawet znajomi z zagranicy (także internetowi) chcieli nam przysyłać szczepionki. Siła narzekactwa jest wielka i może być czasami szkodliwa.

  15. Witaj alElla , zajrzalam na chwilke, by Cie pozdrowic w ta niedziele u nas deszczowa. bay, bayps: do nastepnych pozytywnych postow,

  16. Chcecie bajkę? Oto bajka, była sobie Pchła Szachrajka. Ja myślę, że wśród całej naszej polskiej służby zdrowia znajdują się prawdziwi lekarze a nie dorobkiewicze.

  17. Piękna ta bajka i często, na szczęście, prawdziwa. A media – wiadomo: sensacje i jaskrawe przykłady błędów czy złego traktowania lepiej się „sprzedają”. Dla niektórych to co dobre i porządne jest nudne.

    • Magdaleno, a przy tym niejednokrotnie wywołuje się niepotrzebną panikę w społeczeństwie. To staje sie wręcz groźne dla zdrowia fizycznego i psychicznego.

  18. Witaj alEllu. Po przeczytaniu tego wspaniałego postu (a spryciula!)zastanawiałem się przez parę dni czy można jeszcze znaleźć takie obszary gospodarki, gdzie jest tylko źle, albo tylko dobrze. I nie znalazłem. Jest to wyraźny dowód na to, że nie wszyscy jeszcze zgłupieliśmy do cna, mimo, że naszym władzom na tym bardzo zależy. Mało tego, zauważyłem, że nawet w przedziałach wiekowych też jest różnie. Mamy przecież 7 letniego zabójcę, który zastrzelił siostrę, ale mamy też (nieżyjącego już) 5 letniego bohatera, który uratował mieszkańców kamienicy objętej pożarem. W grupach zawodowych też jest podobnie, wśród policjantów, księży, sędziów itp. zawodów są i mordercy, i dobroczyńcy, i pedofile, itd. Jest więc i tak i siak, czyli w sumie nienajgorzej. A w służbie zdrowia … no cóż, przypomina mi się przypadek, gdzie lekarka, pod groźbą kary więzienia przepisywała nienależne darmowe leki, i lekarze pogotowia, którzy dla zarobku uśmiercali pacjentów Pawulonem. Trzeba o tym pisać. I dobrze, że można tak jak to pokazałaś.

    • Anzai, prawdę powiadasz. Jest tak… i siak… Wszędzie! Najważniejsze, by w przekazach medialnych, a także towarzyskich nie były zachwiane proporcje, a tak się niestety dzieje na korzyść złego. O zniekształcaniu i zakłamywaniu nie wspomnę…

      • Obiektywny przekaz jest ważny, i jest on zapewne znacznie lepszy niż dawniej, ale o sile całego łańcucha decyduje jego najsłabsze ogniwo. A te ogniwa ciągle nam puszczają … wczoraj np. ujawniono, że pacjentowi zamiast chorej, wycięto zdrową nerkę. TVN24 epatuje od kilku dni faktem wzywania karetki reanimacyjnej do człowieka po zawale, który okazał się … dużym dogiem. A przecież to nie jest przypadek, czy wypaczenie, bo na tomografię, czy rezonans często po znajomości trafiają nasi czworonożni przyjaciele. Tak więc dużo jeszcze pracy przed nami (głównie przed Tobą – pisz jak najczęściej), aby ta służba zdrowia miała ludzkie oblicze zwrócone do człowieka, a nie do zawartości jego kieszeni …

        • Tak jest Anzai. Nic tak nie uzdrawia, jak pokazywanie ludzkiego oblicza. Nie zapominając oczywiście o karach, gdy się należą. Jak w szkole bywało kiedyś… bardzo skutecznym systemem wychowawczym był system kar i nagród (np. chwalenie przed ogółem na apelu szkolnym).

    • Elus coraz wiecej ciekawistek i dobrych i mniej pochlebnych a moze by tak o wyleczeniu tej gorszej w postepach sluzby zdrowia zaczac dyskutowac. Lekarz jest nie tylko po to by stac jak „bog” nad lozem i czekac na dodatkowe „”wsparcia finansowe”, lekarza obowiazkiem jest walczyc o dobro pacjenta , o to by zrobic wszystko co jest w jego mocy.Wiec jak ta sluzba zdrowia „zacznie sie upominac tylko o zasilki dla siebie to nalezy to bractwo rozgonic, ale jak ta sluzba zdrowia zacznie walczyc o prawo i srodki do leczenia pacjenta to znaczy sie ze jest sie na drodze do demokracji.Tego niestety w Polsce jeszcze nie ma, acha, przepraszam jest ale niewidoczne, wiec rzeczywiscie inicjatywa Twoja jest wspaniala, chwalmy tych dobrych piszmy krytycznie o tych co na to zasluguja, moze wowczas te strony rodzin zebrzacych pomocy na leczenie najblizszych zwalczymy.pozdrowionka.

      • Berto, złego już bardzo dużo napisano i powiedziano. Jaki więc sens tutaj o tym dyskutować? Rzecz w tym, że za dużo i niejednokrotnie w sposób przesadny. No jak jedna osoba z zagranicy mówi, że na intensywnej opiece w Polsce używają brudne i porwane szmaty w roli bielizny i pościeli, to nóż mi się w kieszeni otwiera, bo z tego co ja wiem (aktualnie, z dzisiaj i z pierwszych ust), to dają codziennie wszystko świeże i sterylnie zapakowane. To tylko taki mały przykład.

        • cd.Myślę Berto, że sprawa proszących o pomoc tkwi nie w mocy lekarzy, by to zlikwidować, a w rekach urzędniczych i pieniądzach, których jest ciągle za mało. Także w rękach rządzących i ogólnej sytuacji gospodarczej kraju.Pozdrawiam serdecznie. Idzie burza i muszę się wyłączyć.

          • … bo jest różnica, czy procent na NFZ jest odprowadzany od sumy 1300 zł (polska płaca ) czy 1300 euro.

          • Elus, dzieki, ale wyjasnij mi o co tu chodzi, z tym porownaniem, bo nie rozumiem.Ja na temat sytuacji to wiem od tych zebrzacych, oni porownuja tez los w Polsce z pensja w EURO, tego ja nie rozumiem ??? ja moja pensje mam w euro , bo tutaj zyje i pracuje i wszystko place w euro, ale dlaczego w Polsce pensja w zl. a ubezpieczenie w euro ???? cos to nie pasuje, ( ludzie potrafia naprawde obrazac, tych co pomagaja w euro lub w dolarach- tego nie da sie porownac)Nie bulwersuj sie tym co ja pisze, bo ja tak od lat 6 -ciu to widze Polske w locie ptaka i 12 godz pozniej po wsystkich swietych powrot.Ten rok poswiece moj 2 tyg.pobyt na poznanie szczegolow aktuanej sytuacji w kraju i rozmowe , bo tak to wogole nie wiem jak wygladaja sklepy.Rzeczywiscie, kiedy mama moja ostatnie 25 dni zycia spedzila w szpitalu, nie bylo przescieradla calego, a lozka znaly okres powojenny. ( 6 lat temu zaznaczam) i dzisiaj tez widze je w polskich reportazach. wiec to dla mnie podstawa tak sadzic ze nie wiele sie zmienilo.Nie wiem czy Ty mnie zrozumialas, ale ja wyraznie napisalam ze o dobro pacjenta dba lekarz i walczy o jego warunki, leki, godziwe wyposazenie szpitali, opieke specjalistyczna, ale srodki daje panstwo, zgadza sie.Mowiac o osobach proszacych sa to rzeczywiscie przesadne narzekania nawet z tego dostaje sie psycho- somatycznych boli, na ktore najlepszy lekarz nie pomoze i najdrozszy sprzet, Zaznaczam : psycho- somatyczne bole,( mowie tu o FIBROMYALCHII ,) nie o problemach ktore osoby nie rozumiejace tego nie potrafia odroznic od chorob psychicznych.Wiem napewno , ze sa ludzie i specjalisci ktorzy pracuja na rzecz Polski i jej przyszlosc, jednak to jest dopiero poczatek i bardzo duzo musi sie wydarzyc.Ale masz racje ja sie nauczylam pomagac bede ale juz konkretnie CHOREMU, nigdy opiekunom pieniedzy wysylac,

          • Elus sama napisala czego ja nie zrozumialam, to ze usunelas to dobrze dla Ciebie przepraszam i stosuje sie do Twoich wskazowek, Reszte czyt. dokladniej moze, Pozdrawiam.

          • W porównaniu chodzi o zasobność kraju i wysokość zarobków.. Jeśli np. pensja wynosi 1300 zł, to w takim samym procencie ubezpieczenia pieniędzy wpływa mniej niż od pensji 4 razy większej, czyli 1300 euro. Ciort mnie podkusił hi, hi… z tymi euro, niech będzie marek, funtów, dolarów… czegokolwiek. Powinnam nazwać ogólnie pieniędzy. Myślałam jednak, że to jasne i zrozumiałe.

          • Elus zasobnosc kraju zalezy od gospodarki panstwa a nie od waluty, System ubezpieczen holenderskich, ktory przejmuja nawet amerykanie jest nie tylko najlepszym w Europie ale i w swiecie.Pomysly nowe na czas dzisiejszy i na przyszlosc a nie system lat powojennych. Zachod wie, dlaczego zbankrutowal to jest ostatnie co musi nastapic po rozbiciu muru berlisnkiego caly system w skali swiatowej zmienic.i sie w porozumieniu wszedzie umiec zastosowac, sprzedac by gospodarke poddzwignac.Ale tutaj gdy oloszono recesje nie tak dawno, tym magnatom ktorzy fraudowali na skale swiatowa podaja zupe w wiezieniu tez dobrej klasy bo wiezniowie maja wszystko i to wkrotce musi sie zmienic.pozdrawiam serdecznie i spij dobrze.

          • > Elus zasobnosc kraju zalezy od gospodarki panstwa a nie od> waluty, Berto, przecież ja wcale tak nie mówię. Nie kwestionuję też holenderskiego systemu ubezpieczeń.Hi, hi… coś nie rozumiemy się dzisiaj. A w wątku więziennym to już wcale nie wiem, o co chodzi. Pozdrowienia serdeczne i uściski..

  19. Elu,jeśli chodzi o lekarzy,to prawda(nooo..tak,powiedzmy na 90%),a jeśli o system służby zdrowia,to..Życzę wszystkim zdrowia,zdrowia i jeszcze raz zdrowia!

  20. Na pytanie „czy to bajka …” odpowiem, ja również trafiłem na oddział w Instytucie Onkologii w Warszawie, też myślałem, że to bajka, lecz zobaczyłem, że personel, lekarze to dobre wróżki z bajki, ludzie fantastyczni, WSZYSCY. Przy okazji tą drogą dziękuję prof. Krzysztofowi Bujko, dzięki niemu oraz całemu jego personelowi ŻYJĘ. DZIĘKUJĘ!!!A Ciebie alElla serdecznie pozdrawiam, fajnie, że umieściłaś ten list.

    • Jak dobrze Marzycielu, że są na świecie tacy ludzie. Pozdrowienia odwzajemniam i życzę wszystkiego dobrego. Trzymaj się w zdrowiu i dobrej kondycji, bo choć mamy dobry personel medyczny, to lepiej do szpitala nie trafiać.

  21. Pingback: Tytuły publikacji – lista alfabetyczna | alE blogowanie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s