Z Dyrekcji Górnej na Dolną po złotych liściach

       Jeśli nie spieszysz się do pracy, czy na zakupy do wielkiego blaszaka nazwanego supermarketem, po Chełmie najlepiej poruszać się pieszo lub rowerem. Odbędziesz niesamowitą podróż po miejscach, gdzie historia, często niewidoczna z okien autobusu, bo zasłonięta budynkami z wielkiej płyty lub reklamami, splata się z dniem dzisiejszym i dziełami pokoleń ludzkich rąk oraz ogrodami pełnymi kwiatów i starych drzew. Na przykład  podróż do kolejarzy na Dyrekcję Dolną – osiedle wpisane /wraz z Dyrekcją Górną/ na listę zabytków urbanistyki.

 

W dół, z Dyrekcji Górnej, zeszłam ulicą Stephensona. Kiedyś była brukowana.  Zimą, zamknięta dla ruchu, stawała się w czasach mojego dzieciństwa torem saneczkowym. A jak się trafiła furmanka wioząca węgiel, o co wcale nie było trudno, to dopiero była frajda. Przyczepialiśmy sanki i nie trzeba było pod górę wchodzić na piechotę. Dziś, w barwach jesieni tak wygląda.

PIC01054

Wydeptane ścieżki są w Chełmie zawsze białe.
To kreda, na której miasto jest położone.

„Tor saneczkowy” się skończył, więc jestem już na Dyrekcji Dolnej przy budynku zwanym potocznie gmachem.

– Dokąd idziesz?
– Do gmachu. I każdy wie, o co chodzi.
– Gdzie mieszkasz?
– Koło gmachu. I wszystko jasne.

Dziś mieści się w nim wiele urzędów i banki. Za czasów „kolejowych”, oprócz biur było tu Kino „Bałtyk”, sala widowiskowa ze sceną teatralną, klubokawiarnia, biblioteka, ambulatorium, gabinety rehabilitacyjne i stomatologiczne, pogotowie ratunkowe, stołówka, szkoła, apteka. Dwa kroki w górę w domach willowych  /w założeniu przeznaczonych dla dyrektorów i ich rodzin/ – żłobek i przedszkole. Kolejarz to miał klawe życie. Wszystko na „rzut beretem”. Na dodatek prawie za darmo.

Gmach dawnej Dyrekcji PKP:

PIC01129

Pomnik Jana Pawła II. W tle Gmach dawnej Dyrekcji PKP, od 1944 r. – Gmach PKWN:

30 lat temu Polak został papieżem. Ten wielki dzień mieszkańcy upamiętniają kwiatami, zniczami i chwilą zadumy przy pomniku.

Przy al. Marszałka Józefa Piłsudskiego biegnącej prostopadle do frontu Gmachu Dyrekcji, stoją po obu jej stronach  szare bloki o czerwonych, spadzistych dachach, należące do osiedla Dyrekcji PKP, wybudowanego przed II wojną. Całe osiedle /wraz z Dyrekcją Górną/ miało zajmować   obszar 50 ha  folwarku państwowego.   Zakładano budowę  600 mieszkań w budynkach willowych i 120 w jedno i dwupiętrowych blokach. Na Dyrekcji Górnej, powyżej Gmachu Dyrekcji /znanego z czasów peerelu jako Gmach PKWN/ dla pracowników biurowych PKP, a na Dyrekcji Dolnej – dla pracowników ruchu, aby mieli jak najbliżej do stacji kolejowej, parowozowni, wagonowni.  II wojna światowa nie pozwoliła dokończyć osiedla. Nie udało się przed jej wybuchem wybudować wielu domów, łaźni, ambulatorium.  Dokładnie na 1 września 1939 roku zaplanowano przeniesienie do Chełma Radomsko – Kowelskiej Dyrekcji PKP.

Szeroka, przestrzenna Aleja Piłsudskiego, do której dochodzę łączy Gmach Dyrekcji i stację kolejową.

Aleja Piłsudskiego na wprost stacji PKP
i rzut okiem w lewo i w prawo. Aleja jest tak szeroka,
że nie potrafię zmieścić jej w obiektywie  wraz z budynkami:

PIC01065

Nawet trawnik nie mieści się w całej szerokości

w obiektywie mojego aparatu fotograficznego.
„Sklejam” więc z 2 zdjęć:

Na ławeczkach latem spotyka się tu kolejarzy – emerytów. Wspominają dawne czasy. Kolejarz przed wojną – to była pozycja!  Wraca kolejarz do domu z Radomia dokąd się udał po angaż, bo otrzymał pracę na kolei (w Radomiu mieściła się przed wojną Dyrekcja Radomsko – Kowelska), a na progu jego chałupiny siedzi Żyd. Na widok świeżo upieczonego kolejarza podrywa się w pląsach, kłania kapeluszem do samej ziemi:

–   Ja tu w sprawie budowy porządnego dużego domu.

–   Jakiego domu?

–   No pana domu panie kolejarzu.

– Ja nie buduję żadnego domu, nie stać mnie na to, pieniędzy nie mam.

– A czy ja pana pytam o pieniądz? Pan jeździłeś po „angażman” do dyrekcji kolejowej, mnie to wystarczy. Ja wszystek materiał na dom od jutra zwozić będę bez pieniądz. „Angażman” jest – pieniądz będzie. A dla wielki pan kolejarz nie przystoi w takiej chałupie mieszkać.

Wracam pod górę ul. Czackiego.

…z punktem widokowym na urokliwą
kolejową zabudowę willową:

ul.Czackiego

Zdjęcie z sierpnia 2010 r.  Jesienne – wraz z całym albumem – przepadło podczas onetowego „ulepszania” blogów.

Jest też inne zejście z  Dyrekcji Górnej na Dolną – z tyłu gmachu po schodach, a z boku po złotych liściach:

PIC01127

Ponad schodami – ogrody.

 I jak tu  piechotą nie iść?

15 uwag do wpisu “Z Dyrekcji Górnej na Dolną po złotych liściach

  1. Nie chcę się wymądrzać….ale to też „Podróż nieduża”..no nie???? I bardzo ładna. Ciekawe byłoby posłuchać o czym to rozmawiają Kolejarze Emeryci na Ławeczce???Może są tam też Ci przedwojenni ???? To była ponoć w tych czasach POZYCJA !!! A wg pociągów regulowano zegarki.

    • O tak. Kolejarz to była POZYCJA! Wraca mój dziadek do domu z Radomia dokąd się udał po angaż, bo otrzymał pracę na kolei (w Radomiu mieściła się przed wojną Dyrekcja Radomsko-Kowelska), a na progu jego chałupiny siedzi Żyd. Na widok dziadka podrywa się w pląsach, kłania kapeluszem do samej ziemi: – Ja tu w sprawie budowy porządnego dużego domu panie L.- Jakiego domu – pyta dziadek.- No pana domu panie L.- Ja nie buduje żadnego domu, nie stać mnie na to, pieniędzy nie mam.- A czy ja pana pytam o pieniądz? Pan jeździłeś po „angażman” od dyrekcji kolejowej, mnie to wystarczy. Ja wszystek materiał na dom od jutra zwozić będę bez pieniądz. „Angażman” jest – pieniądz będzie. A dla wielki pan kolejarz nie przystoi w takiej chałupie mieszkać.

      • To mówi samo za siebie. W tamtych czasach kolej była najnowocześniejszym środkiem komunikacji więc pozycja Kolejarzy była podobna jak dziś np. Informatyka….syndrom czasów.

    • Jest czym oddychać faktycznie. Chełm zresztą jest rozległym miastem. Jak wszędzie wciskają się supermarkety i stacje benzynowe – tez potrzebne, ale na tym osiedlu, chyba nie wolno. Chociaż słyszałam o budowie wielkiego supermarketu na „Dzikim Polu”, które pokazywałam w jednej z notek.

  2. ulica Stephensona. bardzo mi się kojarzy z moimi starymi Bielanami. To takie małe miasteczko wchłonięte przez Warszawę ale fragmentami zachowujące ten cudowny charakter, idealny do spacerów i przejażdżek rowerowych. Zero w przewodnikach turystycznych o Warszawie co mnie bardzo smuci.

    • A może osoby prowadzące fotoblogi o Warszawie by się skrzyknęły na współautorską stronkę czy blog – przewodnik, a potem do jakiegoś wydawnictwa na papier?

  3. Czy jest Pani pewna z tym stwierdzeniem wpisania Dyrekcji do listy zabytków UNESCO ?? Z tego co mi wiadomo to dość elitarna grupa obiektów. Dyrekcja jest wpisana na listę zabytków urbanistyki bez wątpienia, ale UNESCO to chyba przesada. Jeżeli się mylę to bardzo proszę o podanie źródła.Bardzo przyjemny przewodnik :). Pozdrawiam.

    • Bardzo dziękuję za komentarz.No właśnie… w tej chwili straciłam pewność i źródła swojej dotychczasowej ‚pewności’ podać nie potrafię.Postaram się zlikwidować na blogu tę informację, gdziekolwiek ją znajdę.Jeszcze raz bardzo dziękuję i serdecznie pozdrawiam. Szczęśliwego Nowego Roku!

  4. Mieszkałem w Chełmie do 1978 roku na ul.Swierczewskiego 12a.Po przeczytaniu fajnego opisu Dyrekcji chciałem dodać ze w Gmachu Głównym mieściła się jeszcze Szkoła Podstawowa nr4.Koło Gmachu schodów w stronę ul.Batorego i Wiejskiej jeszcze nie było jeździliśmy na tornistrach.Cóż zostały wspomnienia ze szkolnych lat 1947 do czasów dzisiejszych.Chełm wypiękniał.Dyrekcja została ze swoim urokiem!Pozdrawiam mieszkańców!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s