Samotna Wigilia Roku Pandemicznego 2020

Może w przyszłym roku będą nie tylko cztery kąty i piec piąty…

       Wczesnym rankiem – niczym słoneczko – zawitał  Nowy Sąsiad, by przed wyjazdem do swoich rodziców, złożyć mi życzenia świąteczne. Czynił to w dystansie, niemal nie przekraczając progu, ale tak szczerze i od serca, że aż przedpokój zajaśniał nie tylko od elektryki, a do domu wstąpił Duch Świąt. 

Choinka zabłysła zimnym – przez moją pomyłkę w wyborze lampek – światłem.

Paczka od Mikołaja w stroju kuriera pocztowego oczekiwała na kominku.

Jak na złość popsuły się światełka na choince. Naprawiłam!

Aniołki z masy solnej ozdobiły piec, ogrzewany fotografiami ś.p. Rodziców.

Stołu nie rozsuwałam, ani też nie przenosiłam – jak w ubiegłym roku – na środek  pokoju.

Na choince – dla ocieplenia klimatu – zakwitły gwiazdy betlejemskie.

Podałam sobie barszcz i zasiadłam do stołu. 

Pomimo dodatkowego nakrycia, nikt na wieczerzę wigilijną nie przybył.

Czułam jednak ciepłe myśli Bliskich. W takich chwilach stół jaśniał.

Po barszczu  otworzyłam gwiazdkową paczkę.

Wreszcie zobaczyłam przecudne prezenty – niespodzianki.

Dzwoneczek z napisem NA SZCZĘŚCIE zawisł na choince, a podusia i miękki pled znalazły miejsce na bujaku. Są po kwarantannie i dekontaminacji, więc można się do nich – podczas bujania – przytulać.

Kolędowałam z Papieżem Janem Pawłem II.

A potem przyszedł Kevin, który także był sam w domu.

Komentarze na blogu głównym

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s