Podniebna karawana

Zdjęcia zamieszczam na prośbę zainteresowanych,
którzy nie mogą dostać się  do moich albumów Google.

DSC07425 - karawana

Po lewej stronie zdjęcia: oaza.

Zdjęcia robiłam w 2013 roku w Tunezji.

Cieszę się, że po tylu latach, ktoś zapragnął znowu zobaczyć moje fotografie.

Album: https://photos.app.goo.gl/j3rwvK1uu4gzSH8u9

Notka: Rewia tunezyjskich chmur

Komentarze na blogu głównym

Jak słonko wschodziło

– Może pożyczyć ci, moja sąsiadko balkonowa, książki do czytania, skoro tak wcześnie wstajesz? Pewnie się nudzisz i nie masz, co robić, kiedy wszyscy wczasowicze jeszcze śpią – powiedziała miła pani wypoczywająca, jak ja,  w hotelu Festa Panorama w Neseberze.

– Książki na wakacjach? O nie! Ja przecież mam pełne ręce roboty. Nie próżnują oraz nie nudzą się także nogi i oczy, serce raduje się i pląsa, a dusza wprost się wyrywa do tego piękna dookoła. Każda chwila z książką w ręku byłaby dla mnie stracona. Literaturę mam przez jedenaście miesięcy w roku, o! Na wakacjach chłonę kulturę i krajobrazy kraju, w którym przebywam. Pod powiekami zapisuję wszystko, co ujrzę i przeżyję.  Tak tworzą się moje własne książki, które tylko ja potem czytam, czytam, czytam…

       Podczas wakacji nie tracę czasu na sen. Wstaję na kilka chwil przed słońcem, by zdążyć zaparzyć kawę i wymościć sobie wygodny punkt obserwacyjny na balkonie. Jeszcze tylko okulary do patrzenia w dal i… Rozpoczyna się słoneczny spektakl jednego aktora. Codziennie w innej kolorystyce, a każdy  wart miliony.

– Dołącz, pani sąsiadko balkonowa, by także „napisać” swoją książkę.

Wschód słońca w dniu 10 ‎czerwca ‎2019 r.
fotografowany od godz.04:48.22 do godz.‏‎06:03.34.
Album ze zdjęciami ułożonymi chronologicznie:
https://photos.app.goo.gl/Uq9MVmpi8Ru2QGPk9

Pani sąsiadka nie dołączyła. Ponad wszystko kocha czytanie. Tylko… Po co jechać aż nad Morze Czarne, by czas spędzać nad książkami?

Komentarze na blogu głównym