W czasie ferii dzieci się nudzą?

Piosenka:  http://youtu.be/DXiNhBB3noQ

Czy w dzisiejszych czasach dzieci nudzą się tak, jak w piosence Jeremiego Przybory? Zapałki w mało którym domu są… O żyletki trudno… W poduszkach – zamiast puchu – silikon…

Podobno każdą wolną chwilę obecnie wypełnia komputer i telewizja, przy których faktycznie nasze pociechy „mniej brudzą się” – co złe nie jest, ale też „mniej trudzą się” – z czego nic dobrego w przyszłości raczej nie wyniknie.

W  Internecie, także na blogach, spotykam dyskusje na temat mizernych –  niewychowawczych i niekształcących programów telewizyjnych oraz złego wpływu komputerów na rozwój intelektualny. Od kiedy to komputer i telewizor jest od wychowywania i zajmowania się dziećmi, aby całą winę na te urządzenia zwalać?

Mówi się, że dzieci nie czytają książek, nie mają wyobraźni, umiejętności manualnych, nie potrafią myśleć ani tworzyć.  Podobno są zdolne łykać tylko gotową „sieczkę” poprzez przyklejone do rąk piloty telewizyjne oraz myszki komputerowe. Takie stwierdzenia uważam za uogólniające. Są przecież rodzice, babcie, ciocie i dziadkowie, potrafiący wspaniale zorganizować dzieciom czas. Obecnie jest ku temu okazja, bo zaczynają się ferie zimowe. Rozmawiam z koleżanką, do której mają przyjechać bratankowie. Biega po sklepach w poszukiwaniu bloków rysunkowych, kredek, farb i flamastrów. Planuje, co będą zwiedzać w ciągu dnia i co robić wieczorami.

Ze swoich obserwacji w rodzinie wiem, że dzieci uwielbiają czytać i bawić się, a każda zabawa daje radość. Może przy okazji być kształcąca. Chętnie wykonują także przydzielone – stosownie do wieku –  zadania, bo chcą czuć się doceniane, ważne, zaradne i mądre. Żeby znudzonemu dziecku odkleić od ręki pilota, wystarczy mieć pomysł na ferie i odrobinę zaangażować się. Zupełnie niepotrzebne przy tym wielkie pieniądze. Niekonieczne są ośnieżone szczyty Alp, ani obcy instruktor nauki jazdy na nartach w Zakopanem. Bliska ciocia z wujkiem czy babcia z dziadkiem są w stanie zorganizować dziecku niezapomniane ferie.

Na zdjęciu warsztat  twórczy pewnej małej dziewczynki. Jako pomocnik służy deska do prasowania. Na rolce niepotrzebnej już tapety powstaje kolaż. Może to być „Kronika ferii zimowych”. Ileż tu umiejętności można zdobyć, jak wiele nieczynnych szufladek w głowie otworzyć…

Zaraz tu wkroczy ktoś i powie, że to zacofanie, że babcia pewnie nie potrafi włączyć komputera i nie wie, co to jest LAN, WAN, OLTP, CRM, OLAP czy jakieś ACTIVE DESKTOP’y, bo takiemu opiekunowi się zdaje, że tylko tablet oraz informatyczne skrótowce są w stanie zainteresować wnuki. Nic podobnego! Nic bardziej krzywdzącego dla dziecka! Dzieci nawet proszą, by pokazać nieznaną im technikę plastyczną, sposób użycia różnych narzędzi domowych, pozwolić ubić pianę na biszkoptowe naleśniki, pograć w skrable, wypożyczyć z biblioteki książkę. Byłam zdumiona, kiedy wnuczka podczas wizyty u wujka, z chęcią zasiadła nawet do partyjki szachów, zaś obecny tam dziesięcioletni chłopczyk zainteresowany był starym wydaniem książki „Konik Garbusek” w tłumaczeniu Igora Sikiryckiego. Argumentował, że dostępne – nowe wydanie – ze względu na zły przekład zniechęca do czytania. Docenia w nim tylko piękne ilustracje Szancera.

Więc?

Oczywiście nie obędzie się bez odrobiny nowoczesnej techniki. Choćby rozmowa poprzez „Skypa” z rodzicami, jeśli dziecko jest z dala od nich. Albo poszukiwanie na aukcjach internetowych baśni o Koniku Garbusku.

No, i… jeśli aura sprzyja, przede wszystkim ukochane przez dzieci zabawy na śniegu.

 

Ferie – to doskonały czas, aby dać dzieciom coś więcej, niż tylko pilota, fejsa i grę komputerową.

 

Komentarze

 


17 uwag do wpisu “W czasie ferii dzieci się nudzą?

  1. No, już teraz nie pomylę Twoich blogów, jak było niedawno;)
    Ciekawa jestem, czy dzieci, które teraz mają śnieg, dalej będą siedzieć przy telewizorze lub komputerze. Chyba tak, bo dziś nie widziałam żadnego dziecka bawiącego się na podwórku, a przecież u nas już są ferie, poza tym jest niedziela.
    Serdecznie pozdrawiam.

    • Anno, ja tutaj kopiuję notki tylko w ramach „wyjścia awaryjnego” – na wszelki wypadek.
      U nas dzisiaj przepiękna pogoda. Minus 4 stopnie, śnieg świeżutki – czyściutki, słońce świeciło, jak w maju i też nie widziałam ani jednego dziecka na podwórku oraz na tej górce koło mnie, którą widać na zdjęciu.

      • Ja z kolei, tak jak Ci już pisałam, na blogspocie piszę tylko o kwiatkach, zaś o poważniejszych sprawach na blog.pl.
        Szkoda, że obecne dzieciaki wolą siedzieć w domu niż na świeżym powietrzu. Może dlatego mamy takie zdechlaczki.
        Serdecznie pozdrawiam.

        • Ja nie wiem, czy nie zaprzestanę wklejania tutaj duplikatów notek. Zajmuje to bardzo dużo czasu, bo nie da się wkopiować jednym klikiem, jak to było na starym Onecie. Nad tą notką siedziałam parę godzin.

          • Wydaje mi się, że mogłabyś jakoś tematycznie rozdzielić blogi. , ale nie mam pomysłu, o czym byś mogła pisać. Wiem, że masz mnóstwo pomysłów i na pewno coś ciekawego wymyślisz.
            A dziś znowu na osiedlu nie było widać dzieci. Może im przeszkodził mróz- 6 stopni i padający śnieżek.
            Gorąco pozdrawiam.

          • A niezależnie od tego, że bardzo chciałam to zrobić, to tutaj już wyczerpuje się pojemność bloga. Jeszcze na starym Onecie musiałam podpierać się wklejaniem zdjęć gdzie indziej, a tutaj – linkowaniem ich, więc i tak najpierw publikowałam poza Onetem.

            A goły Urban włażący na blog (jestem w stanie zrozumieć reklamę nad blogiem, lub z boku, ale poza moim polem) już mi się śni i straszy w lodówce :)))

  2. Moje dzieciątko to już prawie dorosła kobieta. Na szczęście lubi czytać, maluje i gra na gitarze. Robi też zdjęcia i pisze wiersze. Pod stołem leżą u nas staromodne bierki i domino. Nigdy nie było problemu ze spędzaniem czasu. Moje dziecko ma to szczęście, że ma mądrą mamę, a ja, że mam mądre dziecko 🙂 Tak się dopasowałyśmy 🙂

  3. Wiem, że miałaś dwa odrębne blogi, bo na obydwu czytałam Twoje posty. Na reklamy blogów w ogóle nie patrzę, niech sobie wchodzą, najwyżej je zamknę. Nie wiem, jak to jest, że blogspot oferuje każdemu 1024 MB, a blog.pl tylko 100 MB, choć to i tak dużo w porównaniu z poprzednimi 15 MB.
    Serdecznie pozdrawiam.

    • Chyba teraz w tych 100 MB mam wliczone wszystkie zdjęcia, które na Onecie, jako zalinkowane z adresu w sieci nie obciążały konta, bo jakim cudem już by mi się kończyło 100 MB, skoro przed „ulepszeniem” było 15 MB.

  4. AlEllu 🙂 przyszłam, żeby się przywitać z Tobą i serdecznie pozdrowić. Wcześniej napisałam komentarz do Twojego felietonu o nudzących się dzieciach, ale nie zaznaczyłam, że nie jestem spamerem i pewnie moje wypociny gdzieś sobie poleciały. Nie mogłam kliknąć w prostokącik, ponieważ Kominek zniknął mi całkowicie i drugi raz musiałam się logować. Zapewne dobrze się stało, bo swoim wpisem Ameryki nie odkryłam. Przesyłam ooogrooomne cmokulki. 🙂

    • Witam Ciebie, Zazo 🙂
      Nic na lepsze tutaj się nie zmieniło. Dalej reklamy zasłaniają bloga a stali goście muszą się tłumaczyć, że nie są spamerami. A co najciekawsze, to nawet zalogowany właściciel bloga też musi wypełniać te wszystkie rubryczki, bo inaczej nie skomentuje na swoim własnym blogu. Teraz bywa tu mało osób- to pół biedy. Ale, gdyby przyszło mi odpowiedzieć na kilkadziesiąt komentarzy, jak to za dawnych czasów bywało, to nie dałabym rady za każdym razem wypełniać tę „ankietę personalną”. Jest dla mnie niezrozumiałe, żeby blog nie rozpoznawał swojego własnego autora. To tak, jakby zamek w drzwiach do mojego mieszkania nie rozpoznawał mojego klucza, a do paszportu i dowodu osobistego trzeba było dołączać zaświadczenia, że są moje i nie podrobione, hi, hi…

      Pozdrawiam serdecznie.

  5. Anna napisała: „Nie wiem, jak to jest, że blogspot oferuje każdemu 1024 MB, a blog.pl tylko 100 MB, choć to i tak dużo w porównaniu z poprzednimi 15 MB.” Blogspot należy firmy Google, blog.pl do firmy Onet. Różnice w przychodach obu firm są kilkakrotne, jeśli nie kilkudziesieciokrotne. Stąd pewnie ta różnica w pojemnościach blogów.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s